Epidemia małpiej ospy miała miejsce już 20 lat temu. W jaki sposób ją zwalczono?

2022-06-02 10:11

Trwają prace nad powstrzymaniem rozprzestrzeniania się wirusa odpowiedzialnego za rozwój małpiej ospy w USA. Kraj przeżył epidemię małpiej ospy prawie 20 lat temu, która została skutecznie powstrzymana. Jak tego dokonano? WHO komentuje sprawę i mówi, jakie są rokowania związane z epidemią.

Lekarze w kombinezonach ochronnych
Autor: Getty Images

Wybuch epidemii w Stanach Zjednoczonych w 2003 roku był pierwszym przypadkiem, w którym wirus małpiej ospy został wykryty poza kontynentem afrykańskim. W tym czasie nie odnotowano żadnych zgonów ani transmisji wirusa z człowieka na człowieka. Jednak zachorowania dotyczyły 47 osób.

Obecnie, jak informuje ekspertka Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ds. epidemii Maria Van Kerkhove, "do tej pory około 200 potwierdzonych przypadków zachorowania na małpią ospę wykryto poza krajami, w których dotychczas zwykle ta choroba się rozprzestrzeniała". Czy to oznacza, że grozi nam epidemia?

Półpasiec a ospa wietrzna

Jak zatrzymano epidemię?

Wraz z rozprzestrzenianiem się małpiej ospy w USA w 2003 roku, rząd wprowadził środki ochronne, takie jak embargo i zakaz importu niektórych gatunków gryzoni do Stanów Zjednoczonych. Epidemia została powstrzymana przede wszystkim za pomocą szczepionek i leków przeciw ospie.

WHO o grążącej epidemii

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, niedawna epidemia wirusa małpiej ospy rozprzestrzeniła się na 20 krajów. Podczas gdy świat wciąż podnosi się po trwającej pandemii COVID-19, pojawiają się pytania o to, jak bardzo powinniśmy się martwić o nową epidemię wirusa małpiej ospy. Organizacja jednak nie przewiduje aż tak czarnego scenariusza.

W porównaniu do COVID-19, epidemia jest już znana od kiludziesięci lat. Choć już wcześniej odnotowywano zachorowania w krajach nieendemicznych, wirus ten nie stanowił dużego zagrożenia. Sytuacja zmieniła się wraz z rozprzestrzenieniem się wirusa w wielu krajach, w tym krajach Europejskich i kraja Ameryki Północnej.

WHO poinformowało jednak, że istnieje „umiarkowane” ryzyko, rozprzestrzenienia się małpiej ospy na całym świecie, a przypadki zachorowań nie są aż tak groźne.