Zrób test na HIV przed ciążą

Jeśli planujesz ciążę, przełam lęk i zbadaj się na obecność wirusa HIV. W ten sposób udowodnisz sobie, że jesteś dojrzała i odpowiedzialna. Myślisz, że ciebie problem HIV nie dotyczy? Tym bardziej zrób test na HIV – potraktuj go jak każde inne badanie.

W Polsce badania na obecność wirusa HIV wykonuje tylko 10 proc. kobiet w ciąży, podczas gdy w większości krajów Unii Europejskiej – ponad 60 proc., a we Francji czy Holandii nawet 98 proc. Dane te nie świadczą o tym, że tam ludzie są bardziej rozwiąźli, tylko o małej świadomości problemu wśród Polaków. Wciąż pokutuje u nas stereotyp, że AIDS i HIV to problemy, które dotyczą wyłącznie narkomanów i homoseksualistów. Tak rzeczywiście było na początku epidemii, czyli w latach 80., ale to już historia.
Obecnie zakażeniu wirusem HIV ulega coraz więcej osób heteroseksualnych, a droga zakażenia to kontakty seksualne między kobietą a mężczyzną. W Europie zachodniej już większość nowych zakażeń rozprzestrzenia się w ten sposób. A to znaczy, że wzrasta liczba zakażonych kobiet – obecnie w Polsce 30 proc. zakażonych to kobiety. Szacuje się, że w naszym kraju żyje 35–40 tys. osób z wirusem HIV, ale co trzecia z nich nie wie o tym, że jest zakażona.

Dlaczego warto zrobić test na HIV?

Większość ciężarnych Polek nawet nie dopuszcza do siebie myśli, by zrobić test na obecność wirusa HIV, bo skoro mają od lat – lub od zawsze – tego samego męża czy partnera, to nie ma możliwości, by się zaraziły. A przecież nawet jeśli zawsze byłaś i jesteś wierna, nigdy nie możesz mieć pewności, że twój partner też wykazał się tą cnotą. Poza tym, gdy znasz partnera niezbyt długo, to nawet jeśli jest ci wierny, nie wiadomo, z kim mógł mieć kontakty wcześniej, zanim się poznaliście. Nie chcę siać paniki ani tworzyć fałszywego obrazu, że wszyscy faceci zdradzają. Chodzi o to, by kobiety uświadomiły sobie dwa fakty: że istnieje ryzyko niewierności i że coraz więcej osób zakaża się HIV w ten sposób. To powinno przekonać każdą odpowiedzialną kobietę do testu na HIV. Stawką jest przecież zdrowie, a nawet życie własnego dziecka.

Test na HIV: badanie jak inne

To z myślą o dziecku przyszłe mamy wykonują w ciąży mnóstwo badań: na toksoplazmozę, różyczkę, kiłę, cytomegalię i wiele innych chorób, choć też w większości nie podejrzewają, że mogą być nosicielkami groźnych mikrobów. Robią je jednak, bo chcą mieć pewność, że zrobiły wszystko, by uchronić dziecko przed chorobą. Z HIV jest inaczej, bo przez lata osoby zakażone piętnowano i izolowano. Ale pora z tym skończyć. Dla świadomej,
nowocześnie myślącej kobiety nie może to być powód do unikania badań. Przecież drogą płciową przenoszą się także inne choroby (np. kiła, rzeżączka, chlamydioza), a poddają się im wszystkie przyszłe mamy. Pora tak samo potraktować test na HIV – jak każde inne badanie, które po prostu trzeba w ciąży zrobić, zwłaszcza że akurat w przypadku tego zakażenia medycyna umie skutecznie pomóc. To jedno badanie (i dalsze leczenie) może zdecydować o tym, czy dziecko będzie miało normalne życie.

Wirus HIV w ciąży: groźne skutki niewiedzy

Jeśli kobieta w ciąży jest nosicielką wirusa HIV, może przekazać go dziecku. Najczęściej – podczas porodu (tzw. transmisja wertykalna), rzadziej – w III trymestrze ciąży lub w okresie okołoporodowym. Podczas porodu ryzyko zakażenia dziecka od nieświadomej matki wynosi 30 proc. Jest to główne źródło zakażeń wirusem HIV – i w następstwie AIDS – u dzieci. A są one o wiele groźniejsze niż u osób dorosłych. Zakażenie HIV u dziecka ma znacznie szybszy postęp, większe jest ryzyko rozwoju AIDS i śmierci. Chorobę należy rozpoznać przed ukończeniem 3. miesiąca życia i jak najszybciej leczyć. Ale żeby leczyć, trzeba ją najpierw wykryć.

Nie bój się testu na HIV

Przyczyną małej popularności tych badań – oprócz przekonania, że „mnie to nie dotyczy”, jest strach. Wiele osób boi się wyników tego badania, bo a nuż? Co będzie, jeśli wynik okaże się pozytywny? Każdemu, kto się bada, taka myśl musi przejść przez głowę, to naturalne. Ale nie trzeba panikować – nawet wśród osób, które badają się z własnej woli, a więc mają jakieś podejrzenia czy wątpliwości, tylko 1 proc. ma wynik pozytywny. To choroba wciąż bardzo rzadka. Jednak ok. 800 Polaków rocznie dowiaduje się, że ma wirusa HIV. To moment trudny, mający wpływ na całe życie, ale warto sobie uświadomić, że dziś to już nie jest wyrok śmierci. Stosując nowoczesne leki przeciwwirusowe, osoby zakażone mogą żyć i w miarę dobrze funkcjonować przez długie lata; średni czas przeżycia z wirusem HIV (od momentu wykrycia) wynosi obecnie 40 lat. Pod warunkiem, że osoba z HIV jest leczona. Nawet więc zakładając wersję najgorszą, że wynik testu będzie pozytywny, zawsze lepiej to wiedzieć jak najwcześniej, by podjąć terapię. Wiedza ta ma też kluczowe znaczenie dla zdrowia dziecka, bo gdy kobieta ma świadomość tego, że jest zakażona, na pewno zrobi wszystko, by uchronić przed tym swoje dziecko. – Zastosowanie skutecznego leczenia antyretrowirusowego w czasie ciąży, właściwe prowadzenie porodu oraz niekarmienie piersią dają niemal 100-procentową szansę na uniknięcie zakażenia – mówi dr Anna Marzec- Bogusławska, dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS.

Testy na HIV w ciąży: nowe standardy

Zarzut niskiej świadomości problemu można postawić też lekarzom ginekologom – z przeprowadzonych wśród kobiet ankiet wynika, że do tej pory zaledwie 3 proc. polskich ginekologów proponuje swoim ciężarnym pacjentkom zrobienie testu na HIV. Teraz powinno się to jednak zmienić, bo Polskie Towarzystwo Ginekologiczne wydało rekomendacje, których celem jest zapobieganie transmisji wertykalnej wirusa HIV. Obecnie każdy ginekolog już podczas pierwszej wizyty ciężarnej pacjentki powinien zaproponować jej wykonanie badania w kierunku HIV. Jeśli kobieta odmówi, lekarz powinien powtórzyć ofertę przy następnej wizycie, a fakt odmowy odnotować w dokumentacji. Badanie jest proste (polega na pobraniu próbki krwi) i refundowane – o ile zlecający je lekarz ma umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nie jest obowiązkowe, bo uznano, że lepszym niż przymus sposobem przekonania do badań jest poprawa świadomości wśród kobiet.

Uratować dziecko od zarażenia wirusem HIV

W przypadku pozytywnego wyniku testu leczenie powinno zostać wdrożone nie później niż na początku II trymestru ciąży. Poród kobiety zakażonej odbywa się w wyspecjalizowanym ośrodku (tzw. referencyjnym), zwykle przez cesarskie cięcie, bo zmniejsza to ryzyko zakażenia dziecka. Najistotniejszym czynnikiem ryzyka jest poziom wiremii u matki, czyli liczba kopii wirusa we krwi. Najgroźniejsze są sytuacje, gdy matka zakaża się na krótko przed ciążą, w czasie jej trwania oraz gdy jest w schyłkowym okresie choroby, tzn. ma objawy AIDS. Jeśli natomiast poziom wiremii u przyszłej matki jest niewykrywalny i podczas ciąży otrzymywała ona skojarzoną terapię antyretrowirusową, możliwy jest nawet poród drogami natury.
Bezpośrednio po porodzie noworodek otrzymuje leki antyretrowirusowe, a w ciągu pięciu pierwszych dni życia powinien mieć pobraną krew do badań w kierunku HIV. Zakażona matka nie może karmić piersią, bo jej pokarm zawiera wirusy. Jeśli będzie się przestrzegać wszystkich tych procedur, ryzyko zakażenia dziecka wynosi mniej niż 1 procent.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W magazynie Dziecko Zakupy i My: ponad 200 polecanych produktów dla mamy, dziecka i kobiet w ciąży, a także inspiracje i porady dla całej rodziny! Sprawdź, jak zadbać o najbliższych!

Pobierz
Dziecko zakupy i my
KOMENTARZE
oburzona
|

Planując powiększenie rodziny i starając się z mężem o dziecko, udałam się do ginekologa (z kontraktem NFZ) na rutynowe badania. W trakcie wizyty poprosiłam o wykonanie badań profilaktycznych, m.in. na HIV. CO usłyszałam? Że Pani doktor nie wypisze mi skierowania na badania, bo i tak przeprowadzane są one obowiązkowo bodajże w II trymestrze ciąży! Rozumiecie to? Oczywiście poszłam i zrobiłam te badania prywatnie. Pojawia się jednak pytanie... Co z osobami, których nie stać na badania prywatne? I o jakiej profilaktyce w ogóle mówimy w obecnym stanie polskiej służby zdrowia?! Ręcę opadają...

mella
|

Ja równiez jestem w ciazy, w 10. tygodniu i juz zrobiłam badanie na HIV. Wynik ujemny, na szczescie, ale musze przyznac, ze mialam stracha. To badanie ma w sobie jednak cos takiego, ze sie po prostu boisz o wyniki.
I nie chodzi tu o 'grupe ryzyka', bo do niej nie naleze, ale o to, ze zdrady zdarzaja sie i tyle. Warto sie przebadac, podejsc do tematu odpowiedzialnie i pokonac strach.

KASKA1655
|

MIALAM ROBIONE BADANIA NA ANEMIE I WYNIKI MAM DOBRE..CZY MOGA ONE ROWNIEZ WYKRYC HIV

julka
|

Jestem w ciąży - zaczął się III trymestr i zaraz jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży poszłam do ginekologa- do przychodni osiedlowej i to właśnie lekarz wśród innych badań zaproponował mi zrobienie testu na obecność wirusa HIV. Nie należę do grup zwiększonego ryzyka, ale postanowiłam, że zrobię test, dostałam skierowanie na bezpłatne badanie i wraz z morfologią, hbs, Wassermanem, toxoplazmozą, grupą krwi, moczem wykonałam test na obecność wirusa Hiv. Po tygodniu otrzymałam wyniki i bardzo się cieszę, jestem spokojna. Wynik ujemny - takiego się spodziewałam, ale odbierając wyniki bałam się, naprawdę dopadł mnie olbrzymi strach, a może u dentysty- do którego chodziłam pół roku , miałam 2 zęby leczone kanałowo, plomby itd...Jestem spokojna o zdrowie mojego Synka i myślę, że każda przyszła matka powinna pomyśleć w kategoriach dobra dziecka! To naprawdę ważne, nie myślmy egoistycznie! Pozdrawiam i trzymam kciuki za decyzje przyszłych Mam i ujemne wyniki:)