- Zwykły ból głowy przypomina ciasną opaskę i zazwyczaj pozwala na zupełnie normalne funkcjonowanie
- Prawdziwa migrena charakteryzuje się mocnym pulsowaniem po jednej stronie twarzy i potęguje się przy każdym wysiłku fizycznym
- Badacze zajmujący się tym tematem wskazują, że wczesne objawy migreny to często zwykłe ziewanie lub nagła ochota na konkretne jedzenie
Zwykły ból głowy czy już migrena? Jak rozpoznać różnicę
Kiedy łapie nas ból głowy, najczęściej jest to ból napięciowy, który przypomina nieprzyjemne uczucie ciasnej opaski na skroniach. Taki ucisk bywa tępy, rozlewa się po obu stronach twarzy i często obejmuje też kark oraz ramiona. Jak podają informacje z portalu Mayo Clinic, to zazwyczaj łagodna lub umiarkowana dolegliwość, która absolutnie nie wyłącza nas z codziennego życia.
Z kolei migrena to zupełnie inna sprawa, bo uderza ze znacznie większą siłą i zazwyczaj mocno pulsuje tylko po jednej stronie głowy. Różnica polega też na tym, że przy zwykłym bólu można bez problemu iść na spacer, a przy migrenie każdy większy wysiłek fizyczny potęguje cierpienie. Co więcej, napięciowe bóle głowy nie wywołują mdłości i wymiotów, które bardzo często towarzyszą osobom zmagającym się z ciężkimi napadami migrenowymi.
Wczesne objawy migreny. Jakie sygnały zapowiadają ból?
Czasami nasz organizm wysyła ciche sygnały ostrzegawcze nawet na dwa dni przed głównym atakiem bólu i warto uczyć się je w porę rozpoznawać. Zanim trzeba będzie sięgnąć po proszek na ból głowy, można odczuwać spore zmiany nastroju, ogromną ochotę na konkretne jedzenie albo powtarzające się ziewanie.
U niektórych osób tuż przed atakiem pojawia się tak zwana aura (są to po prostu zaburzenia widzenia w postaci błyskających światełek lub czarnych plamek przed oczami). Zdarza się również, że pacjenci czują mrowienie w rękach, sztywność karku, a nawet mają przejściowe trudności z mówieniem. Rozpoznanie takich powtarzających się u siebie schematów znacznie ułatwia przygotowanie się na nadchodzące gorsze samopoczucie i pozwala szybciej odpocząć.
Skąd bierze się napięciowy ból głowy? Główni winowajcy
Choć badacze do dziś nie wiedzą dokładnie, co w stu procentach odpowiada za powstawanie napięciowych bólów głowy, to udało się namierzyć ich główne punkty zapalne. Zdecydowanie najczęściej zgłaszanym winowajcą jest po prostu codzienny stres, który kumuluje się w naszym ciele po całym dniu w pracy lub w domu. Kiedy jesteśmy mocno poddenerwowani, nieświadomie napinamy mięśnie karku, szyi i twarzy, co w efekcie prowadzi do powstawania uciążliwego ucisku.
Taki problem może trwać od kilkudziesięciu minut do nawet pełnego tygodnia, a u niektórych przeradza się w kłopot o charakterze przewlekłym. Częste bóle tego typu to takie dolegliwości, które pojawiają się kilkanaście razy w miesiącu (przez około trzy miesiące z rzędu) i bywają naprawdę mocno wyczerpujące. Warto wtedy poszukać sprawdzonych sposobów na odprężenie, ponieważ relaks i chwila wyciszenia potrafią zdziałać o wiele więcej niż kolejna połknięta tabletka przeciwbólowa.
Kiedy silny ból głowy wymaga pilnej pomocy medycznej?
Zwykłe uciski w skroniach najczęściej mijają same w domowym zaciszu, ale w życiu zdarzają się sytuacje, kiedy konieczna jest błyskawiczna pomoc lekarska. Dobrym pomysłem będzie natychmiastowa wyprawa do szpitala, jeśli zauważy się u siebie następujące i niepokojące sygnały:
- ból pojawia się nagle, jest wybuchowy i najgorszy w całym dotychczasowym życiu
- cierpieniu towarzyszy wyraźna sztywność karku, wysoka gorączka oraz silne mdłości
- pojawiają się kłopoty z mową, nagła utrata równowagi lub widoczna zmiana wzroku
- ogromny ucisk wystąpił bezpośrednio po mocnym uderzeniu w głowę na skutek wypadku
- problem zaczął się zupełnie niespodziewanie u osoby mającej już ponad pięćdziesiąt lat
W takich wyjątkowych przypadkach liczy się dosłownie każda chwila, dlatego o wiele bezpieczniej jest nie kłaść się spać i nie próbować przeczekać najgorszego pod kocem. Szybki kontakt z personelem medycznym to mądra decyzja, która pozwala na czas wykluczyć niebezpieczne dla zdrowia stany i zapewnia szybki powrót do pełni sił.