- Dane z bazy PubMed Central jasno pokazują, że spanie wśród stert różnych przedmiotów podwaja ryzyko fatalnej jakości naszego nocnego wypoczynku
- Zwykły nieporządek wokół łóżka podnosi poziom hormonu stresu i skutecznie blokuje przejście umysłu w stan głębokiego relaksu
- Jak podaje portal Nuvance Health, nasza podświadomość bez przerwy analizuje otaczający nas bałagan i nie pozwala głowie naturalnie zwolnić obrotów
Codzienny niepokój przed zaśnięciem. Z czego wynikają nasze problemy ze snem?
Wielu z nas ma problem ze zregenerowaniem sił po ciężkim dniu i długo przewraca się w łóżku z boku na bok. Zazwyczaj szukamy wymyślnych powodów takiego stanu rzeczy, winiąc za to ciężką pracę, złą dietę czy po prostu gorszy dzień. Rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę, jak mocno na nasze samopoczucie wpływa to, co widzimy tuż przed zamknięciem oczu.
Okazuje się, że zwykły bałagan w sypialni bardzo mocno i bezpośrednio uderza w jakość naszego nocnego wypoczynku. Sterta ubrań rzucona na fotel, góra papierów na biurku czy porozrzucane drobiazgi na komodzie to dla naszego organizmu jasny sygnał, że domowa praca jeszcze nie została skończona. Zamiast się wyciszyć, nasz umysł pozostaje w męczącym trybie czuwania.
Dlaczego bałagan w sypialni psuje nasz wypoczynek? Reakcja układu nerwowego
Kiedy w naszym najbliższym otoczeniu jest za dużo przedmiotów, mózg jest wręcz bombardowany sygnałami wzrokowymi. Dzieje się tak, ponieważ nasz umysł po prostu nie potrafi naturalnie zwolnić obrotów w zagraconym pokoju. Jak możemy przeczytać na portalu Nuvance Health, nawet jeśli wydaje nam się, że skutecznie ignorujemy ten domowy nieporządek, nasza podświadomość bez przerwy go rejestruje i przetwarza.
Taki stan ciągłej stymulacji utrzymuje głowę w pełnej gotowości i widocznie podnosi poziom stresu. Badania pokazują jasno, że przebywanie w mocno zabałaganionych pomieszczeniach podnosi poziom kortyzolu (hormonu stresu) u kobiet w ciągu całego dnia. Przez to wieczorne przejście w naturalny tryb głębokiego relaksu staje się dla nas prawdziwym wyzwaniem.
Wpływ nieporządku na sen w praktyce. Co dokładnie dzieje się z naszym ciałem?
Każdy nieodłożony na miejsce przedmiot to dla naszej głowy bolesne przypomnienie o niedokończonych obowiązkach, co bardzo łatwo wywołuje poczucie winy i wewnętrzny niepokój przed snem. Z danych udostępnionych w bazie PubMed Central wynika, że skrajne gromadzenie rzeczy i otaczanie się stertami przedmiotów podwaja ryzyko fatalnej jakości snu, a także ponad pięciokrotnie zwiększa nasze problemy z normalnym funkcjonowaniem w ciągu dnia. Osoby śpiące w takich warunkach częściej wybudzają się w nocy, śpią o wiele krócej i mają ogromne trudności z samym zaśnięciem. Zamiast czuć się w pełni bezpiecznie we własnym łóżku, organizm cały czas walczy z napięciem, przez co rano budzimy się po prostu wyczerpani i pozbawieni energii do życia.
Jak poprawić jakość snu w swoim domu? Proste i sprawdzone wieczorne nawyki
Aby ułatwić sobie wieczorne wyciszenie i obniżyć poziom stresu, warto zadbać o swoją przestrzeń oraz wyrobić sobie stałą i powtarzalną rutynę. Według zaleceń brytyjskiego serwisu zdrowotnego NHS, dobrym pomysłem może być wprowadzenie kilku drobnych zmian przed pójściem do łóżka:
- kładzenie się do łóżka i wstawanie rano o tych samych, stałych godzinach
- zrezygnowanie z przeglądania telefonu i oglądania telewizji na co najmniej godzinę przed snem
- wyciszenie smartfona i odłożenie go ekranem do dołu lub wyniesienie go do innego pokoju
- usunięcie z pola widzenia wszystkich świecących zegarków
- przelanie swoich zmartwień na papier lub szczera rozmowa z kimś bliskim
- dbanie o to, aby w sypialni było ciemno, cicho i odrobinę chłodniej niż w reszcie domu
Połączenie tych wszystkich prostych kroków z gruntownym posprzątaniem sypialni z niepotrzebnych rzeczy tworzy idealne środowisko do zdrowego i długiego wypoczynku. Dzięki temu nasza głowa dostaje wreszcie jasny komunikat, że cały dzień pracy jest już definitywnie zakończony i można po prostu bezpiecznie zasnąć.