NERWICA (zaburzenia lękowe) zdarza się coraz częściej

2019-05-17 9:26 Magdalena Moraszczyk - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: dr n. med. Michał Skalski, psychiatra

Zaburzenia lękowe czyli nerwice należą do najczęściej występujących zaburzeń psychicznych. Towarzyszące im dolegliwości pogarszają jakość życia, dlatego trzeba je w porę rozpoznać i leczyć. Sprawdź, jakie mogą być przyczyny nerwicy, jak stawiana jest diagnoza i na czym polega leczenie zaburzeń lękowych.

Słowo nerwica coraz częściej zastępuje się określeniem zaburzenia lękowe. W Polsce cierpi na nie 20–25 proc. osób. Panie chorują trzy razy częściej niż mężczyźni. Naukowcy dowiedli, że lęk towarzyszący nerwicy nie jest pojęciem czysto psychologicznym, ale odzwierciedla też pewne zaburzenia funkcji mózgu. W wyniku dalszych badań okazało się, że zmiany w mózgu u chorych z nerwicą są podobne do tych charakteryzujących depresję. A główną cechą różnicującą obie choroby jest ich nasilenie i przebieg.

Objawy nerwicy. Dlaczego tak trudno rozpoznać lęk?

Podstawowym objawem nerwicy jest lęk, któremu towarzyszą dolegliwości fizyczne. Ale bardzo wiele osób, doznając lęku, nie zdaje sobie z tego sprawy i szuka przyczyn odczuwanego dyskomfortu w jakiejś chorobie, np. serca, żołądka, gardła. Zgłaszają się do lekarza np. z bólem głowy, kręgosłupa czy uporczywą biegunką, nie wspominając nic o problemach psychicznych. Lekarz podejmuje rutynowe leczenie nieuwzględniające prawdziwej przyczyny kłopotów. Skutek? Objawy nasilają się, utwierdzając chorych i lekarza w przekonaniu, że źródeł złego samopoczucia należy szukać w chorobie somatycznej. Tak powstaje błędne koło. Dlaczego tak trudno rozpoznać lęk? Niektórzy przeciwstawiają go uczuciu strachu. Strach jest reakcją na konkretny bodziec, np. boimy się wściekłego psa czy egzaminu. Lęk to podobny stan emocjonalny, z tą tylko różnicą, że osoba, która go doświadcza, zwykle nie potrafi dokładnie podać jego przyczyny. Ale nie ma jednoznacznej definicji lęku, bo występuje on w różnych postaciach.

Przejawy nerwicy

Zaburzenia lękowe przejawiają się w sferze postrzegania, przeżywania, myślenia, zachowania. Chory ma problemy z koncentracją uwagi, pamięcią, jest apatyczny, poirytowany, rozchwiany emocjonalnie, nie może zasnąć, budzi się w nocy. Pod wpływem lęku może wystąpić niedowład, drętwienie ręki czy nogi, tik nerwowy, czasem dochodzi do nagłej utraty głosu (stąd powiedzenie, że zaniemówił ze strachu) czy głuchoty. Utrata słuchu nie świadczy wtedy o chorobie ucha, a utrata głosu o schorzeniu gardła, tylko jest związana z zaburzeniami w układzie nerwowym obwodowym (zaburzenia dysocjacyjne). Do tej grupy zalicza się też dolegliwości wywołane pobudzeniem autonomicznego (wegetatywnego) układu nerwowego, zarządzającego pracą poszczególnych narządów i układów – rozmaite sygnały z przewodu pokarmowego, takie jak ból brzucha, wątroby, biegunki i zaparcia, parcie na pęcherz, kołatanie serca, ból w klatce piersiowej przypominający zawał, problemy z ciśnieniem krwi, oddychaniem i wiele innych. Niektóre spośród tych zachowań są naturalną reakcją obronną organizmu w sytuacji stresowej. Ale gdy nic się nie dzieje, a ty wpadasz w panikę, świadczy to o nerwicy. Skąd to się bierze?

Zdaniem eksperta
dr n. med. Michał Skalski, psychiatra

Nie pozwól, by lęk niszczył ci życie

Zaburzenia lękowe stały się zmorą cywilizacji. Zmaga się z nimi coraz więcej ludzi młodych, którzy nie potrafią sprostać wymogom czasów. Pokończyli kilka uczelni, a nie nadają się do żadnej pracy. Bo każda powoduje w nich narastanie lęku. Dlaczego? Dziś na każdym kroku liczy się autoprezentacja, więc ludzie boją się, jak zostaną odebrani. Presja jest tak duża, że wiele osób nie potrafi sobie z tym poradzić. A człowiek, który wciąż jest spięty, gorzej wypada i czuje dyskomfort. Dlatego pod byle pretekstem odchodzi z pracy i przez pewien czas ma spokój. Mam mnóstwo pacjentów świetnie wykształconych, którzy z powodu zaburzeń lękowych nie zrealizowali się społecznie, zawodowo, nie ułożyli sobie życia prywatnego. Bo trudno umówić się na randkę, gdy człowiek boi się, że nikomu się nie spodoba. Dlatego przekonuję, że warto sobie w porę pomóc, pójść do psychologa lub od razu do psychiatry. Chociaż zaburzenia lękowe nie należą do chorób ciężkich, pogarszają jakość życia, czasem towarzyszą lub prowadzą do innych zaburzeń psychicznych, np. depresji, więc należy je leczyć.

Przyczyny nerwicy: winne geny i cywilizacja

Coraz częściej mówi się o skłonności genetycznej do nerwicy, ale nie bez znaczenia jest też czynnik środowiskowy. Stały pośpiech, nawał obowiązków, narastająca rywalizacja, pogoń za sukcesem, dysonans między możliwościami a dążeniami sprawiają, że w ostatnich czasach obserwuje się wzrost występowania zaburzeń lękowych. Pośród czynników sprzyjających nerwicy wymienia się też zmniejszenie przestrzeni życiowej, hałas, kryzys więzi rodzinnych. Podatniejsze na chorobę są osoby o słabej konstrukcji psychicznej, wrodzonej lub nabytej, o skłonnościach egocentrycznych, koncentrujące się na sobie, głęboko przekonane, że ich problemy i cierpienia są nieporównywalne ze stanem innych. Człowiek egocentryczny jest nastawiony roszczeniowo do świata, przywykły do brania, a nie dawania, wydaje mu się, że świat kręci się wokół niego.

Nerwica czy choroba somatyczna?

Większość osób z nerwicą nie szuka specjalistycznej pomocy, ale też duża część, mimo zaburzeń lękowych, jakoś radzi sobie w codziennym życiu. Jeśli jednak choroba przeszkadza w funkcjonowaniu społecznym, potrzebna jest wizyta u psychiatry. Rozpoznanie objawów nerwicowych zwykle nie sprawia specjaliście trudności. Niepokój i napięcie psychiczne, które emanuje z chorego, oraz typowe skargi pozwalają od razu określić danego człowieka jako „nerwicowego”. Ale przed postawieniem diagnozy trzeba jeszcze zweryfikować możliwość choroby somatycznej. W tym celu psychiatra może skierować na konsultację do innego specjalisty. Jeśli lękowi towarzyszy ból w klatce piersiowej, trzeba iść do kardiologa, zrobić EKG i echo serca, żeby upewnić się, czy ból wynika tylko z zaburzeń lękowych. Gdy boli brzuch, należy wyeliminować choroby przewodu pokarmowego. Jeśli wszystko jest w normie -  zaburzenia mają charakter czynnościowy o podłożu lękowym, tzn. dany narząd jest zbudowany prawidłowo i właściwie pełni swoje funkcje. Zdarza się jednak, że napady lęku towarzyszą jakiejś chorobie, np. nadczynności tarczycy. Wtedy konieczne jest jednoczesne leczenie tarczycy oraz terapia lęku.

Leczenie nerwicy wymaga czasu

Sposób leczenia zależy od podłoża i zaawansowania choroby. W łagodnych napadach lęku pomaga psychoterapia. Najpopularniejszymi obecnie i najczęściej stosowanymi formami psychoterapii jest terapia poznawczo-behawioralna oraz interpersonalna (indywidualna albo grupowa). Uczą pozytywnego myślenia, radzenia sobie z codziennymi sytuacjami. Czasem jednak trzeba zmienić pracę, wyjść z toksycznego związku, by uporać się z lękiem. Gdy zaburzenia lękowe mają podłoże genetyczne albo przybierają postać ostrych napadów lęku – skuteczniejsze są leki. Jedne podaje się doraźnie, inne trzeba przyjmować dłużej. Zawsze należy to robić zgodnie z zaleceniem i pod kontrolą lekarza, bo od niektórych leków przeciwlękowych można się uzależnić. Często stosuje się obie formy terapii, np. w przypadku fobii podaje się leki i dzięki terapii behawioralnej oswaja się pacjenta z sytuacją, która budzi lęk. Na efekty trzeba poczekać, bo leczenie zaburzeń lękowych wymaga czasu, ale warto przejść przez całą terapię, bo znacząco poprawia ona komfort życia.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 12/2019 "Zdrowia" wszystko o fizjoterapii, operacja "przez dziurkę", leczenie raka trzustki, kim jest asystent zdrowienia, zielone biuro, antyrakowe menu, idealna koloryzacja. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 12/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Piotr Laskowski
|

Kochani. Polecam książkę pt "Pokonałem nerwice" od monety przeczytania tej książki wróci do was nadzieja I nie bójcie się rozmowy ze specjalistą Jeśli funkcjonujecie na codzień, to spróbujcie bez leków, jeśli nie wychodzicie z domu przed obawą zawału, bierzcie leki, lub jeśli czujecie się na siłach, stawiajcie czoła lękom. Ja mam już Wniebowstąpienia etap za sobą czasem jest ciężej, czasem lżej.

Aza
|

Ja mam to samo juz 5 lat mnie męczy bóle w klatce piersiowej kłucia serca duszenie ucisk lęki psychoterapia leki zaczęło się po wyjeździe męża za granicę nie układało się nam mąż zagroził rozwodem ja złożyłam potem pozew długa droga był moim dreczyciel to przez to co robił wywołało u mnie leki i chorobę odstawiłam leki ale widzę ze choroba wraca zabiera radość z życia bo człowiek się boi wszystkiego kontroluje nas jeśli jest jakiś problem te z podwójną siła atakuje jak ktoś chce porozmawiać to podaje mail sab143945@gmail.com

Gość
|

Witaj również od jakiegoś czasu zmagań się z napadami lękowymi i z napadami Paniki, mam podobne objawy do takich jakich napisałeś.... Podejrzewali u mnie padaczke zdretwienie szczęki niestety... Nerwica silna..... Walczyć walczyć i się nie poddawać temu dziadostwu da się z tego wyjść.... Nie panikiowac oddychać, mi pomaga sport nawet bieganie doraźne biorę pramolan i hudrixyzinum jako tako pomaga boję się też sama zostawac w domu ale dalej walczę... Z tym i wiem że można z tym wygrać.... Nie pozwól by twoje myśli kierowały twoim życiem.. Przejmij nad nimi kontrolę, Powodzenia dla wszystkich i dużo zdrowia.

Czarek
|

Też to mam, nie jesteś sam... mam to z klatką piersiową. Mam wrażenie że umieram, bóle i lęk nakładają się na siebie i potęgują, nawet xanax przestał działać, mięśnie się kurczą, napady jak przy padaczce, masakra aż żyć się odechciewa, melisa-chyba tylko to pomaga w dużych dawkach, dwa razy mowę mi odjeło, czas z tym walczyć bo jest coraz gorzej ...

Adek
|

Kiedy trafiam na takiem wpisy krew się we mnie gotujel co,wy rodzy wierzący w panamboga, któego nikt nigdy nie widział, w pana jezusa, którego losy opisywano dopiero setki lat po jego rzekomej śmierci. Ludzie ratujcie się sami, bo, czytając te za przeproszeniem brednie, ręce opadająl Dajcie spokój, bo z treści waszych katowpisów wynika na wprost, że wam w pierwszym rzędzie trzeba terapii i to bardzo intensywnej!!!

skr
|

"Chociaż zaburzenia lękowe nie należą do chorób ciężkich" O ile mi wiadomo, choroba psychiczna i zaburzenie psychiczne to dwie różne rzeczy w tej materii wiec szanowny panie doktorze, wiecej precyzji.

Rachela
|

Przez nerwicę miałam ogromne problemy ze znalezieniem pracy, bo mimo wysokich kompetencji te rozmowy kwalifikacyjne po prostu mnie wykańczały psychicznie. No i podjęłam ważną decyzję, że pora iść po pomoc do kogoś kto się na tym zna. Ja trafiłam do p. K. Dziewulaka z psychologgi z Chmielnej i od tej pory, po każdej wizycie widziałam efekty. Wiadomo krok po kroku, bo życie to nie bajka, czy film, że wszystko mija po pierwszej wizycie, ale uczyniłam krok we właściwym kierunku i do niego ciągle zmierzam.

Jack
|

pisze Pan, że trudno pójść na randkę, skoro się wierzy, że nikomu sie nie spodoba. Potem Pan pisze, że trzeba iść do psychologa, albo najlepiej do psychiatry. Może najlepiej do Pana? Czy tabletki psychotropowe sprawią, że ludzie z nerwicą i brakiem wiary w siebie zaczną w siebie wierzyć? To zdaje się jest myślenie magiczne. Tabletka może wspomóc, ale praca nad sobą (nie raz wieloletnia z psychoterapeutą) nie zastąpi tabletek.

maro
|

Mam na imię marek mam 32 lata mialem na dawnym adresie gdzie mieszkałem poprzednio z matka alkocholiczka cały czas w stresie nic mi nie dolegalo aż jak wynioslem sie od matki dopadly mi mocne drżenia nóg i rak a jak przyjechała karetka to sanitariusz powiedzial mi zecto nerwica dopiero po relanium mi przeszlo teraz mam okazje iść do pracy ale biorę leki i boje sie ze upadnę chciałabym jak najszybciej siwctego pozbyć mam skierowanie do szpitala ale psychiatra powiedzial ze się nie kwalifikuje biorę te tabletki a dokladnie afobam i oroes niw wiem czy one mi pomoga

nerwica to po mojemu
|

nerwica to zapamiatenie w klepce naszej jakies zlej historii i strach przed tym ponownym tak jak mozg zapamietuje twarze tak zapamietuje jakies zagrozenie i gdy se przypomniemy powstaje w nas lek a lek narasta w lek i twak wkolooo