Groźna choroba zakaźna w natarciu. Co 2 przypadek to obcokrajowiec

2024-03-12 18:09

Wraca groźna choroba zakaźna. U naszych sąsiadów niepokojąco rośnie liczba pacjentów. Atakuje nie tylko dorosłych, ale i dzieci. Połowa przypadków to obcokrajowcy – tak pokazują wstępne dane.

Groźna choroba zakaźna w natarciu. Co 2 przypadek to obcokrajowiec
Autor: Getty Images Groźna choroba zakaźna w natarciu. Co 2 przypadek to obcokrajowiec

Określano ją w przeszłości jako „suchoty” lub „białą plagę”. Mowa tu gruźlicy, czyli chorobie zakaźnej, która atakuje głównie płuca, ale także może – choć rzadziej – zająć jelita, kości i inne organy. Wywołują ją prątki gruźlicy grupy Mycobacetrium tuberculosis complex i łatwo rozprzestrzenia się drogą kropelkową najczęściej poprzez kaszel. Objawów gruźlicy nie należy ignorować pod żadnym pozorem, ponieważ nieleczona może do prowadzić do śmierci.

Przybywa chorych na gruźlicę w Czechach

Alarmujące wieści docierają z Czech. Liczba pacjentów z gruźlicą systematycznie rośnie. Jak pokazują wstępne dane, w 2023 roku czeski resort zdrowia zarejestrował 447 przypadków tej choroby zakaźnej, w tym 319 dotyczyło mężczyzn, a 128 kobiet. Wówczas cierpiało na nią dużo osób w wieku od 50 do 54 lat, a najwięcej diagnoz padło w Pradze. 110 chorych trafiło na leczenie do szpitali mieszczących się w stolicy.

Oszacowano, że postać płucna gruźlicy stanowiła 87 proc. przypadków, pozostałe 13 proc. to była gruźlica pozapłucna. Jak dziś przedstawiają się sytuacja u naszego sytuacja pod kątem zachorowalności na wspomnianą chorobę zakaźną? – Obecnie co drugi przypadek gruźlicy w Czechach odnotowuje się u obcokrajowca. W Pradze jest to nawet 60 proc. przypadków – poinformował w rozmowie z serwisem novinky.cz Jiří Wallenfels z Krajowego Oddziału Nadzoru Gruźlicy Szpitala Uniwersyteckiego Bulovka.

Gruźlica powraca. Czy grozi nam epidemia?

Czechy: Wzrosła liczba chorych na gruźlicę. Powód do niepokoju

Eksperci ocenili ryzyko szybkiego rozprzestrzeniania się gruźlicy w społeczeństwie jako minimalne. Głos zabrał także prezes Czeskiego Towarzystwa Pneumologiczno-Fizjologicznego Vladimír Koblížek. Zwrócił uwagę na to, że głównym problemem jest długotrwały kontakt z osobami zakażonymi.

W opinii specjalisty na chwilę obecną większość populacji nie powinna mieć powodów do niepokoju, o ile nie utrzymują bliskiego kontaktu z mieszkańcami krajów o wysokim wskaźniku zachorowań. Jak dodał, na razie istnieje niskie prawdopodobieństwo, że Czesi zakażą się od Ukraińców.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki