- Eksperci wskazują, że odczuwalne tętno w brzuchu u osób szczupłych jest najczęściej zjawiskiem w pełni fizjologicznym
- Nagły i silny ból brzucha lub pleców towarzyszący pulsowaniu to kluczowy objaw mogący wskazywać na pęknięcie tętniaka aorty
- Analiza opublikowana w 2025 roku potwierdza, że palenie papierosów jest najważniejszym modyfikowalnym czynnikiem ryzyka tętniaka aorty brzusznej
Dlaczego czujesz tętno w brzuchu?
Leżysz na plecach i czujesz w okolicy pępka miarowe pulsowanie? Takie uczucie pulsowania w jamie brzusznej może niepokoić, ale w większości przypadków jest całkowicie naturalne, zwłaszcza u osób szczupłych. Dzieje się tak, ponieważ tuż pod skórą przebiega aorta, czyli największa tętnica w naszym ciele.
Jak informują specjaliści z Cleveland Clinic, u osób z niewielką ilością tkanki tłuszczowej pulsowanie aorty jest po prostu bardziej wyczuwalne. Co więcej, dla szczupłych osób z prawidłową masą ciała jest to uznawane za w pełni normalne zjawisko fizjologiczne. Zwykle nie wymaga ono żadnego leczenia i najczęściej nie jest powodem do zmartwień.
Kiedy pulsowanie w brzuchu jest groźne?
Alarmującym sygnałem jest sytuacja, gdy pulsowanie staje się znacznie silniejsze niż dotychczas lub towarzyszy mu ból brzucha czy pleców. Jak podają specjaliści z Cleveland Clinic, tętniak aorty brzusznej (w skrócie AAA) może objawiać się nagłym, głębokim bólem w dolnej części pleców lub brzucha, który czasem promieniuje do pośladków i nóg.
W przypadku nagłego, ostrego bólu połączonego z omdleniem, przyspieszonym pulsem czy dusznością, należy natychmiast wezwać pogotowie, gdyż może to świadczyć o pęknięciu tętniaka.
Kto jest najbardziej narażony na tętniaka aorty?
Chociaż większość tętniaków rozwija się bezobjawowo, istnieją konkretne czynniki, które drastycznie zwiększają ryzyko ich powstania. Zgodnie z analizą opublikowaną w „PLOS ONE” w 2025 roku, kluczowe z nich to płeć męska (mężczyźni chorują nawet 6-krotnie częściej niż kobiety), wiek powyżej 65 lat i palenie papierosów. Co istotne, historia rodzinna również ma znaczenie – u 12–19% pacjentów z AAA przynajmniej jeden bliski krewny również miał tętniaka.
Wysokie ciśnienie krwi i podwyższony cholesterol to kolejne elementy układanki. Wspomniana publikacja podaje, że w Polsce tętniaka aorty brzusznej diagnozuje się u około 2,7–4,6% badanych mężczyzn, jednak część przypadków pozostaje niewykryta. Palenie papierosów jest tu najgroźniejszym modyfikowalnym czynnikiem, ponieważ ponad 90% pacjentów z tętniakiem ma za sobą doświadczenia z nałogiem.
Jak wykryć tętniaka aorty?
Na szczęście istnieje złoty standard w diagnostyce tętniaka aorty brzusznej, którym jest badanie USG jamy brzusznej. To całkowicie bezbolesna i nieinwazyjna procedura, która nie naraża pacjenta na promieniowanie i trwa zaledwie 15-20 minut.
Jak potwierdza organizacja USPSTF, jego czułość sięga 94–100%, co pozwala lekarzowi precyzyjnie zmierzyć średnicę aorty i wykluczyć lub potwierdzić obecność tętniaka. To właśnie dlatego mężczyznom w wieku 65-75 lat, którzy kiedykolwiek palili papierosy, zaleca się wykonanie takiego jednorazowego badania przesiewowego.
Leczenie tętniaka aorty
Diagnoza tętniaka nie jest wyrokiem i nie zawsze prowadzi prosto na stół operacyjny. Aorta ma normalnie średnicę około 2 cm, a o tętniaku mówimy, gdy poszerza się do ponad 3 cm. Jak wyjaśniają eksperci z Cleveland Clinic, tętniaki o średnicy od 3,0 do 5,4 cm wymagają jedynie regularnego monitorowania za pomocą USG, zwykle w odstępach od 6 miesięcy do 3 lat, w zależności od ich wielkości.
Konieczność interwencji chirurgicznej pojawia się, gdy tętniak osiąga krytyczny rozmiar. Standardowo jest to 5,5 cm u mężczyzn i 5,0 cm u kobiet, ponieważ przy takich wymiarach ryzyko pęknięcia gwałtownie rośnie. Różnica w śmiertelności jest dramatyczna, bowiem przy planowej operacji wynosi ona zaledwie 1–6%. Natomiast w przypadku pęknięcia tętniaka umiera aż 80-90% pacjentów, co dobitnie pokazuje, jak kluczowe jest wczesne wykrycie.