Gorączka - pomaga zwalczyć infekcję, ale może być niebezpieczna

Gorączka pogarsza samopoczucie, jednak jest sojusznikiem organizmy w walce z wirusami i bakteriami. Czasem wysoka temperatura bywa jednak niebezpieczna i wtedy trzeba ją szybko obniżyć. Sprawdź, kiedy gorączka może być niebezpieczna.

Podwyższona temperatura ciała zazwyczaj informuje, że w organizmie dzieje się coś złego. Tak bowiem reaguje on na działanie jakiegoś szkodliwego czynnika i sygnalizuje gotowość do obrony. Gorączka świadczy zatem o dobrej pracy systemu odpornościowego. Zwykle jednak o tym zapominamy, skupiając się raczej na fatalnym samopoczuciu, bólach głowy czy mięśni. Te dolegliwości, a także wypieki na policzkach, przyśpieszony oddech oraz tętno to najbardziej odczuwalne skutki gorączki. Im jest ona wyższa, tym gwałtowniej rozwija się jakaś choroba i tym dokuczliwsze mogą być jej symptomy.

Posłuchaj kiedy gorączka może być niebezpieczna. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami.

Kiedy gorączka wspomaga walkę z chorobą?

Gorączka jest objawem jakiegoś schorzenia, a zarazem naturalnym procesem samoobrony organizmu przed szkodliwymi substancjami. Gdy temperatura ciała jest podwyższona, zmniejsza się stężenie żelaza i cynku w osoczu, co hamuje rozwój bakterii chorobotwórczych.

Jeśli gorączka sięga 38-38,5°C, mechanizmy odpornościowe zostają pobudzone do większej aktywności.

Przyśpiesza także metabolizm, co powoduje, że organizm sprawniej pozbywa się toksyn. Póki więc temperatura nie jest wyższa, nie trzeba jej od razu zwalczać – chyba że łączy się z bardzo złym samopoczuciem.

Warto wiedzieć

Badania kliniczne potwierdziły korzystny wpływ umiarkowanej gorączki na przebieg zakażeń wirusowych i bakteryjnych u ludzi. Ma ona skracać czas trwania choroby, łagodzić objawy oraz zmniejszając śmiertelność. Większość pediatrów podkreśla negatywne skutki wysokiej lub długotrwałej gorączki, które manifestują się wzrostem produkcji ciepła, zwiększonym zużyciem tlenu, wzrostem produkcji dwutlenku węgla, zwiększeniem pracy serca.

materiał partnera
Skutki ataku rotawirusa
Autor: GSK

Kiedy gorączka staje się niebezpieczna?

Temperatura ciała 38–38,5 st. C jest objawem obronnym. Problemem staje się przekroczenie tej granicy. Nadmierny wzrost temperatury przestaje pełnić funkcję obronną, a zaczyna stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia. Zmiana ciepłoty ciała przekraczająca jej normalny poziom o 4°C prowadzi do uszkodzenia struktur komórkowych i zaburzenia wielu procesów chemicznych zachodzących w organizmie. Najbardziej wrażliwy na wysoką temperaturę jest mózg – gorączka powyżej 41°C zaburza jego funkcjonowanie i może prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia struktury białek w komórkach nerwowych. Ale nawet niższa gorączka, jeśli długo się utrzymuje, bywa niebezpieczna, bo coraz bardziej wyczerpuje organizm.

Chociaż gorączka to objaw obronny, może jednak być niebezpieczna, zwłaszcza jeśli długo się utrzymuje i jest wysoka. Organizm jest coraz bardziej osłabiony i wyczerpany, a reakcje odpornościowe zostają zahamowane.

Przy wysokiej gorączce pojawiają się dreszcze, obfite poty, czasem zaburzenia świadomości. Może także dojść do odwodnienia, które łączy się z zahamowaniem wydzielania potu. Dorosła osoba może reagować zapaścią przy gwałtownej zmianie pozycji ciała. U małych dzieci bardzo groźne są drgawki gorączkowe (przypominają atak padaczki i trwają kilka minut).

Ponadto wysoka gorączka może być niebezpieczna dla osób z chorobą wieńcową serca (zwłaszcza w podeszłym wieku), bo przyśpiesza czynność serca, zwiększając tym samym zapotrzebowanie na tlen. Jeśli nie jest on dostarczany w odpowiedniej ilości, mogą pojawić się objawy niedokrwienia serca. Groźne są także gwałtowne wzrosty i spadki gorączki, bo mogą doprowadzić do niewydolności krążenia.

Gdy temperatura wzrośnie powyżej 41°C, zaburza pracę mózgu (śpiączka) i może spowodować jego nieodwracalne uszkodzenie. Człowiek wytrzymuje temperaturę podwyższoną do 42-43°C. Przekroczenie tej granicy prowadzi do nieodwracalnych zmian w komórkach organizmu, a nawet śmierci.

Warto wiedzieć

Następstwa gorączki:

  • temperatura ciała do 39°C - najczęściej nie zaburza czynności organizmu
  • temperatura ciała do 40,5–41°C - występują zaburzenia świadomości i upośledzenie centralnego mechanizmu kontroli temperatury
  • 41–42°C - powoduje uszkodzenie tkanek
  • 42–43°C - utrata mechanizmów regulacyjnych ośrodka termoregulacji
  • ≥ 42°C - nieodwracalne uszkodzenie mózgu
  • 43,5–45°C - może nastąpić zgon

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Marek Wu
|

Jaki macie termometr w domu? Ja mam bezdotykowy, na podczerwień i uważam ze jest rewelacyjny, podaje pomiar w sekundę i sprawdza się świetnie przy małych dzieciach.

Tom
|

Od piątku 02.03 gorączka 38,5 do 39 nigdy tak nie miałem dziś ide do lekarza.

Krzysiek
|

Ja od 5-6 dni mam temperaturę na poziomie 38 stopni biorę leki ibuprofen oraz cirrus duo.
Katar powoli mi przechodzi ale ciągle bolą mnie zatoki szczególnie przy gwałtownym wstaniu czy nachyleniu.
Ktoś pomorze?

&
|

Osobiście uważam, iż organizm wcale sobie nie radzi ani z wirusami przeziębienia ani grypy. Zadaniem tych wirusów jest właśnie wymuszenie działania tego systemu immulogicznego aby organizm sam się wyniszczył. Szczególnie to widać przy H1N1 gdzie zdrowe płuca są atakowane omyłkowo przez ten system "ratowania".

Pinokio
|

Zimno - organizm informuje o zbyt niskiej temperaturze, chcą ją podnieść (gorączka rośnie).
Ciepło - organizm informuje o zbyt wysokiej temperaturze, chce ją obniżyć.
Pamiętaj że zimno i ciepło to tylko odczucia subiektywne. To że dotykasz czegoś i czujesz że jest gorące nie oznacza że jest gorące tylko że jest zbyt ciepłe dla Twojej ręki. Jak masz ręce zmarznięte w zimie to nawet 35C okazuje się gorącem które parzy.

Goraczka
|

Goraczka moze rosnac nawet do temp 43 stopni a cb bylo zimno bo tak zawsze jest przy goraczce ze najpierw zimno a potem goraco

ulka
|

tak jest lucyfer, jestem tego samego zdania. z gorączką nie ma żartów. szybko rośnie i jest problemem. no chyba, ze tak jak piszesz weźmie się w porę Pyralginę i po kłopocie

Gość.
|

Mnie zastanawia jedna rzecz. Dziś w nocy miałam 40!!! stopni gorączki i w ogóle tego nie czułam, było mi tylko zimno. o.o gdybym nie wpadła sama na pomysł zmierzenia nawet bym nie wiedziała. Normalnie chodziłam, ani zawrotów głowy, nudności, bólów... umie to ktoś wyjasnić??

lucyfer
|

moim zdaniem gorączkę lepiej od razu zwalczyć. ja jak tylko mi się pojawi to stosuję Pyralginę, ma w sobie substancję czynna czyli metalizol, który działa o wiele lepiej niż paracetamol w innych lekach.