Pierwszy raz w historii pacjent otrzymał krew wyhodowaną w laboratorium. "To ogromny krok w kierunku wytwarzania krwi"

2022-11-07 11:17

Po raz pierwszy w historii czerwone krwinki wyhodowane w laboratorium zostały przetoczone innej osobie. Dokonali tego naukowcy z University of Bristol, którzy wyhodowali komórki krwi z komórek macierzystych dawców. Jeśli to rozwiązanie okażę się skuteczne, może oznaczać rewolucję w leczeniu wielu zaburzeń krwi.

Krwi ciągle brakuje. Przed nami kolejna akcja „Moja krew - Twoje Życie”
Autor: Getty Images

O zaburzeniach krwi można mówić, gdy część krwi nie spełnia swoich funkcji. Wówczas mogą pojawić się np. nadmierne krwawienia czy trudności w krzepnięciu krwi. Istnieje kilka różnych rodzajów zaburzeń krwi takich jak niedokrwistość, hemofilia czy anemia sierpowata. Nadzieje na lepsze życie z chorobą daje pierwsza w historii transfuzja krwi wyhodowanej w laboratorium, której dokonali brytyjscy naukowcy.

Pierwsza transfuzja krwi wyhodowanej w laboratorium

To pierwsza taka transfuzja, która jest częścią randomizowanego badania klinicznego RESTORE. Brytyjscy eksperci przetoczyli innej osobie czerwone krwinki, które wyhodowali w laboratorium. W swoich badania naukowcy chcą skupić się na analizie długości życia wyhodowanych komórek w porównaniu ze standardowymi czerwonymi krwinkami od tego samego dawcy. Wszystkie komórki stworzone w laboratorium są świeże, więc badacze oczekują, że będą działać lepiej niż te pochodzące z transfuzji standardowych krwinek od dawców, które są w różnym wieku.

Eksperci podkreślają, że jeśli wyprodukowane czerwone krwinki będą żyć dłużej w organizmie człowieka, to pacjenci, którzy regularnie wymagają transfuzji, nie będą potrzebować tak częstych przetoczeń. To z kolei wpłynęłoby na zmniejszenie poważnych powikłań wiążących się z transfuzją krwi, do których należy np. przeładowanie krwi żelazem.

Jeśli nowe rozwiązanie wykorzystane przez ekspertów z University of Bristol okaże się bezpieczne i skuteczne, może to być rewolucja w leczeniu chorych z zaburzeniami krwi. Nadal dla wielu z nich, znalezienie wystarczającej ilości dobrze dopasowanej krwi od dawców, jest trudne. Ale jak podkreślają naukowcy, wyprodukowane komórki będą mogły być użyte u pacjentów o skomplikowanych potrzebach związanych z transfuzjami.

Anemia. Jakie daje objawy i jak ją leczyć?

Przełom w kierunku wytwarzania krwi

Jak dotąd transfuzję wyhodowanych komórek krwi przeprowadzono dwóm osobom. Oba przypadki są ściśle monitorowane. Nie zgłoszono żadnych niepożądanych skutków ubocznych. Uczestnicy są cali i zdrowi, a ich tożsamość nie jest ujawniona ze względu na dobro badania. Dawcy krwi, z której naukowcy wyodrębnili komórki macierzyste potrzebne do wyhodowania czerwonych krwinek, pochodzili z bazy dawców NHSBT. Ilość komórek wyhodowanych w laboratorium jest różna, ale wynosi od 5 do 10 ml, czyli ok. jedną do dwóch łyżeczek.

Naukowcy zapowiedzieli, że co najmniej dziesięciu uczestników badań otrzyma dwie mini transfuzje w odstępie co najmniej czterech miesięcy. Jedna będzie pochodziła ze standardowych krwinek, a druga z krwi stworzonej w laboratorium. To pozwoli ekspertom ocenić, czy młode czerwone krwinki wytworzone na zewnątrz mogą żyć dłużej niż normalne. Autorzy analiz podkreślają, że potrzebne są dalsze badania, ale to, co już udało im się zrobić, jest znaczącym krokiem naprzód, szczególnie dla poprawy leczenia pacjentów z rzadkimi grupami krwi lub chorych wymagających złożonych transfuzji.

Dyrektor oddziału NIHR ds. krwi i przeszczepów prof. Ashley Toe podkreśla: "Ta wymagająca i ekscytująca próba jest ogromnym krokiem w kierunku wytwarzania krwi z komórek macierzystych. Jest to pierwszy przypadek przetoczenia krwi wyhodowanej w laboratorium. Jesteśmy podekscytowani, widząc, jak dobrze komórki radzą sobie po zakończeniu badania klinicznego".