Stłuszczenie wątroby. Proste badanie krwi może pomóc uniknąć biopsji

Stłuszczenie wątroby może dotyczyć nawet co trzeciego dorosłego. Znacznie trudniej ustalić, czy choroba doprowadziła już do zaawansowanego włóknienia lub marskości. Naukowcy porównali kilkadziesiąt testów, szukając sposobu na ograniczenie biopsji. Szczególnie interesujący okazał się wynik prostego i niedrogiego badania krwi.

Model anatomiczny wątroby na pierwszym planie. W tle lekarz rozmawia z pacjentem. O badaniach dowiesz się z Poradnik Zdrowie.
Autor: getty/ Getty Images Stłuszczenie wątroby. Proste badanie krwi może pomóc uniknąć biopsji

Stłuszczeniowa choroba wątroby związana z zaburzeniami metabolicznymi (MASLD) może dotyczyć nawet jednej trzeciej dorosłych na świecie. Wśród osób z otyłością lub cukrzycą typu 2 występuje nawet u siedmiu na dziesięciu. Przy tak dużej liczbie chorych ważne jest nie tylko rozpoznanie problemu, lecz także ustalenie, kto potrzebuje dokładniejszych badań i opieki specjalisty.

W dwóch międzynarodowych badaniach, których wyniki opublikowano w „The Lancet” i „Nature Medicine”, oceniono metody pozwalające wykrywać zaawansowane włóknienie i marskość wątroby. W pierwszym uczestniczyło ponad 1500 pacjentów, w drugim ponad 350. Wyniki badań krwi i badań obrazowych porównano z wynikami biopsji ocenionymi przez doświadczonych patomorfologów.

Poradnik zdrowie: Zdrowo odpytani - wątroba

GGTP a stłuszczenie wątroby. Proste badanie krwi lepsze od FIB-4

Jednym z najważniejszych ustaleń jest skuteczność oznaczania gamma-glutamylotransferazy, czyli GGTP. To niedrogie badanie krwi we wstępnej ocenie pacjentów sprawdziło się lepiej niż powszechnie stosowany wskaźnik FIB-4.

Badacze proponują, by od GGTP rozpoczynać diagnostykę. Pacjenci wymagający dalszych badań mogliby następnie przejść badanie krwi ELF lub elastografię wątroby (FibroScan). Dopiero bardziej skomplikowane przypadki wymagałyby oceny w specjalistycznych ośrodkach, gdzie dostępne są zaawansowane metody obrazowe.

Taka kolejność badań mogłaby ograniczyć potrzebę wykonywania biopsji, a jednocześnie pomóc kierować do hepatologów osoby, które rzeczywiście wymagają specjalistycznej oceny.

Na razie nie jest to jednak zalecany powszechnie sposób postępowania. Zanim zostanie wprowadzony do codziennej praktyki, jego skuteczność trzeba potwierdzić w kolejnych badaniach.

Jakie badania wykrywają włóknienie i marskość wątroby bez biopsji?

W badaniu opublikowanym w „The Lancet” uczestniczyło ponad 1500 osób. Sprawdzano badania krwi oraz elastografię ultradźwiękową. Drugie badanie, przedstawione w „Nature Medicine”, objęło ponad 350 pacjentów i dotyczyło bardziej specjalistycznych metod obrazowych.

Naukowcy porównali rezultaty tych testów z oceną próbek pobranych podczas biopsji. Próbki badali doświadczeni patomorfolodzy, dzięki czemu można było sprawdzić, które metody najtrafniej wykrywają zaawansowane włóknienie i marskość.

Największą dokładność uzyskano przy użyciu trzech rozwiązań: SOMAScan, czyli specjalistycznego panelu analizującego białka, elastografii rezonansu magnetycznego oraz metod opartych na FibroScan, w tym wskaźnika Agile 3+.

Dobre rezultaty przyniosły również dwa inne badania krwi, ELF i ADAPT. W wykrywaniu marskości oba przekroczyły próg dokładności ustalony przez naukowców przed rozpoczęciem badań.

Warto też zwrócić uwagę na wyniki porównania metod obrazowych. W rozpoznawaniu zaawansowanego włóknienia i marskości elastografia rezonansu magnetycznego była dokładniejsza od elastografii wykonywanej urządzeniem FibroScan.

„W przypadku zaawansowanego włóknienia i marskości dysponujemy już badaniami, których wynikom możemy naprawdę zaufać. Znacznie trudniej wykryć aktywne zapalenie wątroby, ale pojawiają się obiecujące metody niewymagające biopsji” – mówi prof. Quentin Anstee, hepatolog z Uniwersytetu w Newcastle.

Czy biopsja wątroby nadal będzie potrzebna?

Tak, szczególnie w jednej sytuacji. Najtrudniej nadal rozpoznać aktywne stłuszczeniowe zapalenie wątroby związane z zaburzeniami metabolicznymi (MASH), zwłaszcza postać określaną jako MASH wysokiego ryzyka. To właśnie na tej grupie pacjentów koncentruje się większość badań klinicznych nowych leków.

Spośród ocenionych testów tylko SOMAScan osiągnął dokładność wymaganą do rozpoznawania tej postaci choroby. Nie wystarcza to jednak, by już teraz całkowicie zrezygnować z biopsji.

Przy kwalifikowaniu pacjentów do późnych faz badań klinicznych nowych leków nadal wymagane jest potwierdzenie tej postaci zapalenia wątroby. Dlatego biopsja prawdopodobnie pozostanie w takich przypadkach konieczna.

Do praktyki medycznej wchodzą już pierwsze dopuszczone leki na tę chorobę. Potrzebne są więc dokładne metody, które pozwolą lekarzom rozpoznawać i oceniać jej zaawansowanie bez konieczności wykonywania inwazyjnego badania.

Vali Y, Wonders K, Lee J, et al. Non-invasive tests in metabolic dysfunction-associated steatotic liver disease: the LITMUS prospective multicentre diagnostic accuracy study. Lancet. 2026;408(10566):1850-1865. doi:10.1016/S0140-6736(26)01145-1.