Koroner - czym się zajmuje? Czy w czasie pandemii jest niezbędny?

2020-10-26 13:04 Monika Ochnik

Koroner to osoba stwierdzająca zgon i wystawiająca akt zgonu. Choć funkcja ta istnieje również w Polsce, w praktyce niewiele gmin korzysta z usług koronerów. A lekarze alarmują, że koronerzy odciążyliby znacząco służby medyczne, które są teraz skupione na walce z koronawirusem.

Koroner - to pojęcie znamy głównie z anglojęzycznych kryminałów. W Anglii instytucja koronera pojawiła się już w XII wieku. Nie każdy jednak wie, że zawód ten funkcjonuje od niedawna również w Polsce. Na czym polega i kto może nim zostać? 

Spis treści

  1. Koroner - czym się zajmuje?
  2. Zawód koronera w Polsce
  3. Koroner w Polsce - czy jest potrzebny już dziś?
  4. Koroner w Polsce od 2021 roku - na jakich zasadach?

Koroner - czym się zajmuje?

Koroner (ang. coroner) w krajach anglosaskich jest urzędnikiem, któremu powierza się prowadzenie śledztwa w przypadku nagłego, niespodziewanego lub przypadkowego zgonu. Do jego zadań należy wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, ustalenie przyczyn śmierci, a także czasu, kiedy do niej doszło. 

Zawód koronera w Polsce

W Polsce zawód koronera wprowadzono oficjalnie w 2002 roku. Jest to lekarz medycyny sądowej, który ma za zadanie:

  • stwierdzić zgon pacjenta
  • ocenić przyczynę śmierci (naturalna lub nie)
  • wystawić akt zgonu
  • prowadzić na bieżąco ewidencję zgonów

Funkcję koronera w naszym kraju wprowadzono przede wszystkim po to, by odciążyć lekarzy rodzinnych, nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, jak również tych z pogotowia ratunkowego, a także by zapobiec pogrzebowej korupcji i handlowi zwłokami. Pierwsi polscy koronerzy zostali powołani w Łodzi - tam też dyżurowali pod telefonem, będąc w stałym kontakcie z pogotowiem ratunkowym. Na wszelki wypadek zostali również wyposażeni w aparaturę ratującą życie.  

Koroner w Polsce - czy jest potrzebny już dziś?

Niestety funkcja koronera nie upowszechniła się w Polsce na szerszą skalę, koronerzy są tylko w niektórych gminach. Brakuje do tego odpowiednich przepisów, a tymczasem środowisko medyczne apeluje, że już dziś są potrzebne profesjonalnie przygotowane osoby, które zajęłyby się stwierdzaniem zgonów poza szpitalem. Ten apel jest aktualny zwłaszcza teraz, w okresie szalejącej epidemii koronawirusa. 

Koroner odciążyłby znacząco i tak już przepracowanych lekarzy, byłaby to osoba wyposażona w odpowiednie środki ochrony osobistej, dzięki czemu nie narażano by w ten sposób medyków ani pacjentów (dziś ten sam lekarz leczy chorych i stwierdza zgon).

Polskie przepisy dotyczące stwierdzania zgonu są już mocno przestarzałe (mają ponad 50 lat!), nowe przepisy uwzględniające funkcję koronera zostały zawarte w tzw. tarczy antykryzysowej 2.0. i mają wejść w życie 1 stycznia 2021 roku. Ale czy to nie za późno? Czy w obliczu pandemii koronerzy nie powinni wspomagać lekarzy już dziś?

Koroner w Polsce od 2021 roku - na jakich zasadach?

Według nowej ustawy z 9 kwietnia 2020 roku koronerem mógłby zostać lekarz, który:

  • ma prawo wykonywania zawodu na terenie Polski i zdolność do czynności prawnych
  • ma ukończoną odpowiednią specjalizację (z zakresu: medycyny sądowej, patomorfologii, anestezjologii i intensywnej terapii, medycyny ratunkowej) albo co najmniej 3-letni staż pracy w zawodzie lekarza oraz odbył szkolenie w zakładzie medycyny sądowej uczelni medycznej albo jest w trakcie specjalizacji z zakresu medycyny sądowej lub patomorfologii, bądź jest po ukończeniu 2. roku szkolenia specjalizacyjnego i uzyskaniu zgody kierownika specjalizacji
  • nie ma prawomocnego wyroku za przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe

Powoływaniem koronerów zajmowaliby się wojewodowie, którzy wybieraliby ich z listy przedstawionej przez okręgową radę lekarską.

Za każdorazowe stwierdzenie zgonu koroner będzie otrzymywał wynagrodzenie, które ma wynosić 15% kwoty przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w roku kalendarzowym poprzedzającym przeprowadzenie tej czynności.

Co ciekawe, w USA funkcję koronera może pełnić osoba bez wykształcenia kierunkowego, która została odpowiednio wyszkolona i przygotowana.

Czytaj też:

Horror w stolicy. Załogi pogotowia czekają pod SOR kilka godzina na przyjęcie do szpitala
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE