- Stomatolog (2893 odpowiedzi)
- Okulista (1427 odpowiedzi)
- Logopeda - pedagog (174 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1716 odpowiedzi)
- Stylistka paznokci (160 odpowiedzi)
- Leczenie łysienia (12 odpowiedzi)
- Psycholog (2623 odpowiedzi)
- Ginekolog (3742 odpowiedzi)
- Dietetyk (2255 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (338 odpowiedzi)
- Kardiolog (68 odpowiedzi)
- Anestezjolog (26 odpowiedzi)
- Pedagog (455 odpowiedzi)
- Ginekolog - położnik (21915 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Psychologia
›Blaski i cienie wolnego związku - kobieta, konkubinat, małżeństwo, mężczyzna, para
Blaski i cienie wolnego związku
Z jednej strony niezależność, wolność, swoboda, niegasnąca namiętność i fascynacja. Z drugiej niepewność i brak perspektyw na wspólną przyszłość. Czego możesz oczekiwać, decydując się na taki związek?
Coraz więcej Polaków żyje w wolnych związkach. Zdaniem socjologów tego rodzaju układ między dwojgiem bliskich osób można już uznać za znak naszych czasów. Pracujemy coraz więcej, żyjemy coraz szybciej, mamy coraz mniej czasu dla siebie. W efekcie rozluźniamy nasze relacje z innymi ludźmi. Także w sferze miłości.
Układ bez zobowiązań
Wolny związek z założenia powinien być... wolny. Wolny od wszelkich zobowiązań, a więc i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Skoro tak, dlaczego nazywamy go związkiem? Przecież decydując się na taki układ, możemy raz na zawsze zapomnieć o partnerskiej lojalności, uczciwości, wierności czy nawet...miłości. Otóż nawet w luźnym związku ludzie muszą ustalić i przyjąć pewne reguły. Umawiają się między sobą na formę spotkań, nawet ich częstotliwość, wymieniają oczekiwania względem drugiej strony (emocjonalne i seksualne) oraz wyznaczają granicę, której żadna ze stron nie może przekroczyć.
Nie jest to jednak – jak wielu myśli – konkubinat. Konkubenci co prawda też żyją bez ślubu, ale często łączą ich interesy: inwestycje, kredyty, wspólne dzieci i mieszkanie. A to już związek w pełnym tego słowa znaczeniu, choć bez formalnego potwierdzenia. Co jednak ciekawe, wolny związek może stworzyć żonaty mężczyzna ze swoją... kochanką, jeżeli od jakiegoś czasu regularnie się z nią spotyka, albo też romansująca od lat mężatka. Wolny związek może bowiem niekiedy cementować tylko i wyłącznie seks. Śmiały, nieskrępowany, jakiego on lub ona już dawno nie mają – lub nigdy nie mieli – w małżeństwie.
„Układy wizytowe” to również ulubiona forma spotkań zdeklarowanych singli. Lubią i wolą być sami, ale nie chcą być samotni, a wolny związek im to gwarantuje. Mówią wprost: „Jesteśmy dwoma oddzielnymi bytami, każde z nas ma własne życie i potrzeby. Będziemy ze sobą spędzać weekendy. Jeśli zechcemy, wyjedziemy na wakacje, pomieszkamy razem przez chwilę, może nawet spędzimy święta. Albo i nie – jeśli nie będziemy mieć na to ochoty”.
Jak wolne ptaki...
Na wolne związki decydują się specyficzne osoby, np. te, które nie chcą mieć dzieci albo ta potrzeba jest w nich jeszcze nierozbudzona. Są to najczęściej ludzie między 25. a 35. rokiem życia – samodzielni, ale nie do końca dojrzali do podjęcia decyzji o założeniu rodziny. To może także wynikać z przeświadczenia, że najpierw muszą coś w życiu osiągnąć, np. skupić się na karierze zawodowej. Jeżeli np. pracują w korporacji, to zazwyczaj wychodzą z domu rano, a wracają wieczorem, wolą więc jakoś zrelaksować się po ciężkim dniu pracy, zamiast słuchać ciągłych wymówek męża czy żony: „Dzień w dzień jest tak samo! Wybieraj – firma albo ja!”. Umawiając się na wolny układ, zyskują pewność, że nie tracą niczego z życia – mogą mieć i satysfakcję zawodową, i namiastkę prawdziwego związku. Ale tymi „wolnymi ptakami” mogą być także... ich rodzice, czyli ludzie w sile wieku, żyjący w separacji albo będący po rozwodzie. Oni już nie muszą „wić gniazdka”: dzieci mają odchowane, mieszkanie urządzone, a pracę i życie ustabilizowane. Dlatego poznając nowego partnera, często decydują się na wygodny, bo niezobowiązujący dla obu stron układ.
Zdarza się też, że para, która od lat mieszka razem bez ślubu, przeżywa kryzys i na jakiś czas postanawia się rozstać. Żyją na dwa domy, bo potrzebują od siebie odpocząć, jednak wciąż się kochają i nie chcą tracić kontaktu. Zaczynają więc umawiać się na randki. Takie spotkania mogą zabić rutynę, ożywić związek i być testem ich wzajemnej miłości. Zdaniem psychologów skłonność do tworzenia wolnych związków częściej wykazują osoby, których rodzice rozwiedli się albo jedno z nich żyło na podobnych zasadach z innymi partnerami przed, w trakcie lub po swoim związku małżeńskim. Jeżeli ich dzieci miały takie wzorce, to trudno się dziwić, że później z nikim nie potrafią wejść w głębsze relacje.
Miałęm punkcje 3x wraz z płukaniem-pomogło bardzo ,a męczyłem sie 4 miesiace z ostrym ropnym zapaleniem zatoki lewej szczekowej.Wypłyneło tyle bagna cuchnącego(ropy)że byłem w szoku.Punkcja sama w sobie bardzo nie przyjemna,lecz nie taka bolesna,są specjalne ...
http://imageshack.us/m/825/5149/logoeavy.png "...Świat marzeń przestaje istnieć, nadeszły czasy gniewu, chęci żądzy, nienawiści! Światło przeistacza się w cień i zło, które nadciąga zewsząd. Ból, cierpienie, strata, współczucie - to przestało już być udręką, lecz codziennością, z z ...
A czy ten balsam jest na receptę i jaka jest jego pojemność za te 30 zł.
Skoro polecacie to moze faktycznie warto kupoic





więcej