- Do sieci wraca groźna moda na jedzenie suszonego muchomora czerwonego. Zwolennicy trendu przekonują, że obróbka zmniejsza ryzyko zatrucia.
- Suszenie i gotowanie nie dają gwarancji usunięcia substancji psychoaktywnych. Kwas ibotenowy i muscymol mogą wywołać m.in. zaburzenia świadomości, omamy, drgawki i ciężkie zatrucie.
- Kwas ibotenowy i muscymol od 22 maja 2025 r. znajdują się w wykazie nowych substancji psychoaktywnych. Produkty zawierające te związki podlegają przepisom dotyczącym ich obrotu.
Groźny trend w sieci: czy suszony muchomor czerwony jest bezpieczny?
Wraz z nadejściem sezonu na grzyby do internetu powraca niebezpieczna moda związana z muchomorem czerwonym. Coraz więcej osób uważa, że odpowiednie wysuszenie tego grzyba sprawia, że staje się on bezpiecznym środkiem psychoaktywnym, dającym odmienne stany świadomości.
Niestety, to niebezpieczne przekonanie może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, w tym do silnego zatrucia, które w skrajnych przypadkach może zakończyć się śmiercią.
W odpowiedzi na rosnące zagrożenie, już w zeszłym roku Minister Zdrowia podjął zdecydowane kroki. Od 22 maja 2025 roku dwie główne substancje psychoaktywne obecne w muchomorze czerwonym - kwas ibotenowy i muscymol - zostały oficjalnie wpisane do wykazu nowych substancji psychoaktywnych.
Oznacza to, że ich obrót i posiadanie są teraz regulowane prawnie, a Państwowa Inspekcja Sanitarna konsekwentnie ostrzega przed wprowadzaniem na rynek produktów z ich udziałem. To kluczowa zmiana, mająca na celu ochronę zdrowia publicznego przed niekontrolowanym rozprzestrzenianiem się tego groźnego trendu.
Jak muchomor czerwony wpływa na mózg?
Muchomor czerwony (Amanita muscaria) zawiera substancje, które bezpośrednio oddziałują na ośrodkowy układ nerwowy. Najważniejsze z nich to kwas ibotenowy i muscymol. Działają one na mózg w różny sposób: kwas ibotenowy wpływa na receptory związane z glutaminianem, a muscymol silnie aktywuje receptory GABA-A.
Oba związki odpowiadają za charakterystyczne działanie psychoaktywne i toksyczne muchomora czerwonego. Co istotne, proporcje tych substancji w grzybie nie są stałe. Mogą zmieniać się w zależności od wielu czynników, takich jak miejsce wzrostu, sposób przygotowania czy warunki przechowywania. Nowsze badania pokazują również, że zawartość tych związków różni się nawet między poszczególnymi częściami owocnika.
Oznacza to, że nie da się przewidzieć, jak zadziała konkretna porcja grzyba, ani jaką dawkę substancji aktywnych zawiera.
Mit suszenia: czy obróbka cieplna usuwa toksyny?
Wśród osób lansujących niebezpieczny trend popularne jest przekonanie, że suszenie muchomora czerwonego skutecznie pozbywa się szkodliwych substancji. To jeden z najbardziej niebezpiecznych mitów. Chociaż suszenie zmienia skład chemiczny grzyba - na przykład kwas ibotenowy może przekształcać się w muscymol - nie oznacza to, że toksyczne związki znikają całkowicie. Efekt suszenia nigdy nie jest jednolity.
Temperatura, czas, wilgotność czy specyfika obróbki to czynniki, które wpływają na ostateczny skład chemiczny grzyba. W rezultacie nie istnieje żadna prosta, domowa metoda, która gwarantowałaby "odtrucie" muchomora czerwonego w sposób przewidywalny i bezpieczny.
Podobnie jest z gotowaniem - obróbka cieplna może zmieniać zawartość toksyn, a część związków może przeniknąć do wody, jednak nie ma pewności, że grzyb stanie się bezpieczny do spożycia.
Objawy zatrucia: co dzieje się po zjedzeniu muchomora?
Spożycie muchomora czerwonego może prowadzić do szeregu nieprzyjemnych i groźnych objawów. Ich nasilenie zależy od wielu czynników, w tym od ilości zjedzonego grzyba, jego składu chemicznego i indywidualnej reakcji organizmu.
Po spożyciu mogą pojawić się:
- nudności i wymioty,
- zawroty głowy,
- osłabienie i senność,
- zaburzenia równowagi i dezorientacja,
- problemy ze wzrokiem,
- pobudzenie psychoruchowe,
- gwałtowne zmiany nastroju,
- omamy i zaburzenia świadomości.
W cięższych przypadkach u poszkodowanego mogą wystąpić drgawki, utrata przytomności, śpiączka, a nawet zaburzenia oddychania i krążenia.
Opisano już przypadki wymagające intensywnego leczenia, a nawet zakończone śmiercią. Ważne jest, aby pamiętać, że objawy mogą mieć zmienny charakter, a po okresie pobudzenia często następuje senność i spowolnienie. To sprawia, że spożycie muchomora czerwonego jest absolutnie nieprzewidywalne i niezwykle ryzykowne.
Muchomor czerwony a muchomor sromotnikowy: istotna różnica
Bardzo ważne jest, aby nie mylić zatrucia muchomorem czerwonym z zatruciem muchomorem sromotnikowym, znanym także jako muchomor zielonawy (Amanita phalloides). To dwa odrębne zagrożenia. Muchomor czerwony działa przede wszystkim na układ nerwowy za sprawą kwasu ibotenowego i muscymolu.
Natomiast muchomor sromotnikowy zawiera amatoksyny, które stanowią śmiertelne zagrożenie i prowadzą do ciężkiego uszkodzenia wątroby. Różnią się także przebiegiem zatrucia - objawy neurologiczne po muchomorze czerwonym pojawiają się szybko, podczas gdy w przypadku muchomora sromotnikowego początkowe objawy mogą być opóźnione, a uszkodzenie wątroby rozwija się później.
W obu przypadkach podejrzenie zatrucia wymaga natychmiastowego kontaktu z pomocą medyczną.
Brak bezpiecznej dawki: dlaczego "liczenie kapeluszy" jest śmiertelnie niebezpieczne?
W internecie krążą próby określania "bezpiecznej" liczby kapeluszy muchomora czerwonego, jaką rzekomo można zjeść, aby uzyskać konkretny efekt psychoaktywny. Takie informacje są szczególnie ryzykowne. Jak już wspomniano, zawartość kwasu ibotenowego i muscymolu jest zmienna - różni się między grzybami, zmienia się podczas suszenia, gotowania czy przechowywania.
Dlatego liczba kapeluszy absolutnie nie jest wiarygodnym sposobem na określenie dawki substancji aktywnych. Co więcej, indywidualna reakcja organizmu na te związki jest nieprzewidywalna, a doświadczenia jednej osoby nie mogą być podstawą do przewidywania reakcji innego człowieka.
Co zrobić, gdy podejrzewasz zatrucie muchomorem?
Jeśli istnieje podejrzenie zatrucia muchomorem czerwonym lub produktem zawierającym jego substancje aktywne, nie wolno czekać na pojawienie się objawów. Serwis pacjent.gov.pl zaleca w takiej sytuacji natychmiastowy kontakt z numerem alarmowym 112 lub jak najszybszy transport chorego do szpitala. Ważne jest, aby nie wywoływać wymiotów na własną rękę.
Należy to zrobić wyłącznie po wcześniejszej konsultacji z operatorem numeru 112 lub lekarzem. Jeśli to możliwe, warto zabrać ze sobą resztki grzyba, opakowanie produktu lub wszelkie inne informacje, które mogą pomóc personelowi medycznemu ustalić, co zostało spożyte. W Polsce działają również ośrodki informacji toksykologicznej, których aktualne dane kontaktowe publikuje Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych.
Naturalne nie znaczy bezpieczne: podsumowanie ryzyka
Muchomor czerwony jest grzybem występującym naturalnie, jednak zawiera związki silnie działające na układ nerwowy. Sam fakt, że substancja pochodzi z natury, nie świadczy o jej bezpieczeństwie. W przypadku Amanita muscaria dodatkowym i kluczowym problemem jest ogromna zmienność składu chemicznego.
Różne próbki mogą zawierać bardzo różne ilości kwasu ibotenowego i muscymolu, a ich proporcje mogą się drastycznie zmieniać podczas obróbki. Dlatego suszonego muchomora czerwonego nie należy traktować jako bezpiecznego produktu, który można "odtruć" domowym sposobem.
Aktualne dane potwierdzają przede wszystkim ich działanie neuroaktywne i wysokie ryzyko poważnego zatrucia.
10 najbardziej trujących grzybów. Sprawdź, jakich grzybów nie zbierać GALERIA
Źródła:
- https://www.gov.pl/web/psse-lubartow/muchomory-czerwone-to-nowe-dopalacze
- https://www.gov.pl/web/chemikalia/zmiana-wykazu-substancji-psychotropowych-srodkow-odurzajacych-oraz-nowych-substancji-psychoaktywnych
- https://www.mdpi.com/1420-3049/31/18/3232
- https://pacjent.gov.pl/co-robic-w-przypadku-zatrucia
- https://www.profilaktykawmalopolsce.pl/artykuly/1564-muchomor-czerwony-amanita-muscaria-ang-fly-agaric