Relacje między rodzeństwem, czyli jak wychowywać dzieci, żeby się wzajemnie szanowały

2015-11-23 16:33 opracowanie aj

Relacje między rodzeństwem nigdy nie będą układać się idealnie. Dzieci tych samych rodziców to dwie indywidualności, których reakcji rodzice nie są w stanie ze stuprocentową pewnością przewidzieć. Nie da się zapobiec konfliktom ani sprawić, by nikt nigdy nie cierpiał. Co mogą zrobić zatem rodzice? Pomagać dzieciom w przezwyciężaniu wspólnych problemów.

Relacje między rodzeństwem, czyli jak wychowywać dzieci, żeby się wzajemnie szanowały
Autor: thinkstockphotos.com

Gdy dziecko dowiaduje się, że pojawi się rodzeństwo, budzi to w nim wiele – nierzadko całkowicie sprzecznych – emocji. Mogą to być ciekawość, strach, zniecierpliwienie. Pojawia się wśród nich także radość, lecz zazwyczaj to tylko jedno z wielu uczuć. Dziecko podczas oczekiwania na rodzeństwo bardzo potrzebuje rozmowy z dorosłym. Niezwykle ważne jest dla niego to, by mogło podzielić się swymi lękami i oczekiwaniami, opowiedzieć o dręczących je wątpliwościach i nie zostać za nie ocenionym. Aby było w stanie oczekiwać z radością na rodzeństwo, trzeba poświęcić mu wiele uwagi, dużo pracować nad wspólną relacją, rozmawiać i bawić się.

Wielkie zmiany

Kiedy na świecie pojawia się kolejny potomek, rodzice stają przed problemem, jak pogodzić potrzeby małego dziecka z potrzebami starszego, które w dodatku często jest zazdrosne o każdą chwilę poświęconą rodzeństwu. Niemowlę potrzebuje głównie trzech rzeczy – jedzenia, czystej pieluszki i bliskości mamy. Natomiast starsze dziecko wymaga w tym czasie uwagi i zapewnień, że rodzice nie przestali go kochać, a młodszy domownik nie odebrał należnego mu miejsca. Jednak nie wystarczą tu jedynie słowa. Dziecko będzie szczęśliwe wtedy, gdy rzeczywiście zobaczy zainteresowanie rodzica i gdy ten ostatni naprawdę znajdzie dla niego czas. Karmiąc piersią na leżąco, można zaproponować, by starszak położył się obok, i wspólnie poczytać książkę. Wybierając miejsce do karmienia na siedząco, można usiąść na tyle wygodnie, by mieć jedną rękę wolną. Pozwoli to grać w planszówki bądź robić to, co akurat wymyśli starszak. Dla starszego dziecka „dzielenie się” mamą jest łatwiejsze wtedy, gdy nie musi oddawać jej całej. Nie oznacza to jednak, że będzie mu się podobać, że w każdej zabawie uczestniczy młodsze rodzeństwo.

Ten głupi dzidziuś!

Pojawienie się w rodzinie niemowlęcia może być przyczyną również wielu dziwnych, trudnych, niekiedy irytujących, innym razem wzbudzających niepokój zachowań starszaka. Mają one dwa źródła. Pierwszym jest ciekawość i chęć naśladownictwa. Wiele dzieci chce wiedzieć, jak to jest być małym dzieckiem, i stąd przychodzą im do głowy najdziwniejsze pomysły. Co zabawne, często oparte są one na wyobrażeniach dziecka, jak powinien zachowywać się niemowlak. Drugim powodem może być zazdrość i rywalizacja o równie troskliwą opiekę rodziców. Niezależnie od tego, jak dziwne czy uciążliwe byłoby zachowanie starszaka, nie musi być ono źródłem zmartwienia rodziców ani prowadzić do wzmożenia „działań wychowawczych”. Lepiej spojrzeć na to jak na sygnały wysyłane przez dziecko – co czuje, jakie ma potrzeby i czego oczekuje od mamy i taty. Pozwoli to opanować złość, jaką odczuwa w takich sytuacjach niemal każdy zmęczony rodzic. A najlepiej – zamienić irytację w chęć działania, które stanie się czymś innym niż karcenie i wychowywanie „łobuziaka”. Dziecko nie będzie już wtedy dla rodzica małym złośliwcem, ale bezradną istotą, która za wszelką cenę próbuje się porozumieć z bliskimi osobami w jedynym języku, jaki zna.

Budowanie relacji między rodzeństwem

Uczucie przywiązania sprawia, że relacje rodzinne są stawiane ponad innymi typami relacji. Naturalne przywiązanie do matki i ojca do końca życia daje poczucie bezpieczeństwa w relacjach z innymi, podobnie przywiązanie do rodzeństwa może stać się bazą, na której dziecko będzie budować relacje z rówieśnikami, szukać przyjaciół i być przyjacielem dla innych. Z tego względu warto dbać o tę więź między rodzeństwem. Uczucie przywiązania zwiększa prawdopodobieństwo, że rodzeństwo pomimo konfliktów będzie w stanie się ze sobą porozumieć i będzie gotowe do udzielania sobie wsparcia. Takie rodzeństwo na zewnątrz stanowi zgraną grupę, która mimo różnicy zdań będzie bronić się nawzajem przed wszelkimi formami agresji.

Tworzenie więzi między dziećmi

Podstawowym warunkiem umożliwiającym stworzenie więzi między dziećmi jest przebywanie razem, nie można bowiem stworzyć trwałych relacji na odległość. Nie jest więc dobrym pomysłem, by rozdzielać dziecko starsze od młodszego w ten sposób, że gdy starsze jest w przedszkolu, mama zajmuje się maluchem; gdy ono wróci, młodsze rodzeństwo zostaje przekazane ojcu, a mama poświęca czas wyłącznie starszemu. Dobrym rozwiązaniem jest pozostawienie starszego dziecka w domu przez pierwsze dni po przybyciu noworodka ze szpitala. Łatwiej wtedy zaadaptuje się do nowej sytuacji. Będzie miało czas, by oswoić się z siostrą lub bratem i pobyć z mamą. W pierwszych tygodniach, gdy maluch jeszcze dużo śpi, może ona poświęcić starszakowi więcej chwil, później będzie ich zdecydowanie mniej.

Na dłuższą metę jest to rozwiązanie korzystne, gdyż między dziećmi nawiąże się bliska relacja, choć nie warto się łudzić, że jako rodzice zapobiegniemy licznym konfliktom między nimi. Wspólne przebywanie w domu jednak nie wystarczy. Dzieci muszą mieć do siebie wzajemnie fizyczny dostęp. Aby narodziła się więź z noworodkiem, starsze dziecko musi mieć możliwość dotykania go, głaskania, całowania. Ważne są tu wszelkie doznania zmysłowe – patrzenie na twarz siostry lub brata czy dotykanie delikatnej skóry. Umacnianie więzi między rodzeństwem może utrudniać fakt, że noworodek jest zbyt mały na to, by podjąć interakcję z otoczeniem. Jednak jeśli siostra/brat będzie często przebywać w jego pobliżu, maluch szybko zacznie ją/jego rozpoznawać po zapachu, głosie i wyglądzie, a co za tym idzie – entuzjastycznie reagować na ich obecność. Efektem tego będzie zacieśnianie więzi: jak starszak miałby nie lubić kogoś, kto tak bardzo się cieszy na jego widok? Co nie mniej ważne, przy tak bliskich relacjach sama obecność starszego dziecka może być dla młodszego kojąca i działać przynajmniej po części tak jak obecność rodzica. Dzięki temu starsze czuje się ważne, potrzebne i bardziej chętne do opieki.

Jak nie budować muru między dziećmi?

Pewne słowa i oczekiwania mogą przyczynić się do popsucia relacji między rodzeństwem. Często wiążą się one z różnicami w traktowaniu dzieci i przypisywaniu im określonych ról. I wcale nie chodzi o to, by każde dziecko było traktowane tak samo, ale chodzi o odkrywanie i zaspokajanie potrzeb dzieci w równym stopniu, niezależnie od wieku czy płci każdego z nich. „Musisz się podzielić”, „Powinieneś ustąpić” – zmuszanie do dzielenia się czy ustępowania nie prowadzi do budowania pozytywnych odczuć względem osoby, której musiało się oddać cenną rzecz. Wręcz przeciwnie – dziecko słysząc, że musi się podzielić, czuje się oszukane. Okazuje się bowiem, że coś, co zostało mu dane na własność, nagle przestaje takie być, i nie można tym swobodnie rozporządzać. Poza tym przymus nie prowadzi do budowania szacunku wobec drugiej osoby. Dlatego też starsze może odczuwać do młodszego antypatię i następnym razem postara się cenną rzecz ukryć jak najgłębiej.

Jak zatem postąpić w sytuacji, gdy młodszemu dziecku zależy na czymś, w czego posiadaniu jest starsze? Po pierwsze, zapytać starsze dziecko, czy jest gotowe się podzielić, po czym pozwolić mu na podjęcie decyzji i ją uszanować. Dzięki temu starszak pozna poczucie sprawstwa. Uświadomi sobie, że decyzja należy do niego i jakąkolwiek podejmie, zostanie ona zaakceptowana. Jeżeli zatem rodzic oczekuje, że starsze dziecko nie będzie wyrywało zabawek młodszemu, warto wprowadzić zasadę symetrii – młodszemu także nie będzie tego wolno robić. Jeżeli starsze ma nie hałasować, gdy młodsze zasypia, to również młodszemu należy tłumaczyć, by nie krzyczało, gdy starsze rodzeństwo jest zajęte czymś ważnym. Tak naprawdę nie ma znaczenia, że przez pierwszy rok życia młodsze nie będzie rozumiało zasad ani nie będzie w stanie ich respektować. Chodzi o to, żeby obowiązywały i żeby starsze dziecko wiedziało, że chronią je w takim samym stopniu jak młodszego, a zatem mają sens. W praktyce realizowanie takiej zasady może wydawać się dziwne, a momentami też zabawne. Jednak wprowadza z jednej strony poczucie sprawiedliwości, z drugiej zaś – zrozumienia.

Każdy jest inny

Obserwując własne potomstwo, ma się nieraz chęć opowiedzieć komuś o tym, jak bardzo jedno dziecko jest inne od drugiego, jak te różnice okazują się zaskakujące czy też jak wielką przewagę w pewnych kwestiach ma jedno nad drugim. Od takich zachowań należy się powstrzymać, ponieważ opinie rodziców wpływają na to, co myślą o ich dzieciach dziadkowie czy opiekunowie, na to, co rodzeństwo myśli samo o sobie, a w pewnym stopniu też na to, w jaki sposób interpretują działania swoich latorośli rodzice.

Często zdarza się, że rodzice w swych porównaniach są jednakowo niesprawiedliwi dla obojga dzieci. Konsekwencją jest nie tylko złe samopoczucie obojga, lecz także powstawanie między nimi muru nieufności; rodzeństwo współzawodniczy o to, kto zdobędzie więcej plusów. Dzieci – na każdym kroku oceniane i porównywane – wiedzą, że tylko jedno z nich może okazać się lepsze. Nie pozwala im to ze sobą współpracować, wzajemnie się wspierać, budować bliskości i zaufania.

Drogą do celu może być raczej podstawianie siostrze lub bratu nogi i ukazywanie ich w złym świetle niż pomaganie im w spełnianiu marzeń i zaspokajaniu podstawowych potrzeb. Staną się wrogami, którzy będą raczej budować koalicję z jednym z rodziców przeciw rodzeństwu, niż wzajemnie się bronić.

Artykuł powstał na podstawie książki „Zgodne rodzeństwo. Jak wspierać dzieci w budowaniu trwałej więzi” Natalii i Krzysztofa Minge wydanej nakładem wydawnictwa Samo Sedno.

To ci się przyda

Książka "Zgodne rodzeństwo. Jak wspierać dzieci w budowaniu trwałej więzi" jest lekturą dla każdego, kto wychowuje więcej niż jedno dziecko lub planuje powiększenie rodziny. Niezależnie od tego, w jakim wieku są twoje pociechy, znajdziesz tutaj wskazówki, jak mądrze wspierać swoje dzieci i nie zwariować!

Dzięki lekturze poradnika dowiesz się:

  • jak poinformować dziecko o tym, że będzie miało siostrę lub brata;
  • jak wspierać dziecko, kiedy maluszek jest już w domu;
  • co może zbliżyć do siebie rodzeństwo;
  • jak reagować na agresję i przemoc;
  • jak być sprawiedliwym rodzicem i co to właściwie znaczy;
  • dlaczego kłótnie są potrzebne i do czego prowadzą;
  • jak wdrożyć dzieci do obowiązków domowych;
  • jak chwalić, by nie szkodzić

Autorzy poradnika to Natalia i Krzysztof Minge – psycholodzy z wieloletnim doświadczeniem. W swojej poradni Hipokampus prowadzą warsztaty dla dzieci i rodziców. Zawodowo zainteresowani psychologią rozwoju, rodzicielstwem bliskości oraz wspomaganiem rozwoju dzieci i poprawą funkcjonowania poznawczego dorosłych. Są autorami sześciu poradników w serii Samo Sedno. Prywatnie rodzice trójki dzieci.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
AniaCzż
|

Po urodzeniu 2 dziecka i po kolejnym roku 3, mój starszy syn 10 letni zaczął zachowywać się agresywnie, wyrażając niechęć do młodszego rodzeństwa. Na nic zdały się moje i męża tłumaczenia, że musi być opiekuńczy, tolerancyjny i sprawiedliwy. W szkole opuścił się w nauce i stal się wymagający jeżeli chodzi o gadżety. Musiałam szukać pomocy u psychologa. Trafiłam do sprawdzonej i polecanej psycholog mgr. I. Maślankowskiej w Opolu. Ta pani potrafiła nawiązać kontakt z moim synem, określić jego potrzeby i zastosować taką terapię, że syn zaczął w końcu myśleć i kontrolować swoje zachowanie. Dzięki kompetencjom i doświadczonym działaniom pani psycholog syn wyciszył się i do sióstr odnosi się łagodnie i troskliwie. Polecam taką pomoc psychologa