Barsz Sosnowskiego: jak rozpoznać? Jak leczyć oparzenia barszczem Sosnowskiego?

2019-06-19 15:53 Monika Majewska

Barszcz Sosnowskiego, czyli "zemsta Stalina", to roślina, która jest bardzo niebezpieczna dla ludzi, a zwłaszcza dzieci. Kontakt z nią powoduje oparzenie skóry, podobne do oparzenia wrzątkiem, czego następstwem są ropne pęcherze gojące się nawet przez kilka lat. Sprawdź, co to jest barszcz Sosnowskiego, gdzie można go spotkać, jakie są charakterystyczne objawy poparzenia tą rośliną i jak je leczyć.

Spis treści

  1. Barszcz Sosnowskiego - jak wygląda?
  2. Barszcz Sosnowskiego - dlaczego jest niebezpieczny?
  3. Barszcz Sosnowskiego - gdzie rośnie?
  4. Oparzenie barszczem Sosnowskiego - objawy
  5. Oparzenia barszczem Sosnowskiego - jak je leczyć?

Barszcz Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi Manden.), potocznie "zemsta Stalina", to groźna dla ludzi roślina, powodująca przede wszystkim oparzenia skóry, ale w określonych sytuacjach mogąca przyczynić się nawet do śmierci osoby, która miała z nią kontakt. Barszcz Sosnowskiego to inwazyjny chwast należący do rodziny selerowatych (Apiaceae).

Do Polski został sprowadzony z Kaukazu pod koniec lat 50. XX wieku. W czasach stalinowskich rozpoczęto jego uprawę na wielką skalę, ponieważ miał służyć jako pasza dla bydła, jednak niedługo potem zaprzestano jego uprawy. Bardzo często rośnie w tych samych skupiskach, co barszcz olbrzymi (mantegazyjski), który jest równie niebezpieczny co Sosnowski.

Barszcz Sosnowskiego - jak wygląda?

Barszcz Sosnowskiego można pomylić z wyrośniętym koprem, ale jest od niego o wiele wyższy - osiąga nawet 4 metry wysokości. Chwast ma zieloną bruzdowaną łodygą, która w dolnej części jest pokryta fioletowymi plamkami. Jego liście są duże i szerokie (o średnicy do 150 cm), o zaostrzonych końcówkach, a kwiaty zebrane w gęsty i duży baldach są białe.

barszcz_sosnowskiego_co_to_jest.jpg
Autor: archiwum poradnikzdrowie.pl

Barszcz Sosnowskiego - dlaczego jest niebezpieczny?

Zagrożenie dla zdrowia ludzi stanowią furanokumaryny zawarte w soku oraz w wydzielinie włosków gruczołowych barszczu Sosnowskiego. Związki te w obecności światła słonecznego, w szczególności promieni UVA i UVB, wiążą się z DNA komórek skóry i powodują oparzenia (fotodermatozę) II i III stopnia. Jak podaje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Słupsku, dodatkowo odkryto także działanie rakotwórcze i teratogenne (powodujące wady płodu) niektórych furanokumaryn wytwarzanych przez ten gatunek.

Barszcz Sosnowskiego jest szczególnie niebezpieczny w okresie kwitnienia i owocowania, kiedy odnotowuje się wysoką temperaturę powietrza. Wtedy nawet pośredni kontakt z tą rośliną może doprowadzić do poparzenia skóry, ponieważ związki furanokumarynowe wydostają się z barszczu w postaci oprysków i osadzają się na skórze osób przebywających w pobliżu.

Barszcz Sosnowskiego - gdzie rośnie?

Barszcz Sosnowskiego jest rośliną silnie zachwaszczajacą teren. Szybko rośnie na małej powierzchni, ponieważ ma ogromną zdolność do regeneracji, a wielka ilość nasion znajdujących się w glebie sprawia, że roślina zachowuje zdolność do kiełkowania przez kilka lat.

Barszcz Sosnowskiego można spotkać w miejscach nieużytkowanych przez człowieka, czyli głównie na odłogach, łąkach i przy drogach. Rośnie także wzdłuż brzegów rzek i jezior, na polach uprawnych, pastwiskach, w ogrodach i parkach. Coraz częściej można go spotkać w żyznych lasach olchowych, a także łęgowych, które rosną nad rzekami i potokami.

Według danych z mapy zbadanych stanowisk barszczu Sosnowskiego i barszczu olbrzymiego w Polsce, opracowanej przez badaczy z Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie, nie ma województw wolnych od inwazji toksycznych barszczy. Barszcz najgęściej rośnie we wschodniej i centralnej części naszego kraju, czyli w województwie warmińsko-mazurskim i mazowieckim.

>> MAPA występowania barszczu Sosnowskiego

Barszcz Sosnowskiego śmiertelnie niebezpieczny

Źródło: x-news/Telewizja NTL

Oparzenie barszczem Sosnowskiego - objawy

Objawy oparzeń pojawiają się od 30 minut do 2 godzin od kontaktu z rośliną. Na siłę reakcji ma wpływ wrażliwość skóry poparzonej osoby, a także słoneczna pogoda, wysokie temperatury i duża wilgotność powietrza (w tym także silne spocenie się).

Ponadto związki chemiczne zawarte w soku barszczu Sosnowskiego mogą wywoływać:

Roślina jest szczególnie niebezpieczna dla alergików. Zawiera substancje chemiczne, które mogą spowodować pęcherze, owrzodzenia, martwicę tkanek.

W ciągu 24 godzin nasilają się objawy w postaci zaczerwienienia skóry (erythema) i pęcherzy z surowiczym płynem (oedema). Stan zapalny utrzymuje się przez około 3 dni. Po tygodniu miejsca podrażnione ciemnieją (następuje hiperpigmentacja) i stan taki może utrzymywać się przez kilka miesięcy. Miejsca podrażnione na skórze zachowują wrażliwość na światło ultrafioletowe nawet przez kilka lat. Po tym okresie czasu mogą pozostać widoczne blizny.

Jednak u osób nadwrażliwych oparzenie barszczem może dochodzić do ciężkich powikłań - martwicy tkanek i w dalszej kolejności nawet do amputacji. W niektórych przypadkach poparzenie barszczem Sosnowskiego może doprowadzić nawet do śmierci. W 2015 roku w wyniku kontaktu z tą rośliną zmarła 67-letnia kobieta. Mimo, że stwierdzono u niej poparzenia II stopnia na obszarze jedynie 5 proc. ciała, doszło do niewydolności krążeniowej i śmierci. Jak jednak zwracają uwagę lekarze, pacjentka miała obniżoną odporność, bo cierpiała na choroby przewlekłe.

Co robić, gdy poparzy barszcz Sosnowskiego? Radzi dr Justyna Glik z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich

Źródło: x-news/TVN24

Oparzenia barszczem Sosnowskiego - jak je leczyć?

Jeśli podejrzewasz, że miałeś styczność z barszczem, dokładnie przemyj zaatakowane miejsca wodą z mydłem i jak najszybciej skontaktuj się z lekarzem. Pamiętaj, aby unikać słońca przez dwie doby - poddanie skóry oparzonej działaniu promieni słonecznych zwiększa stan zapalny i ryzyko powstania bardziej widocznych blizn.

Przy oparzeniu barszczem Sosnowskiego warto stosować maści przeznaczone do leczenia suchych i łuszczących się zmian skórnych, które przeciwdziałają reakcjom alergicznym. Można sięgnąć także po krem, który przyspiesza gojenie się oparzeń, owrzodzeń, likwiduje ból i uczucie swędzenia.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Dobry leń
|

Witam. Mam pytanie ponieważ moja dziewczyna oparzyla się barszczem w okolicach łydki.. Niestety nie wiedziała że to barszcz i dzień później była na słońcu... Po 24h wyszedł bąbel który rósł przez całą noc i urósł do ok 4 cm średnicy. Byliśmy u lekarza, przepisał tylko maść z antybiotykiem i jakiś spray do odkazenia... Ale naczytalismy się o toksycznosci tej rośliny i mam pytanie czy olejki eteryczne barszczu nie wdaly się do krwioobiegu? Nie wyzadzi więcej szkód oprócz tego jednego babla? Nie zaszkodzi jej w środku organizmu? Bardzo proszę o odpowiedź..

harcerz to ja
|

dziękuje za te porady właśnie w połowie lipca jadę na obóz pod namioty teraz wiem na co uwarzac lub co w tym wypadku zrobić

magda
|

Zglosiłam do Strazy Miejskiej lokalizacje barszczu Sosnowskiego, miałam zdjęcia, które ewidentnie wskazywały, ze to jest ta roślina. Nie odbiło się to zadnym zainteresowaniem. Dopiero po miesiacu od zgłoszenia ktoś przyjechał i powiesił tasiemkę okalająca barszcz . Po kolejnym miesiącu barszcz rozkrzewił się i zakrył tasiemkę. Olbrzymie kwiatostany rozrosły się szeroko roztaczając swoja siłę. Roślina rośnie na skraju ulicy, gdzie codziennie chodzą dzieci do szkoły, przedszkola z również same jeżdza na rowerkach. To cała historia zgłoszenia . Rośnie nadal, aż wydarzy się tragedia. Na początku wiosny przycinano trawniki, wiec i ona została skrócona przy tej okazji. Już "ładnie" odrasta.

Kati
|

A ja niedawno miała dyskusję na FB z pewnym panem, który twierdził, że to wszystko są bzdury. Napisał, że od dziecka ma z tym do czynienia, jak i cała wioska (Bieszczady). Ponoć wielokrotnie tą roślinę kosił, dotykał gołymi rękami, itp. i nic mu nie jest. Że toksyczny jest jedynie sok, który wycieka po przecięciu, a nie jakieś tam olejki eteryczne. I upiera się, że na 100 % nie pomylił jej z barszczem zwyczajnym. Na koniec powiedział, że naczytałam się książek i że wszystko co tam piszą to nieprawda, a on i ludzie z jego wioski są tego przykładem. Zabrakło mi argumentów.

na zawsze razem
|

a mój mąż właśnie leży w szpitalu w bardzo ciężkim stanie i nie gwarantują czy z tego wyjdzie. pęcherze same pękają przy zmianie opatrunków, ból niesamowity i za każdym razem traci przytomność jak mu pękają pęcherze. jeszcze tylko 12 mu zostało, ale nie wiadomo co będzie dalej. modlę się tylko tyle mi pozostało - Maryjo Królowo Polski...

botanik
|

Można zgłaszać występowanie barszczu sosnowskiego! Zobaczcie jak: https://www.youtube.com/wat...

pedator
|

dokładnie ludzie to wirus na ziemi, dlatego w miastach rozsiewam na klombach koper :)

jola
|

wlasnie poparzylam sobie stope tym dziadostwem - jest masakra - ludzie przestrzegajcie wszystkich o tym swinstwie - bylam tylko w parku miejskim i nawet nie wiem gdzie to sie dokladnie stalo - musiala to byc mala roslina ale i tak zrobila swoje - ze tez cos takiego wogole istnieje i nikt sie tym problemem powaznie nie zajmie

Zielepajda
|

"Guwno" ci urośnie jak sobie zasadzisz. póki co słownik ortograficzny nie zna takiego słowa.
A co do barszczu - nawet w sytuacji, gdy barszcz jest wielkości kopru - to ma dużo grubszą łodygę i znacznie większy kwiatostan - nie ma problemu, żeby to odróżnić. Poza tym dziki koper, czy jak niektórzy mówią dzika marchew ma bardzo drobne listki, a barszcz nawet wielkosci tego kopru ma już spore liście.

ga
|

Każdy mądrala opisuje jak to łatwo odróżnić sosnowskiego od zwyczajnego bo ma 3m wysokości ogromne liści itd. A ja się pytam czy te 3m wysokości osiąga w trzy minuty? bo o ile wiem to młoda roślinka nie różni się niczym od zwyczajnego do puki nie urośnie wyższa niż 1,5m . To jak mi to guwno rośnie na ogrodzie to mam czekac aż urośnie większe niż ja sam???