„Świnia" – tak nazywają chore dzieci. Dlaczego otyłość nadal nie jest leczona jak inne choroby śmiertelne?

2026-03-04 5:58

Otyłość to nie defekt kosmetyczny ani skutek lenistwa, lecz skomplikowana choroba biologiczna o charakterze nawrotowym. Choć w przestrzeni publicznej coraz częściej mówi się o potrzebie wsparcia, pacjenci wciąż zmagają się z bolesną stygmatyzacją i brakiem systemowych rozwiązań. 4 marca, w Światowy Dzień Świadomości Otyłości, eksperci i pacjenci przypominają: leczenie tej choroby to nie droga na skróty, lecz walka o życie wolne od ponad 200 groźnych powikłań.

Lekarka w białym kitlu delikatnie dotyka ramienia pacjentki z otyłością, która siedzi obok niej na fotelu. Obie kobiety są w jasnym pokoju, symbolizującym nadzieję i wsparcie w walce z chorobą. Na Poradniku Zdrowie znajdziesz artykuły o leczeniu otyłości.

i

Autor: Zinkevych Lekarka w białym kitlu delikatnie dotyka ramienia pacjentki z otyłością, która siedzi obok niej na fotelu. Obie kobiety są w jasnym pokoju, symbolizującym nadzieję i wsparcie w walce z chorobą. Na Poradniku Zdrowie znajdziesz artykuły o leczeniu otyłości.

„Świnia na horyzoncie" czyli jak Polacy traktują osoby chore na otyłość

Wyśmiewana przez rówieśników, oceniania przez lekarzy, ignorowana przez system. Osoba chora na otyłość w Polsce mierzy się nie tylko z chorobą, ale też z bezlitosną oceną otoczenia. „Wystarczy mniej żreć" – radzą internauci. „W Auschwitz otyłych nie było" – odpowiadają hejterzy na argumenty medyczne. „Resort nie może finansować leczenia choroby, nad którą można zapanować dzięki modyfikacji stylu życia" – stwierdza Wiceminister Zdrowia podczas posiedzenia Komisji Zdrowia. A tymczasem ginekolog pyta pacjentkę: „Gdzie pani tak zarosła tłuszczem?" – i ta nigdy już do gabinetu nie wraca.

Właśnie ta przepaść między medyczną rzeczywistością a społeczną percepcją otyłości stała się punktem wyjścia kampanii społecznej Na wagę zdrowia, realizowanej przez Fundację Zdrowie i Edukacja Ad Meritum. 4 marca, w Światowy Dzień Świadomości Otyłości, fundacja oddaje głos tym, którzy na co dzień zmagają się z chorobą – i tym, którzy pomagają im walczyć.

Trzynaście lat rozmowy, która wciąż nie dała systemowych rozwiązań

Magdalena Gajda, działaczka społeczna i pierwsza polska Społeczna Rzeczniczka Praw Osób Chorych na Otyłość, pamięta swoje pierwsze wystąpienie przed Komisją Zdrowia Senatu RP. Był luty 2013 roku.

- Wzięłam w nim udział na zaproszenie prof. Mariusza Wyleżoła. Dołączyłam do grona ekspertów obesitologii oraz dziedzin medycyny powiązanych z leczeniem otyłości, którzy przedstawiali wówczas pierwszy w polskim parlamencie raport na temat choroby otyłości. Moim zadaniem było opowiedzenie o tym, jak dyskryminowane, stygmatyzowane i z jakich obszarów życia wykluczane są osoby chore na otyłość. I wierzcie mi, że 13 lat temu fraza: »otyłość to choroba« była hasłem nowym, ba! – dla wielu odkrywczym (choć otyłość była już od dawna wpisana do klasyfikacji ECD-10) oraz przyciągającym uwagę społeczną i medialną.

Dziś, jak podkreśla Magdalena Gajda, prowadzona jest już nie „rozmowa", ale „debata". To postęp – jednak nadal niewystarczający.

- Wydaje mi się, że dużym wyzwaniem pozostaje jednak wprowadzenie rozwiązań kompleksowych i systemowych zapewniających maksymalnej liczbie chorych na otyłość dostęp do profesjonalnego leczenia długoterminowego – podobnie jak przy innych chorobach przewlekłych o charakterze nawrotowym. Bądźmy sprawiedliwi – wiele udało się już zdziałać. Ale to elementy mechanizmu, który teraz należy złożyć w całość i zapewnić mu ciągłość działania.

Otyłość - choroba, nie wybór. Debata poradnikzdrowie.pl

Mężczyźni chorują inaczej – i milczą

Choroba otyłościowa dotyka obu płci, ale mężczyźni mierzą się z dodatkową barierą – kulturowym mitem „prawdziwego mężczyzny", który nie potrzebuje pomocy. Michał Bonarowski od dzieciństwa zmagał się z otyłością. Od sześciu lat jest w remisji. Zredukował 50 proc. masy ciała – 85 kilogramów. Dziś stara się inspirować innych mężczyzn do podjęcia leczenia.

 - Gdy trzeba zmierzyć się z otyłością, oczekuje się, że mężczyzna zrobi to po męsku, czyli sam: bez wsparcia innych, bez leków czy operacji. To trudne, zwłaszcza że polskie zwyczaje żywieniowe nadal sprzyjają obfitości, tłuszczom i słodkościom, a umiarkowanie w męskim stylu życia jeszcze się nie przyjęło. Kiedy choroba otyłościowa wraca, pojawia się osąd, że to oznaka słabości – bo »prawdziwy mężczyzna« powinien zawsze dawać radę. A przecież siłą jest właśnie gotowość, by zadbać o siebie i sięgnąć po pomoc, która pozwala żyć dłużej i lepiej. Liczę, że działania organizacji pacjentów pomogą obalić te przeszkody dla dobra mężczyzn i ich bliskich.

„O otyłości opłaca się mówić, ale nie leczyć" – gorzka diagnoza pacjentki

Katarzyna Głowińska od kilku lat sprzeciwia się stygmatyzacji i walczy o dostęp do leczenia. Doświadcza nawrotu choroby i wie, jak wygląda system od środka.

- Bardzo bym sobie i innym chorym życzyła, żeby otyłość - tak popularna już w przestrzeni publicznej - była w końcu prawidłowo rozpoznawana i leczona. Powtarza się jak mantrę, że otyłość to choroba, a nadal chorzy są niezaopiekowani tak, jak powinni. Nadal cierpimy na ogromny deficyt zrozumienia i opieki nad chorymi. A przecież to choroba śmiertelna. Na co więc czekamy? Od lat działam na rzecz tej grupy chorych i nadal uważam, że dla nas nie ma miejsca w systemie opieki zdrowotnej. Wszelkie wsparcie polega na słowach, brakuje natomiast realnych działań na rzecz chorych. O otyłości opłaca się mówić, ale nie ma zrozumienia, że przede wszystkim opłaca się ją leczyć.

Nawrót to nie porażka – mówi psycholożka, która sama przeszła przez chorobę

Ola Cembała choruje na otyłość od nastoletniości. Blisko pięć lat temu przeszła operację bariatryczną i zredukowała masę ciała o 50 kilogramów. Dziś mówi wprost o tym, co najtrudniejsze.

- Chorowanie to sinusoida. Kluczowe było dla mnie zrozumienie, że celem nie jest "wyleczenie się raz na zawsze", ale jak najdłuższe pozostawanie w remisji. To podejście pozwala zdjąć z siebie ciężar winy i wstydu. Najtrudniejsze jest zrozumienie i zbudowanie takiego mocnego, wewnętrznego przekonania, że otyłość jest skomplikowaną chorobą, a nie winą, za którą ponosi się karę. Inną trudnością są finanse potrzebne do efektywnego leczenia, bo jeśli chcemy zaopiekować się sobą kompleksowo (a nie jesteśmy w żadnym programie), musimy liczyć się z wieloma wydatkami związanymi z wizytami u specjalistek i specjalistów z zakresu dietetyki, psychologii, fizjoterapii, medycyny itp.

Podobnie widzi to Ola Przybyła – psycholożka, psychoterapeutka i pacjentka, która sama zredukowała ponad 45 kilogramów.

- Widzę, jak często nawroty są mylone z porażką, a są w istocie sygnałem przeciążenia, zmęczenia lub zbyt dużej presji. Zarówno doświadczenie osobiste, jak i kliniczne pokazuje, że zdrowienie rzadko dokonuje się w izolacji. Trwała zmiana rodzi się w relacji wtedy, gdy obok jest ktoś, kto pomoże zatrzymać się na zakręcie, zamiast zawracać z poczuciem winy.

11-latka, która schudła 8 kg: „Nie chcę być tą odrzuconą"

Otyłość u dzieci to temat, o którym mówi się jeszcze ciszej. Zosia Brzozowska ma 11 lat i autentycznie cierpi z powodu choroby. Niedawno, dzięki połączeniu farmakoterapii z uczestnictwem w Programie Leczenia Otyłości w Centrum Zdrowia Dziecka, zredukowała 8 kilogramów. Jej słowa są wyjątkowo poruszające.

- Kiedy ważyłam o wiele za dużo, miałam wrażenie, że jestem tą inną, dziwną, tą która nigdy nie będzie fajną w oczach innych osób. Bardzo przykre było wyśmiewanie, wyzywanie od świni, tłustego chomika, albo słyszenie »O, to ta gruba«. To nie było przyjemne być tą odtrąconą, wykluczoną czy odrzuconą. Leczenie otyłości polega na jedzeniu mniejszych porcji, większej ilości warzyw i pamiętanie o białku w diecie. To też jedzenie dość małej ilości słodyczy i unikaniu słodzonych napojów. Leczenie otyłości to ćwiczenie, a nie siedzenie. Schudnięcie dało mi poczucie wolności i tego, że sport to potrzebny do życia ruch, a nie męka, jedzenie to pożywienie, a nie źródło przyjemności. Lek daje mi poczucie sytości i dzięki niemu nie myślę ciągle o jedzeniu.

Stłuszczona wątroba – powikłanie, o którym prawie się nie mówi

Otyłość jest określana matką ponad 200 powikłań. Jednak jedno z nich jest szczególnie niedoceniane – stłuszczeniowa choroba wątroby związana z dysfunkcją metaboliczną (MASLD). Prof. dr hab. n. med. Paweł Rajewski, hepatolog, lipidolog i obesitolog, wyjaśnia skalę problemu.

- MASLD jest najczęstszą przewlekłą chorobą wątroby na świecie i jedną z głównych przyczyn marskości wątroby, raka wątrobowokomórkowego oraz transplantacji wątroby w krajach rozwiniętych, a także istotnym czynnikiem ryzyka sercowo-naczyniowego. Brak profilaktyki i późne rozpoznanie MASLD prowadzi do powikłań wątrobowych, takich jak nasilenie stłuszczenia wątroby, stłuszczeniowe zapalenie wątroby, progresja włóknienia wątroby, rozwój marskości wątroby czy raka wątrobowokomórkowego, a także do powikłań pozawątrobowych – głównie sercowo-naczyniowych: miażdżycy tętnic, choroby niedokrwiennej serca, zawału serca, udaru mózgu. To choroby sercowo-naczyniowe, a nie powikłania wątrobowe są główną przyczyną zgonów u pacjentów z MASLD.

Dane epidemiologiczne są niepokojące. Według profesora Rajewskiego, MASLD w Polsce dotyczy około 30 proc. dorosłych i około 10 proc. dzieci. Co więcej, liczby te mogą być niedoszacowane – choroba przez wiele lat przebiega bezobjawowo, brakuje ogólnokrajowych badań przesiewowych, a świadomość zarówno pacjentów, jak i lekarzy pozostaje niska.

- Według prognoz liczby te do 2030 r. mogą się podwoić ze względu na narastającą epidemię otyłości i związane z tym inne powikłania metaboliczne zależne od masy ciała. Skuteczna profilaktyka i leczenie choroby otyłościowej jest również jednym z podstawowych filarów postępowania terapeutycznego w MASLD.

Z okazji Światowego Dnia Otyłości Fundacja Zdrowie i Edukacja Ad Meritum przygotowała animację, która w przystępny sposób tłumaczy, czym jest stłuszczenie wątroby i jak mu zapobiegać. Obejrzeć ją można tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=tvDKz74A1PI

Jak się leczy otyłość? Nie ma jednej czarodziejskiej metody

Leczenie otyłości to proces wielokierunkowy. Fundament stanowi codzienny wysiłek: właściwe odżywianie, nawodnienie, regularny ruch (w tym ćwiczenia oporowe wzmacniające mięśnie), odpowiednia ilość snu i znalezienie przyjemności innych niż jedzenie. To „remont w głowie", o którym mówi Agnieszka Węgiel, psycholożka i Rzeczniczka kampanii, znana w mediach społecznościowych jako Psychologia odchudzania.

Jednak sam styl życia to nie wszystko. Choroba biologiczna wymaga leczenia – a medycyna oferuje dziś kilka ścieżek:

  • Farmakoterapia – analogi GLP-1, analogi GLP-1/GIP, a także lek recepturowy działający na ośrodkowy układ nerwowy, szczególnie skuteczny przy jedzeniu emocjonalnym.
  • Leczenie chirurgiczne – kilka metod operacji bariatrycznych, dobieranych indywidualnie do stanu zdrowia pacjenta. Najczęściej wykonywana w Polsce jest rękawowa resekcja żołądka (sleeve). Pacjenci i chirurdzy wciąż czekają na trwałe włączenie programu KOS-BAR do koszyka świadczeń gwarantowanych – pilotaż się zakończył, a nowe świadczenie nadal nie jest finansowane. Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że nastąpi to najwcześniej w lipcu lub dopiero w styczniu 2027 roku.
  • Endoskopowe leczenie otyłości – rzadziej omawiana, ale skuteczna opcja.

Dr hab. n. med. Michał Spychalski, prof. UMED, ekspert w zakresie endoskopii bariatrycznej, wyjaśnia na czym polega ta ostatnia metoda:

- Endoskopowa gastroplastyka (ESG) to nowoczesna, małoinwazyjna i trwała metoda leczenia choroby otyłościowej, której skuteczność została potwierdzona w międzynarodowych badaniach wieloośrodkowych. Zabieg polega na zmniejszeniu objętości żołądka przy użyciu specjalnych szwów zakładanych endoskopowo – przez usta pacjenta, bez nacięć powłok brzusznych i bez usuwania fragmentu żołądka. Objętość żołądka redukowana jest nawet o około 70%, co przekłada się na szybsze uczucie sytości i realną, trwałą redukcję masy ciała. Metoda rekomendowana jest pacjentom z BMI od 27 – czyli już od nadwagi – oraz w I i II stopniu otyłości, szczególnie wtedy, gdy leczenie zachowawcze nie przyniosło efektów. W otyłości III stopnia pierwszeństwo nadal mają metody chirurgiczne, natomiast ESG stanowi wartościową alternatywę dla osób, które nie kwalifikują się do operacji lub jej nie akceptują. Endoskopia bariatryczna ma dziś swoje ugruntowane miejsce w leczeniu otyłości – również w polskich rekomendacjach, gdzie po raz pierwszy uwzględniono ją jako integralny element nowoczesnej terapii tej choroby. - podsumowuje ekspert. 

Poradnik Zdrowie Google News