Te maski zwiększają ryzyko zakażenia koronawirusem! Też ich używasz?

2020-11-12 10:55 Katarzyna Hubicz

Funkcja ułatwiająca oddychanie w maseczce zwiększa ryzyko zakażenia koronawirusem - alarmują władze miasta San Francisco, które zakazały mieszkańcom używać masek z przednim zaworem wydechowym. A to, że takie ryzyko istnieje, potwierdza coraz więcej badań. O jakie maski chodzi i dlaczego mogą być groźne?

Maseczki z przednim zaworem wydechowym (model N95) to jeden z popularniejszych modeli maseczek ochronnych na świecie. Powód jest prosty: zawór wydechowy, jak sugeruje sama jego nazwa, ułatwia oddychanie w maseczce, co - jak wiadomo - wcale nie jest takie proste. Zawór ten w większości masek tego typu jest jednokierunkowy, co oznacza, że wypuszcza powietrze podczas wydechu - ale tym samym otworem powietrze nie wpadnie już, kiedy robimy wdech.

Maski te chronią więc ich użytkowników przed zarażeniem się koronawirusem. I to dosyć skutecznie: badanie, przeprowadzone w 2008 r przez holenderskich naukowców wykazało, że odpowiednio dopasowane maski N95 zapewniały osobom dorosłym ochronę na poziomie około 50 razy wyższym, niż maseczki domowej roboty i około 25 razy wyższym,  niż jednorazowe maski chirurgiczne.

Ale takie maski mogą stanowić zagrożenie dla innych osób: jeśli ich użytkownik jest zarażony koronawirusem, to wraz z każdym wydechem, kichnięciem lub kaszlnięciem rozsiewa wirusy dookoła, narażając na niebezpieczeństwo ludzi, którzy znajdują się w jego pobliżu.  

Ostatnio coraz więcej badań sugeruje, że maski z zaworami oddechowymi nie spowalniają rozprzestrzeniania się koronawirusa. Opublikowane właśnie National Institute of Standards and Technology (NIST) pokazują, dlaczego.

Filmy, pokazujące wzorce przepływu powietrza przez maski wyposażone w zaworki oddechowe i bez takich zaworków, stworzył inżynier badawczy NIST Matthew Staymates. Jak czytamy w artykule opublikowanym na portalu sciencedaily.com, Matthew Staymates jest ekspertem w technikach wizualizacji przepływu, które pozwalają mu uchwycić ruch powietrza w aparacie. 

Jego typowe badania obejmują nowe technologie wykrywania materiałów wybuchowych i narkotyków na lotniskach i w obiektach żeglugowych poprzez tropienie śladów tych materiałów w powietrzu. Niedawno zainteresował się tematem masek, aby pomóc w opracowaniu nowych sposobów poprawy ich wydajności.

Staymates stworzył dwa filmy, używając różnych technik wizualizacji przepływu. Pierwszy film powstał przy użyciu tak zwanego systemu obrazowania Schlierena, który powoduje, że różnice w gęstości powietrza są widoczne w aparacie jako wzory cienia i światła, drugi film natomiast wykorzystuje technikę rozpraszania światła.

Jak powiedział ekspert: - Te filmy pokazują, w jaki sposób zaworki pozwalają powietrzu opuścić maskę bez jego filtrowania, co jest sprzeczne z przeznaczeniem maski".

Zresztą zobaczcie sami: 

Co z ludźmi, którzy nadal chcą używać takiej maski ze względu na to, że zapewniają bardzo wysoką ochronę? Im urzędnicy w San Francisco radzą, by po prostu zakleili taśmą lub kawałkiem materiału otwór wydechowy.

I przypominają jednocześnie, że takie maski powinny być noszone przede wszystkim przez pracowników medycznych, którzy mają kontakt z osobami zarażonymi, ale sami są zdrowi i nie ma ryzyka, że kogoś zarażą. A strażacy opublikowali na Twitterze film, w którym pokazują, jak prawidłowo nosić maskę N95 z zewnętrznym zaworem oddechowym:

Koronawirus w Polsce zbiera śmiertelne żniwo
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE