Świecowanie uszu – na czym polega? Efekty świecowania uszu

2015-05-12 15:13 Monika Majewska

Świecowanie uszu to zabieg, który - jak przekonują jego zwolennicy - pozwoli nie tylko pozbyć się zalegającej w uchu woskowiny, lecz także oczyścić zatoki czy złagodzić katar podczas przeziębienia. Jednak niektórzy lekarze podchodzą sceptycznie do świecowania uszu i ostrzegają przed jego niebezpiecznymi konsekwencjami. Na czym polega świecowanie uszu? Jakie daje efekty? Jakie są wskazania do zabiegu? Kto nie może z niego skorzystać? Jakie niesie ze sobą zagrożenia?

Świecowanie uszu, inaczej konchowanie uszu, to popularny zabieg medycyny alternatywnej, którego celem jest usunięcie zanieczyszczeń z ucha, a także wyleczenie niektórych schorzeń. Świecowanie uszu było już znane w starożytnym  Egipcie, Chinach, Indiach, Tybecie, jak również w kulturach Azteków i Majów. Obecnie tę metodę czyszczenia uszu stosują Amerykańscy Indianie - Hopi i Cherokce - oraz Indianie z Meksyku.

Świecowanie uszu – wskazania

Świecowanie uszu można wykonać nie tylko w przypadku nadmiaru woskowiny w uszach. Medycyna alternatywna zaleca świecowanie uszu także w przebiegu różnych schorzeń uszu, gardła, nosa. Polecane jest np. w przebiegu zapalenia zatok czy przeziębienia. Ponadto na świecowanie uszu mogą się zdecydować osoby zmagające się z szumami w uszach różnego pochodzenia, a nawet niedosłuchem. Również bóle i zawroty głowy, migreny i zespół przewlekłego zmęczenia są wskazaniem do konchowania uszu.

Świecowanie uszu – na czym polega?

Pacjent kładzie się na boku, a pod głowę ma podłożoną małą poduszkę. Jego głowę przykrywa się papierowym pokrowcem lub ręcznikiem z wyciętym otworem na ucho. Następnie przez kilka minut w małżowinę uszną wmasowuje się kremem, aby pobudzić krążenie. Dzięki temu lepiej mają wchłonąć się substancje zawarte w olejkach eterycznych świecy.

Potem rozpala się świecę do świecowania uszu. Jest to specjalna świeca Indian Hopi, która ma postać około 20 cm cienkiej rurki, wykonanej z włókna lnianego, ekstraktu miodowego i wosku pszczelego (czasem jest nasączona również leczniczymi olejkami lub ekstraktami z ziół). Od środka jest wyłożona blaszką, na której zbierają się zanieczyszczenia, wydobywające się z ucha podczas zabiegu.

Świecę umieszcza się w przewodzie słuchowym – wkłada się ją do ucha na głębokość około 1 cm. Potem należy poczekać, aż świeczka wypali się do końca. Jednak bez obaw – osoba, której świecuje się uszy, jest zabezpieczona przez poparzeniem, gdyż dolna część świecy nie ulega spaleniu.

W czasie świecowania nadmiar wypalonej świecy usuwa się pęsetą i wrzuca do szklanki z wodą. Specjalna linia na świecy pokazuje, kiedy należy przerwać zabieg. Po wyjęciu świecy, sprawdza się, czy na powierzchni ucha nie pozostały zanieczyszczenia. Następnie rozwija się świecę i sprawdza, ile zanieczyszczeń z ucha nagromadziło się w jej środku.

Ważne

Świecowanie uszu - przeciwwskazania

Ze świecowania uszu powinny zrezygnować osoby zmagające się z różnymi infekcjami ucha i stanami zapalnymi w obrębie głowy. Przeciwwskazaniami do wykonania zabiegu są także pęknięta błonia bębenkowa i sączenie się wydzieliny z ucha. Poza tym świecowania nie można wykonać u osób, które mają w uchu jakieś urządzenia, np. aparaty słuchowe lub implanty.

Świecowanie uszu – efekty

W czasie zabiegu w kanale słuchowym tworzy się podciśnienie (tzw. efekt komina), które ma wyciągać woskowinę oraz zanieczyszczenia. Zwolennicy świecowania przekonują, że dzięki niemu łatwiej się oddycha przez nos, ponieważ w trakcie zabiegu dochodzi do regulacji ciśnienia w uchu środkowym, a dalej w zatokach. Ponadto lepiej się słyszy, gdyż zostaje udrożniony kanał słuchowy zewnętrzny. Poza tym podczas zabiegu dostarcza się do ucha parę bogatą w substancje lecznicze, pochodzące z miodu czy olejków eterycznych, w związku z tym świecowanie ma mieć też efekt leczniczy.

Świecowanie uszu nie jest zabiegiem leczniczym

Jednak niektórzy lekarze są sceptycznie nastawieni do świecowania uszu. Ich zdaniem podciśnienie, które tworzy się w trakcie zabiegu, jest zbyt małe, by wyciągnąć woskowinę czy zanieczyszczenia z ucha. Zauważają, że ucho ma zdolność do samooczyszczania i nie potrzebuje wspomagania. Jeśli natomiast woskowiny w uszach jest bardzo dużo, skuteczną metodą na jej pozbycie się jest zabieg płukania ucha w gabinecie laryngologicznym.

Do lekarza powinny się wybrać także osoby zmagające się ze schorzeniami, które podobno świecowanie uszu ma wyleczyć, np. z niedosłuchem. Jest to poważna dolegliwość, która wymaga specjalistycznej konsultacji, gdyż jej przyczyny niekiedy mogą być bardzo poważne. Zdaniem specjalistów przekonywanie, że świecowanie uszu jest w stanie wyleczyć jakieś choroby, jest wprowadzaniem w błąd. Co prawda świece mogą być nasączone olejkami (np. miętowy albo eukaliptusowy), które stosuje się, by złagodzić objawy niektórych stanów chorobowych, np. przeziębienia, jednak przynoszą one tylko chwilową ulgę, ale nie leczą.

Specjaliści ostrzegają również przed naturoterapeutami, którzy potrafią interpretować stan zdrowia na podstawie koloru woskowiny. Ta może mieć różny kolor i nie ma on żadnego związku z kondycją organizmu.

Zdaniem lekarzy jedyną korzyścią z zabiegu świecowania uszu jest relaks i odprężenie.

Ważne

Świecowanie uszu - niebezpieczne konsekwencje

Jeśli zabieg nie będzie się odbywał z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, świeca może się przewrócić i poparzyć osobę poddawaną świecowaniu.

W czasie zabiegu świecę wkłada się do ucha. Nieprecyzyjnie wykonany zabieg w skrajnych przypadkach może doprowadzić do uszkodzenia błony bębenkowej i słuchu.

Może się również zdarzyć, że  po zabiegu resztki świecy osiądą w kanale słuchowym i będą go podrażnić. W konsekwencji może dojść nawet do zapalenia ucha środkowego.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 12/2019 "Zdrowia" wszystko o fizjoterapii, operacja "przez dziurkę", leczenie raka trzustki, kim jest asystent zdrowienia, zielone biuro, antyrakowe menu, idealna koloryzacja. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 12/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
pola
|

Byłam u specjalisty. Pani doktor nawet mnie nie wysłuchała, dała sterydy, przeciwalergiczne i coś tam jeszcze, zjadłam wszystko w ciągu miesiąca i jak szumiało tak szumi, cały czas słyszę własny puls, to jest wkurzające. Gdybym poszła znowu, zmieniłaby mi leki. Jak zatkam nos i wydmuchuję powietrze, to na chwilę odtyka się, słyszę lepiej i przestaje szumieć. Chyba pójdę na zabieg świecowania.

Creo
|

Lekasze stwierdzili że nie działa..... Lekasze to koniowały, odkąd ich nie będziecie słuchali to pieniędzy nie będziecie marnotrawili i zdrowie zachowacie. Polecam leczenie metodami naturalnymi i nie słuchanie ostrzeżeń koniowałów.

Eva
|

Wzięłam dziś zabieg świecowania, bo liczę, że może pomoże w pozbyciu się zawrotów głowy. Ale też z ciekawości ;) Czułam przyjemne ciepło w uchu i słyszałam takie delikatne pykanie, faktycznie, jak drewna palonego w kominku :) Po rozwinięciu końcówki świecy było w niej coś, jak szary proszek i odrobina, ale maciupeńko, woskowiny. Pomoże, nie pomoże - nie wiem. Ale myślę, że fajny zabieg :)

japko
|

Zabawnym jest że kiedy czytamy na wikipedii o jakimś zabiegu medycyny naturalnej, to już w pierwszym paragrafie wpycha się w nas nieprzychylne uwagi, krytykę oraz to że panowie w kitlach dowiedli że to g*wno prawda. Szkoda że nie robią tego kiedy czytamy o sztucznie wyprodukowanych lekach które listę efektów ubocznych mają taką że trzeba je wszystkie wypisać na dwóch kartkach. Wręcz przeciwnie, trzeba się do tego dokopać.
Ja stosuje i robię świecowanie uszu i nie wmawiajcie mi proszę na siłę że to placebo, bo tak nie jest.
Dowodem tego jest chociażby to że robiłam ten zabieg już kilku jego przeciwnikom którzy niechętnie i bez kontaktu wzrokowego, ale przyznali że nie tylko jest to bardzo przyjemne, ale tez efektywne bo jednemu zniknął Tinnitus a drugiemu zwyczajnie "oczyścił" się dźwięk.
Po rozcięciu zużytej świecy widać pewien osad, który rzeczywiście nie jest samą woskowiną uszną, ale mieszanką jego, i wosku ze świecy. Już wielokrotnie porównywałam ilość tego osadu w świecach użytych na prawdziwym uchu, a także tych użytych albo zwyczajnie w powietrzu, albo w szklance, i widać że te użyte w uchu mają tego osadu znacznie więcej.
Pamiętajcie ludzie że jak kiedyś powiedział pewien bardzo mądry człowiek "są na tym świecie rzeczy które się fizjologom nie śniły", a naukowcy nie są bogami tylko zwyczajnymi ludźmi, którzy wbrew powszechnemu przekonaniu - mają swoje opinie.

myszka
|

a co ty możesz wiedzieć o szamanieniu???
prosty człowieczek z Ciebie. życzę rozwoju

ja
|

Pierdoły opowiadasz>Biorę obecnie 6 zabieg, tylko robi to osoba wyszkolona i czuję się dobrze a nawet lepiej.Knoty z ucha jak kamienie -(takie twarde)wychodzą.Dzieci mówią że ciszej mówię, czyli lepiej słyszę.Zobaczę jak będzie dalej , bo byle przeciąg bolały mnie uszy,prawie przez 40 lat!

Paulina
|

Znaczy że co przepraszam? Jesz swoje odchody?

Lucjan
|

Ludzie to szamanienie, a nie leczenie. Indianie Hopi nie znają tych świec, ich rzecznik wystąpił o zakaz ich sprzedaży z nazwą ich plemienia. Dużo na ten temat jest na stronach Kanadyjskich. Zobaczcie że te zabiegi robią ludzie od reiki i temu podobni szamani. To otwiera na duchy złe i opętanie diabelskie.

nk
|

efekt placebo też leczy... chyba dokładnie na tej samej zasadzie, co świeca. a z indianami nie ma ona nic wspólnego, polecam najpierw sprawdzić zanim się przeklei tekst z internetu.

Bela
|

Od lat zmagalam sie z bolem jednego ucha.Co 2-3 miesiace wizyta u lekarza i antybiotyki.Teraz unikam lekarza ,bo zastosowalam swiecowanie tego ucha.Co pare miesiecy czuje , ze sie zaczyna...dziwny bol kosci policzkowej.Po swiecowanu wszystko mija. wyciagam knota woskowiny...fe...
Jakos mam tak , ze moje lewe uch jest mniejsze i kanalik jest wazki.Taka uroda.Tatyczkiem , czy palcem zawsze popycha sie woskowine glebiej ,jak sie juz zatka uch to zaczyna bol i infekcja .Dla mnie swieca to super sprawa.Polecam !