Cerber dotarł do Niemiec. Dwa razy więcej zakażeń co 10 dni

2022-10-30 9:42

W Europie BQ.1 i BQ.1.1, a w Chinach BF.7 i BA.5.1.7 - te nazwy mutacji wariantu Omikron wywołują ostatnio duże emocje wśród ekspertów zajmujących się koronawirusem SARS-CoV-2. Dwie pierwsze mutacje dotarły już do Niemiec i odpowiadają za rosnącą liczbę infekcji, wykryto je również w Polsce. Z kolei z powodu BF.7 i BA.5.1.7 w Chinach w domach musi zostać ponad 210 milionów osób, a władze niemal całkowicie zamknęły 28 miast.

Cerber dotarł do Niemiec. Dwa razy więcej zakażeń co 10 dni
Autor: Getty Images

Wariant Omikron wirusa SARS-CoV-2 nieustannie mutuje. Tym razem niepokój budzą jego kolejne mutacje oznaczone symbolami BQ.1 i BQ.1.1, BF.7 i BA.5.1.7.

W Europie rozprzestrzenia się Cerber

Cerber to nieoficjalne określenie dwóch nowych podwariantów Omikronu: BQ.1 i BQ.1.1. Póki co w Europie wykryto niewiele przypadków zakażeń (w tym dwa w Polsce), jednak liczby te szybko rosną. Powodem jest bardzo wysoka zakaźność.

Jak wyjaśnia jeden z ekspertów cytowanych przez Deutsche Welle, Moritz Gerstung, badacz komórek z Niemieckiego Centrum Badań nad Rakiem w Heidelbergu, zajmujący się również koronawirusem SARS-CoV-2, subwariant BQ1.1 jest w stanie co dziesięć dni podwajać liczbę zakażeń.

Przed tymi wariantami ostrzegła również ECDC - Europejska Agencja Kontroli Chorób. Eksperci Agencji przewidują, że niebawem można spodziewać się rosnącej liczby zakażeń, a oba mogą stać się dominujące w Europie już pod koniec listopada. Na liście zagrożonych krajów są nie tylko Niemcy, ale również Włochy, Francja, Belgia, Holandia czy Irlandia.

W.KRASKA: UBOLEWAM, ŻE ZAPOMNIELIŚMY O COVIDZIE

Chiny znów zamykają część kraju

Władze Chin konsekwentnie realizują politykę Zero Covid i nie ustają w restrykcjach z powodu zakażeń koronawirusem. Gdy większość państw na świecie odchodziła od obostrzeń, Chińczycy nadal obejmowali zakazem wychodzenia mieszkańców miast, w których występowały przypadki COVID-19, w tym wielomilionowego Szanghaju.

O wprowadzeniu kolejnego lockdownu w Chinach poinformował właśnie portal australijski portal news.com.au. Tym razem lockdown obejmie 210 milionów osób, mieszkających w sumie w 28 miastach, w tym również Wuhan, w którym zaczęła się ogólnoświatowa pandemia.

Jak podał portal news.com.au, Partia Komunistyczna, która rządzi Chinami, wprowadza kolejne już, drakońskie, restrykcje mimo tego, że póki co liczba nowych przypadków w kraju liczącym 1,4 miliarda ludzi jest stosunkowo niewielka. W ciągu tygodnia notuje się średnio około 1000 nowych zakażeń i póki co doszło do zaledwie kilku nowych przypadków zakażeń nowymi wariantami.

To jednak - zdaniem urzędników z Pekinu - wystarczy, by wybuchła niebawem nowa epidemia. Objęte lockdownem miasta są patrolowane przez policjantów w kombinezonach ochronnych, wyposażonych w karabiny maszynowe, którzy brutalnie egzekwują przepisy, a także przez drony. W miastach stworzono już obozy kwarantanny, a mieszkańcom żywność dowożona jest przez policję i służby sanitarne.

Jak podano, przyczyną lockdownu w Chinach są dwa nowe podwarianty Omikronu: BF.7 i BA.5.1.7. Zostały one uznane za "wysoce zaraźliwe", gdyż badania potwierdziły, że są one w stanie infekować osoby wcześniej zaszczepione i takie, które chorowały już na COVID-19, a by wywołać infekcję, potrzeba niewielkiej liczba cząsteczek, a więc - w odróżnieniu od poprzednich wariantów - wystarczy bardzo krótki czas ekspozycji na wirusa.