Wąchanie kleju: objawy i skutki. Dlaczego wąchanie kleju uzależnia?

2015-03-26 12:25 Monika Majewska

Wąchanie kleju to jedna z form narkotyzowania się. Stanowi ona znacznie tańszą alternatywę dla substancji odurzających, takich jak amfetamina czy heroina. Z tego powodu dla wielu młodych ludzi droga do narkomanii zaczyna się właśnie od wąchania kleju, które jest równie niebezpieczne, co zażywanie narkotyków. Sprawdź, jak rozpoznać objawy wąchania kleju i jakie jeszcze skutki może wywołać.

Wąchanie kleju (ang. glue sniffing), które w slangu narkomanów jest określane "kiraniem", "klejeniem" lub "świrowaniem", polega na wdychaniu lotnych środków chemicznych wywołujących pożądany stan odurzenia. Oficjalnie nie zalicza się ich do grupy narkotyków, jednak odznaczają się one równie wysoką toksycznością, a ich inhalacja może doprowadzić nie tylko do nieodwracalnego uszkodzenia narządów wewnętrznych (w tym mózgu), lecz także do śmierci.

Wąchanie kleju - jakie substancje chemiczne można wdychać?

Substancje chemiczne, które wywołują przyjemny stan odurzenia, to lakiery (szczególnie do drewna), różnego rodzaju farby, terpentyna (stosowana m.in. do wyrobu past do obuwia i podłóg), rozpuszczalniki (m.in. octan etylu, benzyna, aceton, eter), które znajdują się w składzie m.in. zmywaczy do paznokci. Uzależniać mogą także płyn do napełniania zapalniczek (czyli butan) i alkohol metylowy. Jednak największą popularnością wśród narkomanów cieszy się klej butapren, który zawiera rozpuszczalniki, takie jak etylobenzen, ksylen i octan etylu. Jest on tani i łatwo dostępny, a co najważniejsze - legalny, w związku z tym bez problemów mogą sięgać po niego nie tylko dorośli i młodzież, lecz także dzieci.

Opary substancji chemicznych najczęściej wdycha się przez nos lub usta bezpośrednio z pojemnika. Inna metoda ich inhalowania polega na założeniu na głowę worka foliowego z klejem (mogą to być także reklamówki z pozostałością substancji klejących, kaptury, czapki wełniane) i wciąganiu jego oparów. Inhalacja może odbywać się także za pomocą wacików i tamponów nasączonych psychoaktywną substancją.

Wąchanie kleju - objawy. Jak rozpoznać, czy dziecko wącha klej?

Opary wdychanego środka chemicznego dostają się do płuc, gdzie przechodzą do naczyń krwionośnych, a potem wraz z prądem krwi do mózgu. Następnie pojawiają się szybkie, ale krótkotrwałe, oszołomienie i euforia, którym towarzyszą zamroczenie, bełkotliwa mowa, niezborność ruchowa i senność. Mogą pojawić się także halucynacje lub urojenia. Dopiero po około 30-50 minutach pojawiają się rozdrażnienie, agresja, nadczynność ruchowa. Dlatego częste wahania nastroju powinny być sygnałem, że coś niepokojącego dzieje się z dzieckiem. Ponadto rodzice powinni zwrócić uwagę na inne objawy, takie jak:

  • czerwony nos z krostami i wrzodami i/lub łuszczącą się skórą,
  • częsty kaszel i katar, krwawienie z nosa;
  • zapalenie spojówek, światłowstręt, oczopląs;
  • krosty i wrzody lub poparzenia w okolicy ust, pęknięcia na wargach
  • nudności, wymioty, a także wyraźnie zwiększenie apetytu lub jego pogorszenie;
  • drżenie mięśni, drgawki;
Ważne

Dlaczego wąchanie kleju uzależnia?

Wąchanie kleju uzależnia zarówno psychicznie i fizycznie, co objawia się przymusem przyjmowania coraz większej dawki dla otrzymania takich samych efektów jak na początku inhalowania. Odstawienie powoduje silne objawy abstynencyjne, m.in.: drażliwość, niepokój, przygnębienie, zaburzenia snu, mdłości i drżenie mięśni.

Dlaczego wąchanie kleju uzależnia? Substancje chemiczne, które są wdychane, wywołują poczucie przyjemności, które jest wynikiem pobudzenia tzw. mózgowego układu nagrody. Bierze on udział w procesie uczenia i poznawania, ale także skłania do poszukiwania pożywienia i picia, gdy czuje się głód czy pragnienie. Gdy potrzeby te zostaną zaspokojone, układ nagradza poczuciem przyjemności. W ten sam sposób, ale zwykle silniejszy, działają narkotyki i inne używki wywołujące euforyczny stan. Dlatego człowiek się od nich uzależnia.

Wąchanie kleju - skutki

Skutki wąchania kleju zależą do tego, jaki środek został użyty, od jego dawki, czasu i sposobu wdychania oraz współdziałania innych substancji psychoaktywnych (papierosy, alkohol, leki, narkotyki, dopalacze). W pierwszej kolejności mogą być zauważalne zmiany w obrębie układu oddechowego, przez który przedostają się opary środków chemicznych:

  • płynotok
  • uszkodzenie przegrody nosowej
  • zapalenie krtani
  • skurcze oskrzeli
  • bóle w klatce piersiowej
  • duszności
  • zapalenie płuc

Ponadto skutkami wąchania kleju są problemy z układem krążenia, takie jak zmniejszone ciśnienie krwi i zaburzenia rytmu serca. Ponadto zwiększa się ryzyko zawału serca i udaru. Regularne wdychanie substancji chemicznych może doprowadzić do zmian w ośrodkowym układzie nerwowym, czego objawem są:

  • zaburzenia świadomości
  • nerwowość
  • bezsenność
  • depresja
  • napady paniki
  • myśli samobójcze

W niektórych przypadkach wdychanie lotnych środków chemicznych może doprowadzić do porażenia ośrodka oddechowego, a co za tym idzie - do zatrzymania oddechu i niedotlenienia, co prowadzi do śmierci.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 10/2019 "Zdrowia" kreatywne podejście do seksu, podstępna borelioza, nowe terapie nowotworów, komu grozi cyberchondria, leki szkodzące urodzie, probiotyki w kiszonkach. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 10/2019
KOMENTARZE
Rodic
|

Aha.. I zapomniałem o najważniejszym. Całkowicie to odradzam, czułem się po tym jak w niebie za czasów jak workowałem, a teraz? Mam 26 lat i choruję począwszy od nadciśnienia, epilepsji (padaczki) po nerwicę, napady lękowe, bezsenność, nad potliwość itd. Nawet prawka już zrobić nie zrobię nigdy bo ze względu na głównie padaczkę mam absolutny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych... Oczywiście to głównie przez to to mam a do tego dochodził alkohol itp. Więc odradzam...

Rodic
|

Jak można porównywać wąchanie kleju do amfetaminy? :D To prędzej do heroiny :D Po tym się całkowicie odpływa na jakiś czas w "inny świat" :D A amfetamina jedynie pobudza i działanie jej trwa parę godz a kleju parę-paręnaście minut :D

Nina
|

Na początku lat 90-tych miałam w IV klasie szkoły podstawowej takiego kolegę z klasy. Pochodził z rodziny , gdzie ojciec i matka byli alkoholikami. Chłopak był ok. 3-4 lata starszy - powtarzał klasy, a wyglądał mizernie. Postura drobna, wysuszona, niskiego wzrostu,, a twarz strasznie zniszczona, postarzona. Usta zawsze spierzchnięte z sina obwódką. Nie potrafił się skupić. Rzeczywiście czuć było od niego klejem. Kurtka poklejona koło kołnierza i przy mankietach. Chodził w zimie w cienkiej brązowej kurtce z zamszu. Pamiętam ten obraz do dnia dzisiejszego. Wtedy totalnie nie wiedziałam, o co chodzi....Było mi bardzo smutno , gdy na niego patrzyłam. Mój tata, który znał z widzenia jego rodzinę, powiedział mi, że Boguś (tak miał na imię ten chłopiec) wącha klej. Totalnie nie umiałam zrozumieć po co i dlaczego. Wcale nie wydawało mi się to fascynujące. Wzdrygałam się na samą myśl. Szkoda mi dzieci pochodzących z takich rodzin patologicznych, gdzie rodzice sami się wyniszczają i skazują swoje dzieci na życie z FAS, brak miłości, brak oparcia, brak poczucia bezpieczeństwa, gdzie jedyną i tymczasową ucieczką wydaje się być odurzanie się. Zastanawiam się , gzie była opieka? A gdzie sąsiedzi? Byłam dzieckiem, a jednak postać Bogusia jest dla mnie takim wyrzutem społecznego sumienia. Dziś mam 37 lat. Sama jestem matką. Nigdy nie paliłam , nie piłam. Nigdy nie ciągnęło mnie do narkotyków. Mieszkałam klika lat w Ameryce Południowej, gdzie dostęp do narkotyków był. Mnie nigdy przez myśl nie przeszło, żeby marihuanę zapalić. Wręcz odstrasza mnie jej zapach. Dziękuję rodzicom i Bogu za opiekę. Niedawno dowiedziałam się przez przypadek, że Boguś żyje - został ubezwłasnowolniony i przebywa w jakimś PDPS-ie. Nie jest potrafi sam się sobą zająć. Mózg jak u dziecka, bez uczuć wyższych. Podobno bywał agresywny.... Jego bracia, którzy też wąchali klej, dawno nie żyją...Będą pamiętać o tym chłopaku całe życie. Całego świata się nie zbawi, ale należy pamiętać o takich ludziach choćby w modlitwie i nigdy, przenigdy nie być obojętnym. To nasz moralny obowiązek.

Slawny
|

Rozpuszczalnikiem

lukasz
|

jak zmyć butapren z twarzy ??

Jan
|

tak, śmiertelnie..

Jw
|

Takie kleje co dajemy 10 letnim dzieciom na plastyke też są szkodliwe?

Ojoj
|

Jak z tym skonczyles ? Jak mozna pomoc komus tak wciagnietemu w uzywki ten klej ?

Dr.chichot
|

Mało wiesz,miałem styczność z birolem przez pewien czas.takie odloty to tylko po LSD potem miałem.z gęby daje na kilometr.jak do wora ładowalem butapren to całe ciuchy,włosy i morda poklejone.znam jedną patologiczna rodzinę gdzie większość wacha.dwoje już nie żyje ( zmarli ok 30) ich jeden kumpel a mój sąsiad kiedyś się zapalil.kiedys w amoku napadł na rzeźnika.od wielu lat też już nie żyje.znalezli go w piwnicy z workiem obok.Fazy fajne po tym ale nie warto.mi się udało wyrwać z tego.po 25 latach wszystko ok ze zdrowiem .tamci mieli mniej szczęścia.

mam30lat-i-wiem-o-tym-dużo
|

A dlaczego wiem???? Pracowałem za dzieciaka, małolata bezpośrednio przy budaprenie, czyli musiałem sklejać nim pewne elementy (nie że mnie rodzice zmuszali czy coś takiego, a wręcz przeciwnie, chciałem im bardzo pomóc ponieważ mieliśmy wtedy bardzo ale to naprawdę bardzo ciężką sytuację a ja chciałem choć trochę odciążyć rodziców którzy do tej pory są oboje bardzo schorowanymi osobami, dodam, że bardzo ich kocham, bo rozumiem, zawsze rozumiałem , że sytuacja w której się znaleźliśmy nie była od nich zależna, ) Wracająć do tematu, smród był przeogromny a w tamtych czasach nikt nie zwracał uwagi na to by pomieszczenie było jakoś specjalnie wentylowane. Zakładałem sobie tylko maskę na usta lub jakieś chusty, jak to nie pomagało to otwierałem drzwi lub okno i to było moją wentylacją pomieszczenia.... No i dzieciak jak to dzieciak , ciekawy wszystkiego postanowiłem spróbować... i co......autor pod pseudonimem "czytający" kompletnie nie ma racji, po za jednym - okropnym smrodem z ust , ale i tak odnoszę wrażenie że mi się bardziej wydawało że mi tak jedzie niż tak było w rzeczywistości. Bzdura totalna, z jakąś inną rzeczywistością. Napiszę jak było faktycznie: trochę się obraz zamazywał, rozmywał. Zniekształcał się dzwięk i to dość mocno ale to było najbardziej przyjemne, dostaje się jakiegoś dziwnego ślinotoku, że aż cieknie po brodzie i ciężko jest to opanować, po za tym trochę dziwnie się mówi, ciężej złożyć zdanie. Źrenice mocno rozszerzone, aż czarne, ta cała euforia trwa dość krótko ale stan takiego dziwnego otumanienia trwa jakkieś no nie wiem 2 - 3 godziny w zależności od wdychanych oparów, bo można się też zaprawić bardziej. CHCE JEDNAK COŚ MOCNO PODKREŚLIĆ !!!! Miałem wtedy jakieś 14 - 15 lat. Próbowałem to kilka może kilkanaście razy. W ogóle mnie do tego nie ciągnie i nie ciągnęło a tym bardzie nie spróbuje tego więcej. !!! Nie prawdą jest ,że to uzależnia ani po pierwszym razie ani po 10 razie.Fakt chęć jest (wtedy była), ale chęci a uzależnienie.....hmmm myślę, że to daleka droga. Bo jeśli powiesz, że chcesz uprawiać sex ze swoją kobietą to to oznacza, że jesteś uzależniony od sexu....????!!!!!!! żeby mnie dobrze zrozumieć CHĘĆ nie paranoja, że K..WA muszę bo się rozlecę!!! Poprostu przychodziły takie myśli... jak z sexem, jedzeniem , obejrzeniem meczu, wpiciem piwa, spotkaniem ze znajomymi itd. Jedno jest pewne, że to SYFFFF i TRUCIZNA więc nie jest zdrowe, bo to co gotuje mózg (uszkadza neurony) nie może takim być, Więc odradzam. Tylko proszę nie róbcie z nikogo od razu ćpuna za to że spróbował jakąś używkę, Bo jak zapalisz fajkę to już jesteś palaczem??? Jak wypijesz piersze piwo to już jesteś alkoholikiem? Jak poprowadzisz raz auto to już można nazwać Cię kierowcą, albo jak się raz poślizgniesz to już można nazwać Cię ofermą losu i nieudacznikiem? A jeśli będziesz prezesem firmy i się potkniesz (interpretacja dowolna) to inni nazwią Cię nieudacznikiem???? PROSZĘ PRZECZYTAJCIE TO. Pozdro dla wszystkich