Bielactwo: przyczyny, objawy, leczenie

2019-06-21 8:26 Maja Kupiszewska

Bielactwo to nie tyle choroba, co defekt skóry, polegający na braku pigmentu w skórze, włosach i tęczówce oczu. Brak melaniny nie powoduje u chorego bólu, a jedynie rozprzestrzeniające się białe plamy, często o ciemnych brzegach. Co powoduje bielactwo i jak sobie radzić z białymi plamami na skórze?

Spis treści

  1. Bielactwo: przyczyny
  2. Bielactwo: objawy
  3. Bielactwo: leczenie

Bielactwo, czyli albinizm, może występować od urodzenia (bielactwo wrodzone) albo objawić się później (bielactwo nabyte). Melanina to grupa pigmentów produkowanych przez melanocyty i odpowiadająca za karnację skóry i kolor oczu oraz włosów - im jej więcej tym te są ciemniejsze.

Bielactwo: przyczyny

Dlaczego w niektórych organizmach produkcja pigmentu jest zachwiana i jest go za mało? Przypuszcza się, że czynnikiem powodującym powstanie bielactwa jest zaburzenie mechanizmu odpornościowego, a także dziedziczność.

Ryzyko zachorowania na bielactwo (chorobę skóry) wzrasta też u osób ze schorzeniami tarczycy oraz cukrzycą.

Bielactwo nie boli - dotknięty tym schorzeniem człowiek funkcjonuje normalnie, jedyną niedogodnością są pojawiające się na skórze charakterystyczne białe plamy. Plamy te bardzo często mają brzegi o ciemnym zabarwieniu. Szczególnie rzucają się w oczy przy śniadej cerze. Plamy te mają tendencję do rozprzestrzeniania się.

Człowiek dotknięty bielactwem może czuć się źle psychicznie, może mieć gorsze samopoczucie, a nawet depresję – plamy są widoczne, trudno je ukryć, a do tego cały czas rozprzestrzeniają się.

Bielactwo: objawy

Osoby z bielactwem wrodzonym od urodzenia mają jasną, różową skórę (jest to spowodowane prześwitywaniem naczyń krwionośnych przez cienką, bardzo jasną skórę). Początkowo na ciele noworodka widoczne są małe, odbarwione plamy. Z biegiem czasu plamy bielacze powiększają się i zaczynają łączyć się ze sobą, zajmując obszar całego ciała.

U osób cierpiących na bielactwo wrodzone mogą też występować białe lub biało-żółte włosy oraz, bardzo rzadko, różowe lub czerwone tęczówki oka (w rzeczywistości tęczówka oka najczęściej jest bezbarwna, tylko prześwitują przez nią naczynia krwionośne - stąd ta barwa). Zazwyczaj jednak albinosi są w stanie wyprodukować wystarczającą ilość melaniny, zdolną zabarwić oko na kolor jasnoniebieski.

Bielactwu skóry towarzyszą bielactwo paznokci oraz często zaburzenia wzroku, np. światłowstręt, oczopląs, zmiany w siatkówce.

Bielactwo częściowe zazwyczaj objawia się odbarwieniem skóry, na której plamy bielacze układają się wzdłuż przebiegu nerwów, oraz włosów. Najczęściej odbarwienie skóry spotyka się na linii środkowej czoła, przy czym może ono dotyczyć także włosów, rzęs oraz brwi.

UWAGA! Nie wystawiaj białych plam na słońce

Same plamy nie są zagrożeniem dla zdrowia chorego, ale niebezpieczne jest wystawianie ich na działanie promieni słonecznych. Pozbawiona melanocytów skóra jest całkowicie bezbronna wobec promieni ultrafioletowych, łatwo więc o oparzenia słoneczne i zmiany nowotworowe. Wszystkie odbarwione miejsca powinny być zawsze dobrze chronione przed słońcem, dlatego jeśli cierpisz na bielactwo konieczne używaj specjalnych kremów i balsamów z wysokim filtrem UV.

Bielactwo: leczenie

Nie ma całkowicie skutecznego leczenia bielactwa. Często stosuje się naświetlania lampami w połączeniu z lekami uczulającymi na światło - terapia PUVA. Taka terapia trwa około roku. Inną metodą jest autoprzeszczep - przeszczepia się cieniutkie płatki naskórka ze zdrowego miejsca na chore. Nowszą metodą jest aplikowanie choremu sterydów - na początku choroby mocniejszych, później słabszych.

Metody te są skutecznie, bo mogą przywrócić naturalne zabarwienie skóry pod warunkiem, że zacznie się je stosować we wczesnej fazie choroby, ale nie w 100 proc. - repigmentacja jest tylko częściowa! Dlatego jeśli tylko zauważysz pojawiające się na skórze białe plamki - nie zwlekaj tylko od razu idź do dermatologa!

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 10/2019 "Zdrowia" kreatywne podejście do seksu, podstępna borelioza, nowe terapie nowotworów, komu grozi cyberchondria, leki szkodzące urodzie, probiotyki w kiszonkach. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 10/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Jak
|

Do Babcia, Czy zauważyła Pani pozytywną różnicę po stosowaniu tych wszystkich suplementów?

Vagabonda
|

A mnie się wydaje, że to co w środku,to na zewntątrz. Bielctwo, które u mnie wystąpiło na szyji jest mocno związane z tym kim byłam w czasie, kiedy pojawiły się sze plamy... Teraz powolutku wszystko wraca do normy
https://magdalenavagabonda....

Dwukolorowa
|

Bielactwo, to nie choroba, którą da się wyleczyć po prostu jednym lekiem. Każdy organizm jest inny i jedna metoda zadziała na daną osobę ale na inna juz nie. Wiadomo, dobrze jest szukać czegoś, co Nam pomoże, bo to CHOROBA (a nie jak w artykule - defekt skóry), moze nie daje bolu ale powoduje "popsucie" psychiki, dlatego uważam, że jako jedną z pierwszych rzeczy, która należy zrobić przy zaczynaniu leczenia, to POGODZENIE się z tym. Zrozumienie, że to nic takiego i każdy Nasz bliski, powinien to - nie tyle co akceptować, a po prostu nie widzieć w tym nic dziwnego, a jeśli ktoś się Nam przygląda, to tylko dlatego, że to jest dla Niego nie zrozumiałe, więc Go ciekawi. Nie ma się co smucić z tego powodu. Dopiero wtedy można szukać lekarstwa konkretnie dla Nas dobrego, po "wyleczeniu głowy", bo istnieją teorie, że bielactwo rozrasta się, gdy się stresujemy. A gdy nie uda się wyleczyć, to chociaż nie będziemy czuli złości, bo już zaakceptowalismy to co mamy. Życzę Nam, aby znaleźli lekarstwo dla Nas, oczywiście! Ale bardziej życzę światu, aby naukowcy dalej skupiali się na leczeniu raka, bo my sobie z tym jakoś poradzimy i możemy z tym ŻYĆ! Trzymajcie się wszyscy "posiadacze wysepek"!:)
Zapraszam na mojego bloga, między innymi o bielactwie www.dwukolorowa. pl lub na instagrama: dwukolorowa
Pozdrawiam!:)

Dwukolorowa
|

Bielactwo, to nie choroba, którą da się wyleczyć po prostu jednym lekiem. Każdy organizm jest inny i jedna metoda zadziała na daną osobę ale na inna juz nie. Wiadomo, dobrze jest szukać czegoś, co Nam pomoże, bo to CHOROBA (a nie jak w artykule - defekt skóry), moze nie daje bolu ale powoduje "popsucie" psychiki, dlatego uważam, że jako jedną z pierwszych rzeczy, która należy zrobić przy zaczynaniu leczenia, to POGODZENIE się z tym. Zrozumienie, że to nic takiego i każdy Nasz bliski, powinien to - nie tyle co akceptować, a po prostu nie widzieć w tym nic dziwnego, a jeśli ktoś się Nam przygląda, to tylko dlatego, że to jest dla Niego nie zrozumiałe, więc Go ciekawi. Nie ma się co smucić z tego powodu. Dopiero wtedy można szukać lekarstwa konkretnie dla Nas dobrego, po "wyleczeniu głowy", bo istnieją teorie, że bielactwo rozrasta się, gdy się stresujemy. A gdy nie uda się wyleczyć, to chociaż nie będziemy czuli złości, bo już zaakceptowalismy to co mamy. Życzę Nam, aby znaleźli lekarstwo dla Nas, oczywiście! Ale bardziej życzę światu, aby naukowcy dalej skupiali się na leczeniu raka, bo my sobie z tym jakoś poradzimy i możemy z tym ŻYĆ! Trzymajcie się wszyscy "posiadacze wysepek"!:) Zapraszam na mojego bloga, między innymi o bielactwie www.dwukolorowa. pl lub na instagrama: dwukolorowa
Pozdrawiam!:)

Babcia
|

Leczę cukrzycę t2 od 15 lat. Bielctwo mam od lat wielu i przestałam się przejmować. Ponieważ nie mogę się opalać zaczęłam brać d3 i k2mk7 i supradyn. Preparat wielowitaminowy zmikroelementami. Nastąpił cud. Bielactwo zaczęło
się niespodziewanie cofać. Okazało się, że cierpię na kpu czyli malvarię. Trzeba było dodać więcej cynku, b6 manganu i biotyny. Niestety problemy z tarczycą też wyszły na jaw.

Stefa
|

Moja córka juz rok uzywa kremy Ireny Eris ten Phsrmaceris . Latem pojawiło sie pare pigmencikow na plecach i brzuchu i myśleliśmy ze działa cos nareszcie ., ale dzis myślimy ze to bardzuej słońce niz te kremy bo teraz jak juz jest blada ( nie jest opalona ) to pomimo ze smaruje sie tym Pharmaceris to nic nowego nie widzimy .

Bartek
|

Mam dość juz obijania sie po internecie . Zaczynam leczenie pod kontrola w Poradni .
Robiłem wszystko co tu wyczytałem . Kupiłem tez lampę bo widziałem w poradni ze na mnie działa .
Lipa ta moja no i nie dla mnie chyba . Sprawdzalem ja kilka razy , sprawdzali kumple . Niby to samo ale nie działa jak tam .
No i nie ma z kim wymienić wiedzy na żywo . A w internecie tego jest tyle ze oszaleć idzie a le gdy szukam konkretnej odpowiedzi na takie życiowe pytanie : to nie znalazłem jeszcze nigdy

Ewelina
|

Jezeli chcecie piszcie do mnie mailem
ewelinakrasuska@ gmail. Com . Teraz mam czas do konca kwietnia . Jezeli moge pomoc komuś pomogę tak jak pomógł ktos mi .

Ewelina
|

A propos leków Pharmac Eris .
Teraz jeszcze niech Kinga Rusin w swojej firmie kosmetycznej wymyśli Viti - melo night i to samo na day ktory na razie proponuje Irena Eris ze swoją seria kosmetyczno farmaceutyczna pod nazwa Pharmac Eris , Potem ruszy Max factor , potem Maybeline , potem beda z wyższej( droższej pulki ) Chanele , Diory , Clarins / i bedzie taki wybor proponowanych na bielactwo leków ze bedzie kłopot z wybraniem ktory . A kazdy z napisem : efekt po 3 miesiącach . Tak było juz z Vitix . Ludzie zabijali sie by go zdobyć i zapłacić kazda cene choc juz i tak nie był tani

Moim zdaniem nie ma sensu naciskac tak na nowości bo to co jest wam sie opatrzyło i nie działa ., bo Zawsze znajdzie sie ktos kto wam zaproponuje swoj krem . Od kiedy to Irena
Eris znalazła złoty środek na bielactwo .? A jezeli tak , zakładając ze te kremy działają , to dlaczego cały świat dotkniety bielactwem nie wkroczył do Polski by złożyć u nich zamowienie . ?
Raczej ;
Trzymajcie sie tego co sprawdzone , co działa choc wiadomo ze terapia jest długa w czasie ale wytrwajcie do konca . Te kremy Ireny Eris tez sa na min 3 mce . To długo .Jezel nie czujecie ze dacie rade albo nie macie warunków nie zaczynajcie wcale bo próba działania kremami firmy ktora produkuje kosmetyki , pudry , kreski do oczu , szminki , krem na noc , na dzien , pod oczy , róże , cienie i inne nie moze wyleczyć bielactwa . W mediach juz dawno byłoby bardzo głośno na ten temat .
Teraz jestem i ja mądra .
Szkoda mi jest tych co nie ogarniają na czym ta choroba polega tylko biorą co im ktos zaproponuje i nie widząc z ewidentnych powodow rezultatów leczniczych zniechęcają sie i wbijają sie w poczucie winy ze ich przypadek jest wyjatkowo beznadziejny .
Ja tez przez to przeszłam . Tez chwytalam sie co kto mi proponował i w latach poszły pieniążki bynajmniej nie na moje konto .
To nie jest tak . Kazdy przypadek jest inny . Nie jest beznadziejny . Leczyłam sie , męczyłam sie , przeszłam swoje i góry i dół ale teraz wiem na czym to polega i chce pomoc innym by nie zbaczali z właściwej drogi idąc na łatwiznę bo np apteka jest obok i pani w aptece zaproponowała jej Pharmac Eris . Szła dziewczyna po gazetę lub mleko i po drodze w aptece znalazła lek na bielactwo Ireny Eris .? Boże . Widzisz to i nie grzmisz .

ewelina
|

Słońce nie jest zabronione .Tylko musi ci to ktos dobrze wyjaśnić . Lampy działają ale te UVB no i zeby bielactwo nie wróciło trzeba usunąć z organizmu przyczynę autoagresji immunologicznej . W tym celu robi sie badania z krwi . By zyskać na czasie podczas badan z krwi diagnozy i leczenia na 3 mce w tym czasie juz sie naświetlasz . Badania sa przegladniete dokładnie , diagnoza : (az sie zdziwisz - bo rzadko cos czujemy a organ choruje bezobjawowo ) no i leczenie . Na ogol leki sa bez recepty . Ale jezeli masz np chora tarczyce trzeba iść do endokrynologa . Chore jelita wyjdą czy bakteria w żołądku skierują cie do gastrologa .
Tak leczyli mnie i powiem wszystkim kogo spotkam na ulicy z bielactwem ze :
Jest jeden sensowny adres i to w Warszawie na ktory warto sie udać . Męczyłam sie a raczej moi rodzice 8 lat jeżdżąc od lekarza do lekarza . Jak zaczęłam studiować w Warszawie znalazłam ten adres .AFPV - P Bourian - ul towarowa 22
Zeby czuć sie od razu dobrze dostaniesz tez u nich taki tonik co pokryje ci zmiany od razu .( tonik Dermotan - ja go używałam za nim dostałam sie na studia do Warszawy - mama znalazła go na internecie i przysyłali mi poczta za pobraniem . Było dobrze . Nie widać plam ale ja b chciałam sie leczyć Następnie w międzyczasie robisz badania sie leczysz i chodzisz na lampy .
Ja jestem wyleczona . Juz pisałam pod innym nagłówkiem . Zaliczam teraz egzaminy i czekam na upragnione lato . Jedyne moje teraz zmartwienie to : czy pogoda dopisze
Powtarzam : jest to jedyny sensowny adres !!!!!!!!!!!!pi gabinetach jak chodziłam : . lekarze przepisywali maści i czekasz miesiącami na cos i nic nie wychodzi a czas ucieka . Ja wielokrotnie traciłam cierpliwość . U nich w AFPV( bez zadęcia chill out ) jak pokazały mi sie pierwsze pigmenty ( duzo ) to sie uczepiłam juz sama i bylo warto !!!!!!!!!