5-latek z autyzmem odebrany matce przez wpis w sieci. "Myśli, że go zostawiłam"

2023-03-06 12:14

Mama 5-letniego Bruna wdała się w internetową dyskusję. Kilka godzin później sąd odebrał jej dziecko. Treść komentarza była kontrowersyjna. Pani Domańska w swojej wypowiedzi nawiązała jednak do trudnej sytuacji, w jakiej znajdują się rodzice dzieci z autyzmem.

5-latek z autyzmem odebrany matce przez wpis w sieci. Myśli, że go zostawiłam
Autor: Angelika Jolanta Domańska / Facebook 5-latek z autyzmem odebrany matce przez wpis w sieci. "Myśli, że go zostawiłam"

Rankiem, 1 marca br. pani Domańska jechała z synem tramwajem. To wtedy włączyła się do internetowej dyskusji pod postem o samobójczej śmierci na stacji metra. Matka 5-letniego Bruna, który zmaga się ze spektrum autyzmu napisała: "Codziennie walczę ze sobą, żeby nie popełnić rozszerzonego samobójstwa, to nie takie proste zmusić się do życia".

O samobójstwie rozszerzonym mówi się wówczas, gdy człowiek dopuszcza się zabójstwa innej osoby (lub wielu osób) tuż przed zakończeniem własnego życia. Samobójstwa rozszerzone najczęściej dotyczą bliskich, spokrewnionych osób.

Poradnik Zdrowie: Gadaj Zdrów, odc. 11 Autyzm

Trud opiekuna dziecka z autyzmem

Zaburzenia ze spektrum autyzmu to problem, który dotyczy całej rodziny. To wyzwanie dla rodziców i opiekunów, a największe dla matek dzieci z autyzmem. Tego rodzaju opieka jest szczególnie wymagająca i wiąże się z ogromnym stresem, który często wynika z braku przygotowania do wychowania dziecka z jakąkolwiek niepełnosprawnością. 

Matka chłopca zapytana o powód umieszczenia komentarza o tak niepokojącej treści, odpowiedziała: 

- Napisałam tak, bo - jak każdy rodzic - opiekun dziecka z głęboką niepełnosprawnością - nie mogę umrzeć, bo moje dziecko czekałby koszmar DPS-ów i innych ośrodków nieprzystosowanych do potrzeb osób autystycznych - tłumaczy pani Angelika Domańska, mama Bruna.

Wkrótce po publikacji komentarza w sieci, do matki chłopca zadzwoniła policja z pytaniem, czy wszystko u niej w porządku. 

W jakim stanie jest matka chłopca?

Tego samego dnia panią Angelikę Domańską zabrano do Szpitala Bielańskiego w Warszawie, gdzie została poddana ocenie lekarskiej. 

"Stan psychiczny: brak objawów psychopatologicznych i zagrożeń z nimi związanych. Pacjentka bez zaburzeń świadomości, bez objawów psychotycznych. Potwierdzona obecność myśli samobójczych od wielu lat, bez ich nasilenia w ostatnim czasie kategorycznie przeczy zamiarom samobójczym" - napisano w orzeczeniu. 

Odebrano jej dziecko z powodu komentarza w sieci

1 marca po południu w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Żoliborza podjęto decyzję o natychmiastowym umieszczeniu dziecka w instytucjonalnej pieczy zastępczej. 

Bruno ma niespełna 5 lat, więc zgodnie z przepisami powinien trafić do rodziny zastępczej lub do rodzinnego domu dziecka. Tak się jednak nie stało. Syn pani Domańskiej przebywa w dużym domu dziecka przy ulicy Nowogrodzkiej. 

Z uwagi na zaburzenia w spektrum autyzmu, Bruno powinien mieć zapewnioną opiekę "jeden na jeden". Tam, gdzie trafił, przebywa w grupie dziewięcioosobowej, gdzie na nocnej zmianie nad dziećmi czuwa jeden opiekun, a w ciągu dnia trzech - wynika z rozmowy redakcji "WP parenting" z mamą chłopca.

Chłopcu jest bez mamy trudno. Brak wystarczającej opieki i uwagi może mieć groźne konsekwencje dla zdrowia Bruna.

- Nie pozwolono mi przynieść mu żadnej zabawki, ukochanego misia, pościeli, czegokolwiek pachnącego domem. (...) Bruno potrzebuje stabilizacji, więc brak przedmiotów, które zna, są dla niego dodatkowym cierpieniem. Nie mogę mu przynieść jego ubrań czy kołdry obciążeniowej, która go w nocy uspakaja" - mówiła mama chłopca w dalszej części wywiadu.

Pani Angelika Domańska walczy o syna i zbiera fundusze na obronę prawną. Na chwilę obecną może widywać go codzienne w placówce, w której przebywa Bruno. Chłopiec jest w słabej kondycji psychicznej. Tęskni za mamą i potrzebuje stałej opieki. 

- Gdy go zobaczyłam, w jego oczach widziałam rozczarowanie. On myśli, że ja go zostawiłam. Jest w bardzo kiepskim stanie. Jest masakrycznie wystraszony. Nie wie, co się dzieje - kontynuowała zrozpaczona matka chłopca.

Gdzie szukać pomocy?

Pomoc w kryzysie psychicznym możesz znaleźć dzwoniąc na infolinię:

  • 116 123 - Kryzysowy Telefon Zaufania
  • 22 484 88 01 - Antydepresyjny Telefon Zaufania 
  • 22 594 91 00 - Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji

Jeśli miewasz myśli samobójcze, poinformuj o tym swojego lekarza.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki