- Systematyczny przegląd badań z 2024 roku ujawnia, że popularne zaklejanie ust na noc jest w większości przypadków nieskuteczne w walce z chrapaniem
- Zaklejanie ust taśmą może prowadzić do niedotlenienia i stwarza realne ryzyko uduszenia w nocy, szczególnie przy zatkanym nosie
- Eksperci medycyny snu ostrzegają, że oddychanie przez usta często sygnalizuje poważne choroby, takie jak bezdech senny, a nie jest jedynie złym nawykiem
Mouth taping, czyli zaklejanie ust
Zaklejanie ust na noc to nowy trend, który podbija media społecznościowe. Influencerzy przekonują, że to prosty sposób na to, by poprawić jakość snu, zredukować chrapanie i zyskać więcej energii w ciągu dnia. Wystarczy kawałek specjalnej taśmy, by wymusić na organizmie oddychanie przez nos.
Niestety, dowody naukowe nie nadążają za internetową modą. Systematyczny przegląd, którego wyniki opublikowano w 2024 roku na łamach czasopisma naukowego „PLOS One”, przeanalizował 10 różnych badań z udziałem 213 pacjentów. Wyniki okazały się mało optymistyczne: tylko dwa z nich wykazały istotną poprawę, podczas gdy w pozostałych nie odnotowano żadnej znaczącej różnicy.
Dlaczego lekarze odradzają zaklejanie ust?
Lekarze i eksperci od medycyny snu podchodzą do tej metody z dużą rezerwą, wskazując na poważne zagrożenia. Aż cztery z dziesięciu badań przytoczonych we wspomnianej analizie wyraźnie ostrzegały przed ryzykiem niedotlenienia, a nawet uduszenia. Ta groźna sytuacja może mieć miejsce, gdy osoba z zaklejonymi ustami cierpi jednocześnie na zatkany nos w nocy.
Specjaliści podkreślają, że zaklejanie ust jest szczególnie niebezpieczne dla osób z bezdechem sennym, chorobą refluksową czy astmą. Potwierdzają to wyniki jednego z sondaży przeprowadzonych wśród lekarzy, w którym aż 39% ankietowanych uznało tę praktykę za niebezpieczną, a kolejne 24% za pseudonaukę. Zaledwie 8% medyków stwierdziło, że jest ona nieszkodliwa.
Oddychanie przez usta to objaw, nie nawyk
Oddychanie przez usta rzadko jest tylko złym nawykiem – zazwyczaj to sygnał alarmowy, że coś blokuje przepływ powietrza przez nos. Przyczyną problemów z oddychaniem może być krzywa przegroda nosowa, polipy, alergie czy przewlekłe zapalenie zatok, które wymagają konsultacji z lekarzem.
Zaklejanie ust jest jak zaklejenie plastrem kontrolki awarii w samochodzie. To prosta droga do maskowania prawdziwego problemu, co może opóźnić diagnozę groźnych chorób, takich jak obturacyjny bezdech senny (OSA). Eksperci ostrzegają, że nieleczony bezdech zwiększa ryzyko niewydolności serca o 140%, a ryzyko udaru mózgu o 60%.
Jakie są korzyści z oddychania przez nos?
Bez wątpienia warto dążyć do oddychania przez nos, ale należy wybierać bezpieczne metody, ponieważ ma ono udowodnione korzyści. Nos działa jak doskonały, naturalny filtr, który oczyszcza, nawilża i ogrzewa wdychane powietrze, chroniąc płuca przed zanieczyszczeniami i patogenami.
Co więcej, produkuje tlenek azotu. Jest to związek, który rozszerza naczynia krwionośne w płucach i, jak wskazują badania, zwiększa wchłanianie tlenu do krwi o 10-20% w porównaniu do oddychania ustami. To właśnie dlatego osoby oddychające nosem są zazwyczaj lepiej dotlenione.
Co zamiast taśmy na usta?
Zamiast sięgać po taśmę, warto rozważyć sprawdzone i rekomendowane przez specjalistów sposoby na chrapanie i problemy ze snem. American Academy of Sleep Medicine poleca metody takie jak terapia CPAP, specjalne aparaty dentystyczne czy nawet proste plastry rozszerzające nozdrza.
Ogromne znaczenie mają też fundamentalne zmiany w stylu życia, będące elementem higieny snu: redukcja masy ciała, rzucenie palenia oraz spanie w odpowiedniej pozycji, na przykład na boku. W przypadku zatkanego nosa ulgę mogą przynieść bezpieczne irygacje solą fizjologiczną, które pomagają oczyścić drogi oddechowe bez ryzyka.