70 proc. wzrost pacjentów z groźnym zaburzeniem rytmu serca. Naukowcy alarmują

2022-06-21 10:43

Wzrosła liczba osób, u których pojawia się migotanie przedsionków, czyli jedno z najczęstszych zaburzeń rytmu serca. Ta choroba pięciokrotnie zwiększa ryzyko udaru, jak informują naukowcy z Uniwersytetu Leeds w Wielkiej Brytanii. Uzyskane dane nie napawają optymizmem.

Młoda kobieta u lekarza
Autor: Getty Images

Migotanie przedsionków (AF, atrial fibrillation) to jedno z najczęstszych zaburzeń rytmu serca, które polega na bardzo szybkich i nieregularnych skurczach przedsionków serca (350-700/min). Częstość jej występowania podwoiła się w ciągu ostatnich 50 latach na skutek starzenia się społeczeństwa i stale rośnie. Schorzenie jest statystycznie częściej diagnozowanie u mężczyzn niż kobiet.

Obecnie pacjentów zmagających się z migotaniem przedsionków, jest zdecydowanie więcej niż osób, u których stwierdzono cztery najczęstsze rodzaje raka - piersi, prostaty, płuca i jelit oraz chorych z niewydolnością serca. Oto najnowszy wniosek płynący z największego i najbardziej szczegółowego badania dotyczącego migotania przedsionków. Grupa brytyjskich naukowców z Uniwersytetu Leeds czuwała nad jego prawidłowym przebiegiem.

Ogromny wzrost pacjentów z migotaniem przedsionków

Wszystko zaczęło się od analizy, czyli naukowcy musieli dokładnie przejrzeć dane pochodzące od lekarzy pierwszego kontaktu i dane dotyczące hospitalizacji osób w Wielkiej Brytanii. Chodziło głównie u pacjentów, u których po raz pierwszy zdiagnozowano migotanie przedsionków w latach 1998-2017. Do jakich doszli wniosków?

Z uzyskanych informacji naukowcy odnotowali, że w ciągu dwóch dekad w Wielkiej Brytanii nastąpił wzrost liczby osób z migotaniem przedsionków nawet o 72 proc. W 1998 roku tę chorobę, charakteryzującą się szybkim, niemiarowym biciem serca, stwierdzono u 117 880 pacjentów. Wraz z upływem lat ta liczba stale rosła – w 2017 roku diagnozę usłyszało aż 202 333 osób. W opinii badaczy za tak niekorzystnymi statystykami stoi głównie starzejąca się i mniej zdrowa populacja.

W ciągu tych 20 lat migotanie przedsionków stwierdzono częściej u mężczyzn niż kobiet. Jak wyjaśniają naukowcy, to mogło być spowodowane tym, że w ciągu tych dwóch dekad znacznie większa liczba panów borykałą się z innymi schorzeniami takimi jak: cukrzyca, choroba wieńcowa serc czy, bezdech senny. Część z nich, mimo chorób, była uzależniona od palenia papierosów.

To nie jest jedyny wniosek naukowców. Według nich pacjenci z migotaniem przedsionków są pięć razy bardziej narażeni na ryzyko wystąpienia udaru. Jak pokazują dane, w trakcie badania coraz więcej osób zmagało się z innymi schorzeniami (np. cukrzycą, otyłością, nadciśnieniem) w momencie postawienia diagnozy. Co więcej, liczba pacjentów z co najmniej trzema schorzeniami wzrosła z 48 proc. w 1998 roku do 68 proc. w 2017.

Poradnik Zdrowie: kiedy iść do kardiologa?

Naukowcy opracowali urządzenie do wykrywania zaburzeń rytmu serca

Doniesienia naukowe skomentował prof. Chris Gale, profesor medycyny sercowo-naczyniowej i badacz z Uniwersytetu Leeds. Uważa, że zmiany w opiece zdrowotnej są napędzane przez dane, a te badania są pierwszą analizą zachorowań na migotanie przedsionków pokazującą rosnący wpływ na społeczeństwo.

Naukowcy wywnioskowali jeszcze, że osoby pochodzące z najbiedniejszych środowisk były o 20 proc. bardziej narażone na migotanie przedsionków od tych bardziej sytuowanych pacjentów.

Prof. Gale wraz ze swoim zespołem badawczym opracowali cyfrowe narzędzie do przewidywania migotania przedsionków. Jego zadaniem jest wczesne wykrycie zaburzeń rytmu serca. Uczeni są pełni nadziei, że już niebawem urządzenie zostanie przetestowanie w ramach National Health Service (NHS).

Wyniki badania zostały opublikowane na łamach czasopisma "The Lancet Regional Health – Europe".