Chińska sztuka miłosna, czyli technika ruchów frykcyjnych

2019-05-02 14:23 Kama

Myślisz, że uprawianie seksu jest proste? Włożyć penisa do pochwy, wykonać parę ruchów frykcyjnych, wyjąć? Niestety. Miłosne pchnięcia, jak w dalekowschodniej ars amandi określane są ruchy frykcyjne (czyli te, które wykonuje mężczyzna, kiedy już znajdzie się w kobiecie) to cała sztuka. Oczywiście może być i tak, że on będzie wkładał i wyjmował penisa, aż do osiągnięcia wytrysku, ale to w żadnym razie nie jest sztuka, a co najwyżej rzemiosło.

Chińska ars amandi ruchom frykcyjnym poświęca bardzo wiele uwagi. Samych ich rodzajów, nie mówiąc o sposobie ich wykonywania, są setki. I tak np. są ruchy frykcyjne głębokie i płytkie, proste i ukośne, krótkie i długie, skręcone, rozkręcone, zakręcone, rozmyślne i przemyślane...

A każde z pchnięć ma inne cechy i każde ma przynieść inne skutki. Niektóre mają przypominać „nagłe wtargnięcie karpia skuszonego haczykiem”, inne „lot ptaków pod wiatr”. A przy tym wszystkim ważne jest, aby każdy jeden ruch penisa był zgrany z następnym, był wykonany w odpowiednim czasie i w odpowiedniej kolejności, bo tylko taka harmonia doprowadzi oboje na szczyty.

Ruchy frykcyjne - kilka tysięcy podczas stosunku

Raz, dwa, trzy – i po wszystkim. Tak zwykle wygląda typowy seks. Ile miłosnych pchnięć on jest w stanie wykonać „za jednym posiedzeniem”? Hm, to oczywiście zależy od kondycji i umiejętności, ale na pewno nie tyle, do ilu dążą mistrzowie chińskiej ars amandi. Dla nich nawet 2 tysiące to jeszcze nic. Według metod chińskich mistrzów możliwe jest nawet 5 tysięcy!

Jednym z takich sposobów jest metoda przemienna, połączona ze specjalnym oddychaniem. Polega ona na stosowaniu trzech płytkich ruchów frykcyjnych i jednego głębokiego, a następnie wielokrotne powtarzanie tego układu. Bardzo ważne jest przy tym kontrolowanie oddechu. Chińscy rekordziści zalecają zamykanie oczu i ust oraz głębokie oddychanie przez nos.

Aby opóźnić wytrysk, mężczyzna powinien unieść nieco biodra i lekko wycofać się z pochwy oraz pozostać w bezruchu. Ułatwi mu to oddychanie przeponą i zaciskanie mięśni brzucha. Inną techniką opóźniania wytrysku (co jest wskazane przy zwiększaniu liczby miłosnych pchnięć) jest ucisk członka między kroczem a odbytem, palcem wskazującym i środkowym lewej ręki, przez ok. 3 – 4 minuty, połączony z głębokim oddechem.

    Zrób to koniecznie

    Biodra, dłonie, nogi w ruch

    Jeśli masz zamiar osiągnąć mistrzostwo świata w miłosnych pchnięciach, powinieneś wiedzieć, że:

    • Niektóre pozycje ułatwiają ich wykonywanie, inne przeciwnie. Wszelkie pozycje, w których ty jesteś stroną aktywną, dają ci większe możliwości.
    • Ruchy nie mogą się ograniczać wyłącznie do penisa. Pracuj biodrami, rękami, nogami. To znacznie ułatwi prace twojego członka.
    • Cały czas miej na uwadze swoja partnerkę. Być może jednak ona woli rzemieślnika od mistrza świata...

    Rodzaje ruchów frykcyjnych

    Jeśli chcesz zostać mistrzem miłosnych pchnięć, możesz skorzystać ze wskazówek dawnych mistrzów. Dodatkowo pomogą ci w tym obrazowe porównania. I tak:

    • Wchodź w nią delikatnie, wsuwaj się powoli, jak wąż w swoje zimowe legowisko.
    • Poruszaj się żwawo w górę i w dół, jak dziki koń pokonujący wartki strumień.
    • Spadaj w głąb i wynurzaj się, jak mewy igrające z falami.
    • Wykonuj głębokie i płytkie uderzenia, dość jednostajnie, miarowo, a na koniec uderz jak kamień opadający na dno morza.
    • Pchnij naraz gwałtownie, znienacka, jak przestraszony szczur uciekający do swojego legowiska.
    • Zatrzymaj się na moment, wstrzymaj oddech, pomyśl o czekającej cię rozkoszy i uderz jak orzeł spadający na umykającego zająca.
    • Okaż się dobrym strategiem. Uderzaj raz z lewej, raz z prawej strony, jak rycerz rozbijający szyki przeciwnika.
    • Pamiętaj o konieczności różnicowania doznań. Stosuj głębokie pchnięcia na przemian z płytkimi, raz mocniej, raz słabiej. Te słabsze niech będą jak żartobliwe muśnięcia wróbla, wydziobującego resztki ryżu z żaren.
    • Oprzyj się na rękach, unieś biodra, wstrzymaj oddech i za moment jednym szybkim ruchem zanurz się w niej tak głęboko, jak tylko możesz. To ma być starcie jakby ogromny żaglowiec płynął na spotkanie z burzą.
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    W numerze 1/2020 "Zdrowia": leczenie zimnem, pielęgnacja skóry w onkoterapii, zimowe kontuzje, odmładzanie bez skalpela, jak zwalczyć nawyk odwlekania, specjały na świąteczny stół. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i praktycznych wskazówek!

    Dowiedz się więcej
    Miesięcznik Zdrowie 1/2020
    KOMENTARZE
    Dolby
    |

    Euro - niestety moim zdaniem się mylisz, kultura chińska jest postawiona na zasadzie jin-jang jest to męskie i żeńskie które się dopełnia choć wygląda na przeciwności. Nie ma więc mowy o dyskryminacji - każdy ma swoją rolę i nie umniejsza jednej czy drugiej bo tylko obie tworzą całość, harmonię i w ogóle pozwalają tej drugiej stronie istnieć /klasyka Tao Te Ching: gdyby nie było długiego nikt nie wiedział by jak wygląda krótkie, bez przodu nie byłoby tyłu, bez lewego prawego itd./
    A Gandalf też by się zdziwił - przecież 2 pchnięcia na sekundę to 20 w 10 sekund, 120 na minutę czyli 1200 w 10 minut; 30 minut i masz swoje kilka tysięcy - oczywiście nie ciurkiem tylko z przerwami, po to właśnie są "metody przedłużania stosunku". Dla chcącego nic trudnego :) A jak oni mieli motywację by badać i rozwijać wpływ seksu na zdrowie, duchowość i nawet oświecenie, to tym bardziej "szybkie numerki" ich kompletnie nie interesowały /wiem co mówię bo jest o tym literatura, choćby "Tao seksu i długowieczności" a ile jeszcze nie przetłumaczono z tych ich krzaczków.../

    gandalf zna się na seksie
    |

    "Ruchy frykcyjne - kilka tysięcy podczas stosunku" co tu komentować opowieści z krypty część 1 ....piszcie dalej fantastykę ciemny lud to kupi

    bogdan.bdg
    |

    myślę, że to powinna być podstawowa wiedza każdego mężczyzny.. nic tak nie rozpala jak widok rozpalonej po wielokroć kobiety. a ją z kolei rozpala, między innymi oczywiście, finezja w stosowaniu wspomnianych ruchów frykcyjnych.. straszna nazwa : )
    oczywiście są także zbliżenia szybkościowe, takie na 3-5 minut, ale to już odmienna inszość. i nie jestem w mich ekspertem. to stanowczo za krótko.. jak przelotny pocałunek.

    boreasz
    |

    to jak gra na instrumencie... np flet. Dmuchasz z różną siłą, klawiszami nadajesz tony, zmieniasz rytm a im wiekszy wirtuoz tym piekniejsza gra... intonacje, barwy, nawet kaofonia dźwięków tworzy wrażenie... a finał? To zawsze finał spełnienia - rozpisany na różne partytury, które komponują uczectnicy.

    Alusia
    |

    Szukam kontaktu z panem, który podpisał się "Biszonek" (zaintrygował mnie)

    Sex
    |

    Najlepiej to po swojemu

    maciek
    |

    Gorąco polecam DARMOWY KURS MISTRZ SEKSU! Bardzo praktyczne rady, dużo fascynujących pozycji, technik, np jak kontrolować wytrysk. Gorąco polecam ! Ja nie żałuję :)

    biszonek
    |

    Kiedyś moja partnerka powiedziała mi, że w seksie jestem b.db. technikiem - nie kochankiem, ale jej to odpowiadało. Własne szczytowanie opanowałem do tego stopnia, że kobieta mogła szczytować wielokrotnie, a ostatni raz robiliśmy to razem. Miałem takiedwie Panie, że jak wprowadziłem je na "orbitę" to ich orgazm trwał bardzo długo = coś niesamowitego. Dla mnie, jako faceta wielka satysfacja. Jedna z nich okresliła, że otwierając oczy, widziała gwiazdy, na bezchmurnym niebie...Dziś, mam 64 lata, ale takich "talentów" miałem tylko kilka. Ostatnia, 40 latka była najwspanialsza ! - wielka szkoda...

    euro
    |

    Ruchy frakcyjne wykonuje mężczyzna, kobieta lub oboje partnerów w czasie stosunku w zależności od pozycji seksualnej.
    Kultura Chińska w większym stopniu dyskryminuje kobiety niż europejska z tego powodu nie jest dobrym wzorem. Mamy też typowe nazewnictwo: przeciwnik, strategia, sprowadzanie człowieka kobiety do przedmiotu żaglowiec.
    Zawsze warto dokonać oceny materiały, a nie bezkrytycznie powtarzać obce błędy.