Babcia - bezpłatna opiekunka do wnuków? Jak odmówić zajmowania się wnukami?

Babcia to najlepsza opiekunka do wnuków - zaufana, kochająca, dmuchająca i chuchająca na każdy ruch malucha. Wiele młodych rodziców myśli, że gdy na świecie pojawią się dzieci, to mamy szybko wrócą do pracy, a maluchami zajmą się babcie. I wszystko układa się dobrze, dopóki babcia również tego chce. Bo nie musi.

Babcia to instytucja. Jedna z najbliższych osób dla dziecka, która zawsze przytuli, przygarnie do serca, nakarmi, pokaże świat swoimi oczami. Zabierze na spacer, nasmaży racuchów, posadzi na kolanach i opowie bajkę.

Czy babcia może odmówić zajmowania się wnukami?

Dla wielu młodych rodziców babcia jest zbawieniem - dzięki niej mamy mogą szybko wrócić do pracy ze świadomością, że dzieci znajdują się pod najlepszą opieką. Nie muszą stresować się zatrudnieniem opiekunki i zastanawiać, jak dziecko zareaguje na obcą osobę. Nie muszą wydawać kroci na prywatny żłobek, w którym maluch najprawdopodobniej i tak co chwilę będzie chorował. Babcia to skarb.

Czytaj też: Powrót do pracy po URLOPIE MACIERZYŃSKIM

Opieka nad wnukiem lub wnukami to wspaniałe rodzinne rozwiązanie, pod warunkiem, że wszystkie strony są z niego zadowolone. Bo babcia wcale nie musi zajmować się wnukami, to nie jest jej obowiązek. Jeśli nie czuje się na siłach albo zwyczajnie nie ma ochoty na codzienne spędzanie czasu z wnukami, ma pełne prawo odmówić dzieciom. A one powinny to uszanować zamiast się obrażać.

Czytaj też: 9 porad jak być dobrą BABCIĄ

Babcia pracująca

Współczesne babcie różnią się od tych sprzed kilkudziesięciu lat. Dziś wiele babć w chwili narodzin wnuków jest czynnych zawodowo - pracują na etatach i wracają do domu dopiero w godzinach popołudniowych. Już choćby z tego względu nie mogą zająć się wnukami. Oprócz tego mają własne życie - ćwiczą, chodzą na zajęcia zumby, aerobiku, pływania. Spotykają się ze znajomymi, wychodzą do kina, wyjeżdżają na wakacje.

Czytaj też: Hobby na emeryturze: 9 pomysłów na kreatywne zajęcia

Babcie żyją tak jak ich dzieci z tą różnicą, że wreszcie mają czas na to, by zająć się sobą. Spełniły już swój obowiązek i odchowały dzieci, mogą skupić się na realizowaniu własnych marzeń. Wychowywanie wnuków nie należy do ich obowiązków i nie można od nich oczekiwać (lub jeszcze gorzej - żądać!), by zmieniły całe swoje życie po to, by zająć się cudzymi (mimo wszystko) dziećmi. Rolę osób, które piastują pieczę nad dzieckiem i pokazują mu świat, powinni spełniać rodzice.

Jak odmówić zajmowania się wnukami?

W praktyce wydaje się to proste, w rzeczywistości jest to jednak bardzo trudne. Wiele babć jest skrępowanych samą perspektywą przeprowadzenia takiej rozmowy ze swoimi dziećmi. Boją się, że zostaną źle zrozumiane, że córka lub syn pomyślą, że zostawiają ich w potrzebie.

Tymczasem każdy człowiek ma prawo do dokonywania wolnych wyborów. Ośmio- czy dziesięciogodzinne zajmowanie się wnukami jest ciężką pracą, za którą nianie pobierają wynagrodzenie. To nie jest czas spędzony wyłącznie na zabawie. Dziecko trzeba karmić, przewijać, przebrać, wychodzić z nim na spacer, a gdy zachoruje - wzywać lekarza i podawać leki (co przy małych dzieciach jest trudne). Nie każda babcia musi czuć się na siłach, by podjąć się takiego zobowiązania. Ma pełne prawo, by odmówić dzieciom. Jak to zrobić, by nie doprowadzić do kłótni rodzinnej?

  • Rozpocznij rozmowę, kiedy wszyscy będą zrelaksowani. Nie ma sensu rozmawiać na ten temat, gdy syn lub córka stoją w drzwiach z płaczącym dzieckiem i spieszą się do przedszkola po starszą pociechę. Lepiej poczekać na odpowiedni moment, gdy będziecie mogli usiąść przy stole i spokojnie porozmawiać.
  • Szczerze powiedz dzieciom o swoich obiekcjach. Jeśli nie masz siły, by nosić dziecko na rękach i boisz się, że nie sprostasz zadaniu opiekowania się nim cały dzień, zwyczajnie im o tym powiedz.
  • Podkreśl, że kochasz wnuka najbardziej na świecie, ale to nie znaczy, że możesz poświęcić mu cały wolny czas. Pamiętaj, że masz prawo do własnego życia i do tego, by samodzielnie decydować o tym, co będziesz robiła w wolnych chwilach. I to wcale nie znaczy, że nie kochasz dziecko zbyt mocno.
  • Zapewnij dzieci, że w kryzysowych sytuacjach zawsze im pomożesz, np. zostaniesz z maluchem, gdy zachoruje. Wspomożesz ich w opiece wtedy, gdy będziesz mogła.


Po takiej rozmowie, przeprowadzonej w spokojnej atmosferze, nikt nie powinien poczuć się urażony.

Czasy się zmieniły

Nie da się ukryć, że czasy bardzo się zmieniły. Nasze mamy chętnie korzystały z pomocy swoich mam czy teściowych, ale dlatego że wtedy kobiety siedziały w domu. Nie powinien więc to być zarzut w stronę babć: "Nie chcesz nam pomóc przy dziecku, a tobie pomagano". Nie da się ukryć, że bardzo często tak było, ale dziś życie wygląda inaczej i trzeba się z tym pogodzić, zamiast szukać powodów do kłótni rodzinnych.

Kiedyś babcie spędzały czas w domu, więc mogły przypilnować wnuków. Nad dziećmi nie pochylano się zresztą tak mocno jak dzisiaj. Babcie zajmowały się domem czy gospodarstwem, a wnuki uczestniczyły w życiu rodzinnym - pomagały dziadkom w robieniu przetworów, w pracy na polach albo bawiły się samodzielnie.

Dziś maluchy mają z tym problem. Są przebodźcowane i coraz częściej nie potrafią zająć się same sobą. Opieka nad nimi jest więc inna niż kiedyś i wymaga dużo większego zaangażowania.

"Tobą też będzie musiał ktoś się zająć"

Gdy babcia odmawia zajęcia się wnukami, dzieci często wyciągają argument, że za kilkanaście lat role się odwrócą i to dziadkowie będą potrzebowali ich pomocy. Być może tak będzie, trzeba będzie pomóc schorowanym rodzicom robić zakupy, wybrać się z nimi do lekarza czy przypilnować leków.

Obowiązkiem dziecka jest jednak o to zadbać. Szantażowanie rodziców słowami, że nie pomożemy im w przyszłości, gdy oni nam teraz nie pomogą, jest zwyczajnie bezduszne.

Czytaj też: Opieka nad starszą osobą: jak rozmawiać ze starszymi rodzicami?

Część babć po takich argumentach może zmienić zdanie i podjąć się opieki nad wnukiem. Nie powinny tego robić na siłę, bo z takiej pomocy nikt nie będzie zadowolony. Żadne dziecko nie ma prawa zmuszać swoich rodziców do niańczenia ich dzieci - i o tym trzeba pamiętać.

Warto też zastanowić się, czy warto kruszyć relacje rodzinne z takiego powodu. Dziś młodzi rodzice mają dużo możliwości zapewnienia opieki dzieciom. Są nianie, żłobki państwowe, prywatne, kluby malucha.

Coraz częściej też pracodawcy wykazują się zrozumieniem i elastycznością, oferując młodym ludziom pracę zdalną lub w systemie projektowym. Dzięki takiej mnogości rozwiązań można pogodzić pracę zawodową z życiem rodzinnym i tak ustalić plan dnia, by udało się zapewnić dziecku opiekę bez wykorzystywania do tego babci.

O autorze
Katarzyna Stańczyk
Katarzyna Stańczyk
Redaktor Mjakmama.pl. Odpowiada za działy Mama, Niemowlę, Dziecko. Od 10 lat zawodowo związana z mediami online. Miłośniczka reportaży i wywiadów. Prywatnie – mama Antosia.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE