Szczepionka AstraZeneca występuje pod nową nazwą. Jej skład pozostaje bez zmian

2021-04-01 15:32

Mimo że Europejska Agencja Leków (EMA) wydała pozytywną opinię dla szczepionki AstraZeneca, to wciąż pojawiają się wątpliwości. Głównie obawy związane są, z tym że może powodować zakrzepy krwi, przez co część społeczeństwa zmieniła nastawienie do procesu szczepień. Koncern AstraZeneca zrobił niespodziewany krok i zmienił nazwę preparatu przeciw SARS-CoV-2.

Brytyjsko-szwedzka firma farmaceutyczna postanowiła zmienić nazwę szczepionki przeciw SARS-CoV-2 i dokonała tego 25 marca. Na stronie internetowej Europejskiej Agencji Leków występują już pod nową nazwą. Mowa jest teraz o szczepionce „Vaxzevria” – nie obowiązuje już nazwa „szczepionka AstraZeneca przeciwko COVID-19” albo w skróconej wersji „AstraZeneca”. Jak na razie koncern nie podał konkretnych powodów, dlaczego zdecydował się na ten krok.

Od kilku tygodni firma AstraZeneca boryka się z problemem wizerunkowym po tym, jak wiele krajów w Unii Europejskiej wstrzymała szczepienia jej preparatem. Do tego doszły jeszcze doniesienia, że może wywoływać skutki uboczne w postaci zakrzepicy żył mózgowych.

Być może zmiana nazwy oraz jej opakowania jest reakcją ze strony koncernu na zaistniałe zamieszanie. Jak na razie na stronie internetowej stronie producenta widnieje jeszcze stara nazwa szczepionki. EMA posługuje się natomiast nową nazwą handlową  preparatu.

Szczepionka jest bezpieczna i skuteczna 

Zdaniem EMA szczepionka AstraZeneca jest bezpieczne i skutecznie chroni przed chorobą wywołaną przez wirusa SARS-CoV-2. Pozytywną rekomendację zachęcającą do stosowania szczepionki firm AstraZeneca wydał też organ nadzorczy Medicines & Healthcare Products Regulatory Agency. Spośród osób zaszczepionych preparatem AstraZeneca odnotowano 5 przypadków (w tym jeden śmiertelny) rzadko występującej zakrzepicy zatok żylnych mózgu w połączeniu z trombocytopenią. W opinii MHRA korzyści, jakie wynikają z podania szczepionki AstraZeneca, przewyższają nad potencjalnym ryzykiem.

Źródło: DW

Dr Paweł Grzesiowski podsumowuje rok pandemii i mówi, co nas czeka w przyszłości
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.