- Czasopismo Scientific American dokładnie wyjaśnia, dlaczego zacieranie granic między życiem zawodowym a prywatnym to prosta droga do ogromnego stresu
- Świadome potraktowanie codziennego dojazdu jako chwili tylko dla siebie pozwala naszej głowie płynnie wejść w tryb domowego relaksu
- Specjaliści wskazują na zaskakująco proste ćwiczenia oddechowe, które z łatwością zrobisz za kółkiem lub na fotelu pasażera, czy w autobusie
Brak granicy między pracą a domem. Dlaczego czujemy ciągły stres?
Wiele osób wraca po robocie do mieszkania i od razu rzuca się w wir domowych obowiązków, zapominając o chwili oddechu. Kiedy brakuje nam czasu na przestawienie głowy z trybu zawodowego na prywatny, zacierają się granice między tymi dwoma światami. Jak możemy przeczytać w czasopiśmie Scientific American, takie codzienne mieszanie ról to prosta droga do silnego napięcia, z którym trudno sobie poradzić.
Nasz mózg bardzo potrzebuje chwili luzu, żeby odciąć się od spraw służbowych i odbudować zapasy energii na resztę popołudnia. Zwykła podróż do firmy i z powrotem działa jak bardzo ważna strefa przejściowa, w której przez moment nie jesteśmy ani pracownikiem, ani partnerem czy rodzicem. To właśnie ten krótki czas pozwala nam spokojnie domknąć w głowie tematy z biura i płynnie wejść w domowe życie bez niepotrzebnych nerwów.
Co robić w drodze do pracy, żeby lepiej odpocząć po ciężkim dniu?
Warto potraktować ten czas przebywania w aucie lub pociągu jako moment tylko dla siebie i całkowicie zrezygnować z rozpamiętywania trudnych rozmów czy problemów. Dobrym pomysłem może być słuchanie ulubionej muzyki, włączenie ciekawego podcastu albo po prostu swobodna rozmowa z kimś bliskim przez telefon. Jeśli podróżowanie komunikacją miejską sprawia nam przyjemność, możemy też wykorzystać tę chwilę na zwykłe popatrzenie w okno i wyciszenie się po całym dniu pełnym wrażeń. Czasem rozsądniej jest nawet wybrać nieco dłuższą, ale spokojniejszą trasę powrotną do mieszkania, żeby za wszelką cenę uniknąć stania w nerwowych korkach i ostatecznie wrócić do bliskich w dużo lepszym nastroju.
Polecany artykuł:
Sposoby na udany relaks w drodze. Co szybko wycisza nasze myśli?
Nawet jeśli masz do dyspozycji zaledwie kilkanaście minut wolnego czasu w autobusie, warto spróbować prostych ćwiczeń wyciszających, które łatwo wykonasz za kółkiem lub na siedzeniu pasażera:
- skupienie uwagi na spokojnym oddychaniu przez kilka kolejnych wdechów i wydechów
- zwracanie bacznej uwagi na dźwięki, zapachy i krajobrazy mijane za szybą
- skierowanie myśli na miłe rzeczy, za które odczuwasz codzienną wdzięczność
- całkowita rezygnacja z układania w głowie czarnych scenariuszy na temat jutra
Takie drobne i niepozorne nawyki pozwalają o wiele łatwiej osadzić się w teraźniejszości, co naprawdę skutecznie hamuje gonitwę myśli. Dzięki nim znacznie szybciej odcinamy się od tego, co jeszcze przed chwilą działo się w biurze.
Praca z domu i brak dojazdów. Jak sztucznie wyznaczyć taką granicę?
Osoby pracujące z własnego salonu bardzo często mają największy kłopot z oddzieleniem życia prywatnego od tego zawodowego. W takiej sytuacji warto rozważyć wykreowanie swojego własnego, udawanego dojazdu, który zastąpi nam drogę do firmy. Wystarczy po prostu wyjść na krótki spacer tuż przed rozpoczęciem zadań i zrobić dokładnie to samo zaraz po wyłączeniu komputera. Taki fizyczny ruch na świeżym powietrzu i zmiana otoczenia świetnie dają naszej głowie sygnał, że właśnie definitywnie zamykamy jeden etap dnia. To naprawdę prosty i darmowy trik, który pozwala spokojnie zacząć wieczorny odpoczynek bez ciągłego myślenia o służbowych mailach.