Polskie szpitale pękają w szwach. Na oddziałach nawet niemowlaki z dusznościami

2022-12-20 13:30

Pediatrzy walczą z plagą zakażeń wirusem RSV - w wielu przychodniach rodzice z chorymi dziećmi bardzo długo czekają na wizytę, a w części szpitali zaczyna brakować wolnych łóżek dla małych pacjentów. Wirus jest groźny nie tylko dla małych dzieci, ale również dla osób starszych, zwłaszcza schorowanych, z obniżoną odpornością.

Polskie szpitale pękają w szwach. Na oddziałach nawet niemowlaki z dusznościami
Autor: Getty Images Polskie szpitale pękają w szwach. Na oddziałach nawet niemowlaki z dusznościami

Sezon infekcji w pełni, co wyraźnie widać w aptekach i w placówkach ochrony zdrowia. W pełnych kaszlących i kichających ludzi przychodniach ciężko o wolny numerek na ten sam dzień.

Bardzo trudna sytuacja panuje szczególnie w poradniach dziecięcych. Najmłodszych atakuje bowiem nie tylko wirus grypy czy SARS-CoV-2, ale również wirus RSV - syncytialny wirus oddechowy odpowiedzialny za infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych.

Poradnik Zdrowie: choroby zakaźne

Kumulacja zakażeń w szpitalach

Lekarze alarmują, że w ostatnich dniach znacznie zwiększyła się liczba nowych zakażeń wirusem RSV wśród dzieci. Oddziały pediatryczne pękają w szwach i brakuje miejsc dla nowych pacjentów. Na oddziałach nierzadko trafiają się nawet niemowlęta z dusznościami, które wymagają tlenoterapii.

Jak mówi w rozmowie z RMF FM dr Danuta Sidor kierująca jednym z oddziałów pediatrycznych wrocławskiego szpitala Gromkowskiego: "Teraz jest kumulacja. Mamy przede wszystkim zakażenia grypą i wirusem RSV. Nie mamy wolnego łóżka, w chwili wypisywania jednego dziecka, zajmuje je kolejny mały pacjent. Był ten okres izolacji związany z erą covidową. To był czas, kiedy dzieci miały ze sobą zdecydowanie mniejszy kontakt. To wszystko było w uśpieniu. W chwili obecnej dzieci zaczęły się ze sobą kontaktować i wirus dał o sobie znać, że jest aktywny".  

Jak stwierdziła w TOK FM prof. Teresa Jackowska, konsultantka krajowa w dziedzinie pediatrii, "chorych dzieci jest w tym roku bardzo dużo" - przyczyną licznych hospitalizacji jest kumulacja patogenów.  "Występują głównie zakażenia wywołane wirusem RSV, czyli zakażenie syncytialnym wirusem górnych dróg oddechowych. To może powodować zapalenia oskrzeli i oskrzelików. U niektórych dzieci powikłaniem może być zapalenie płuc" mówiła.

RSV groźny szczególnie dla małych dzieci

Zakażenia wirusem RSV w większości przypadków przebiegają łagodnie - na ciężką infekcję i powikłania narażone są jednak dzieci, zwłaszcza poniżej 2. roku życia, a także wcześniaki oraz osoby w podeszłym wieku i z zaburzeniami odporności (np. wywołane HIV lub leczeniem immunosupresyjnym), czy z chorobami serca.  

Objawy zakażenia początkowo przypominają typowe przeziębienie - pojawiają się takie dolegliwości jak:

  • zmęczenie
  • katar
  • kaszel
  • ból gardła
  • ból głowy
  • gorączka
  • znaczne pogorszenie samopoczucia.

RSV może również wywoływać ciężkie zakażenia dolnych dróg oddechowych, przede wszystkim zapalenie oskrzeli i płuc. Wówczas dolegliwości są bardziej nasilone i dołączają się kolejne objawy takie jak wysoka gorączka, duszności, świsty, ból w klatce piersiowej, przyspieszony oddech, a kaszel staje się mokry. Wszystkie te objawy mogą się nasilać, prowadząc do niewydolności oddechowej, która stanowi stan bezpośredniego zagrożenia życia.

Lekarze przypominają: trzy wirusy mogą atakować jednocześnie

Jak przypominają z kolei lekarze z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia, nie tylko SARS-CoV-2, grypa czy też RSV osobno, ale wszystkie te wirusy jednocześnie mogą zaatakować organizm człowieka. Obecnie szczepionki pozwalają na to, by zabezpieczyć się przeciw SARS-CoV-2 i grypie - nie zawsze zapobiegną one zakażeniu, ale jeśli do niego dojdzie, złagodzą przebieg.

"Nie ma innych, bardziej skutecznych metod obrony przed zjadliwymi, wysoce zakaźnymi i prowadzącymi do poważnych powikłań drobnoustrojami niż szczepienia." – wskazuje prezes PPOZ Bożena Janicka w przesłanym komunikacie prasowym.

Przypomina, że grypa jest chorobą, która może prowadzić nawet do śmierci. "Koronawirus również jest nam znany. Choć jego wersje się zmieniają, nadal jest groźnym przeciwnikiem. Szczególnie dla osób z osłabioną odpornością" – podkreśla Janicka.

Jak dodaje, wirus RSV atakuje drogi oddechowe człowieka. "Groźny dla osób starszych, z problemami kardiologicznymi i układu oddechowego. Nie ma przeciwko niemu szczepionki, co nie oznacza, że nie możemy się chronić. Tu zalecana jest higiena, nienarażanie innych na zakażenie, jeśli sami czujemy się chorzy. Na pozostałe dwa wirusy mamy dobrą broń! Szczepienia! Każdy, kto jeszcze z nich nie skorzystał powinien jak najszybciej udać się do punktów szczepień czy przychodni" – apeluje prezes PPOZ.