Jej skóra przypomina rybią łuskę. Cierpi na rzadkie schorzenie. "Urodziłam się fioletowa"

2022-12-30 15:00

Nathalie Richert urodziła się z rzadkim schorzeniem, które objawia się na skórze zmianami przypominającymi wyglądem i strukturą rybią łuskę. Ból towarzyszy jej praktycznie na każdym kroku. Mimo ciężkiej przypadłości, z jaką zmaga się na co dzień, potrafi cieszyć się życiem i realizować swoje najskrytsze marzenia.

Nathalie Richert
Autor: Instagram Jej skóra przypomina rybią łuskę. Cierpi na rzadkie schorzenie. "Urodziłam się fioletowa"

23-letnia Nathalie Richert mieszka w Malmö w południowej Szwecji. Ta młoda kobieta cierpi na niezwykle rzadką chorobę skóry uwarunkowaną genetycznie. Wymaga od niej nie lada poświęcenia i ciągłej kontroli na nowo pojawiającymi się ranami.

Cierpi na tzw. rybią łuskę. "Urodziłam się fioletowa"

To schorzenie, z którym zmaga się dziewczyna, nosi nazwę "rybia łuska", ponieważ powoduje nadmierne i nieprawidłowe rogowacenie naskórka z równoczesnym zaburzeniem procesu jego usuwania. Chodzi o to, że na skórze powstają pęknięcia, które przypominają rybią łuskę.

Poradnik Zdrowie: Żyję z łuszczycą

Nathalie urodziła się z tą chorobą, która znacznie obniżyła jej jakość życia. Na jej skórze regularnie pojawiają się świeże rany. Przez cały czas musi kłaść nacisk na pielęgnację ciała, czyli kąpiele, delikatne peelingi i nawilżenie skóry. Nie może tego zaniechać, ponieważ tego skutki mogłyby okazać się fatalne.

23-latka nie wstydzi się swojej choroby i mówi o niej głośno za pośrednictwem mediów społecznościowych. Opublikowała wpis na Instagramie, w którym napisała, że jej życie nie było łatwe, po pierwsze z powodu bólu, jakiego doznawała każdego dnia, a po drugie, że wygląda inaczej.

"Urodziłam się fioletowa. Chcę jednak edukować innych na temat tej niezwykłej choroby, w nadziei, że będą w stanie ją zrozumieć i okazać empatię" – stwierdziła.

Zwróciła się z apelem do innych 

Mimo trudnej i uporczywej przypadłości kobieta nie stoi w miejscu, lecz konsekwentnie realizuje swoje marzenie. Dopięła swego i została modelką.

"Bycie modelką to marzenie wielu ludzi. Dzięki tej możliwości mam nadzieję zainspirować innych, aby odważyli się pokazać siebie, pomimo tego, że różnią się wyglądem od zdrowych osób" – wyznała Nathalie. W ten sposób chce też dać nadzieję ludziom, którzy borykają się z różnymi schorzeniami, aby nie zamykali się w sobie i w pełni zaakceptowali siebie oraz to, jak wyglądają.

"Powinniśmy być dumni z siebie, niezależnie od tego, jak wyglądamy. Ja jestem dumna z tego, kim jestem, mimo mojego odmiennego wyglądu. I to jest uczucie, które mam nadzieję przekazać tym, którzy tego potrzebują" – dodała. Nathalie wyraźnie podkreśla w swoich wypowiedziach, że nie chce być kimś innym.