Niepłodność męska - problem, który narasta

2014-12-19 0:00 Anna Jarosz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, Klinika Leczenia Niepłodności Invicta

Jeśli para nie może doczekać się potomstwa, otoczenie zazwyczaj doszukuje się „winy” po stronie kobiety. Okazuje się, że coraz częściej problem ten mają mężczyźni. Dlaczego tak się dzieje? Co wpływa na ich potencję i jak leczy się męską niepłodność?

Ze statystyk medycznych wynika, że blisko 2,5 miliona Polaków bezskutecznie stara się o dziecko. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaje, że tzw. czynnik męski w niepłodności małżeńskiej występuje w ok. 45 proc. przypadków, z czego w ok. 20 proc. przyczyna trudności z poczęciem potomstwa leży wyłącznie po stronie mężczyzny.
Ale te dane odnoszą się do par starających się o dziecko. Tak naprawdę, trudno powiedzieć, jaki jest procent mężczyzn, których dotyczy ten problem, ponieważ ci panowie, którzy nie mają potomstwa i nie chcą go mieć, nie zgłaszają się na badania i często nawet nie wiedzą o tym, że są niepłodni. 
Zgodnie z definicją o niepłodności mówimy, gdy ciąża nie pojawia się w ciągu roku pomimo regularnego współżycia (2, 3 razy w tygodniu) bez korzystania z metod antykoncepcyjnych. Wśród przyczyn, które uniemożliwiają posiadanie dziecka, coraz częściej wymienia się gorszą jakość nasienia. Ale czy rzeczywiście tak jest?
W 2010 r. WHO zaproponowała przyjęcie nowych (niższych) norm dotyczących nasienia. Wielu specjalistów uważa, że zostały one zbytnio obniżone. Jednak eksperci WHO twierdzą, że skoro mężczyźni nawet z bardzo niskimi parametrami nasienia mogą być ojcami, nie ma potrzeby, by sztucznie zawyżać normy. Poza tym dowiedziono, że to nie pogarszające się parametry nasienia skłoniły do obniżenia uznanych norm, ale wiedza o tym, że nawet przy niewielkiej liczbie plemników mężczyzna może zostać ojcem.
Uczeni jednak starają się dowieść, że jakość męskiego nasienia jest coraz gorsza. Powodem ma być nakładanie się wielu czynników, takich jak zanieczyszczenie środowiska, zakażenia i infekcje przenoszone drogą płciową, wady wrodzone narządów płciowych, niektóre choroby przewlekłe, otyłość, ale także stres i niewłaściwa dieta. Poglądy na ten temat dzielą specjalistów. Lecz żaden z nich nie neguje faktu, że coraz większa grupa mężczyzn ma problem z poczęciem dziecka.

Więcej w styczniowym numerze Zdrowia
w sprzedaży od 19 grudnia

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 3/2020 "Zdrowia": odchudzanie według typu sylwetki, chorobę poznasz po zapachu, ból można leczyć, życie ze schizofrenią, siarka w pielęgnacji urody, jak przechowywać żywność. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 3/2020

Materiał partnerski

KOMENTARZE
agu
|

Tak było w naszym przypadku, wszyscy lekarze badali głównie mnie, aż wreszcie poznaliśmy przyczynę naszej niepłodności i rozpoczęliśmy leczenie. Po kilku miesiącach wyniki były już dużo lepsze i dzięki iui mamy zdrowego synka :)

anka
|

Mateusz, forum to dodatek do rozszerzenia wiedzy. Udaj się do urologa, jesli jeszcze sie nie udales. Lek sterko nie wymaga recepty a: ,,zachować szczególną ostrożność stosując preparat gdyż łagodzi on dolegliwości związane z rozrostem gruczołu krokowego, nie prowadząc do jego zmniejszania i tym samym nie eliminuje choroby. Pacjenci powinni regularnie konsultować się z lekarzem.''
Obawiać więc się możesz jesli planujesz potmostwo. Moj mąz jest w takce leczenia u dr Jarosława Ratajskiego (wawa), choc ponoć nasze problemy nie są tak powazne, jak innych par planujacych ciąże. Tak czy siak zaniepokojeni dlugim oczekiwaniem na dizecko udalismy sie po pomoc. I Tobie też radzę.

Mateusz
|

Witam,
Mam 38 lat ,rok temu pojawiły się u mnie objawy choroby prostaty . Przyjmuje leki sterko , o roślinnym pochodzeniu , objawy zostały złagodzone . Słyszałem że choroba prostaty może być główna przyczyną niepłodności , czy mam się obawiać ??