Zatrucie ciążowe (gestoza): przyczyny, objawy i leczenie

2017-07-25 13:24 Monika Majewska

Zatrucie ciążowe, inaczej gestoza, to niebezpieczny stan, który może zagrażać życiu matki i dziecka. Na rozwój zatrucia ciążowego są narażone m.in. kobiety, które rodzą po raz pierwszy, są w ciąży mnogiej albo zmagają się z cukrzycą i nadciśnieniem tętniczym. Co to jest zatrucie ciążowe? Jakie są jego przyczyny i objawy? Jak przebiega leczenie gestozy? Jak zapobiec zatruciu ciążowemu?

Zatrucie ciążowe, inaczej gestoza, to zespół charakterystycznych objawów chorobowych indukowanych ciążą. Zatrucie ciążowe może być niebezpieczne zarówno dla przyszłej matki, jak i jej nienarodzonego dziecka, ponieważ może doprowadzić m.in. do odklejenia się łożyska, przedwczesnego porodu, obumarcia płodu, a nawet do śmierci matki.

Zatrucie ciążowe pojawia się najczęściej w drugiej połowie ciąży (po 20. tygodniu jej trwania) i jest jedną z najczęstszych przyczyn zgonu ciężarnych oraz płodów. Szacuje się, że gestoza dotyka 5-10 procent kobiet w ciąży.

Zatrucie ciążowe (gestoza) - przyczyny

Przyczyny gestozy nie są do końca znane. Dawniej gestozę określano błędnie jako zatrucie ciążowe, sugerując taką przyczynę schorzenia.

Ryzyko pojawienia się choroby jest większe u kobiet, które rodzą po raz pierwszy i/lub są w ciąży mnogiej. Nie bez znaczenia jest także wiek ciężarnych – te powyżej 35. roku życia są bardziej narażone na zatrucie ciążowe.

Obecnie przypuszcza się, że wpływ na jej rozwój mają niewłaściwa dieta, predyspozycje genetyczne i zmiany hormonalne zachodzące w czasie ciąży. Z doświadczeń lekarzy wynika, że zatrucie ciążowe częściej dotyka kobiety, które jeszcze przed zajściem w ciążę cierpiały na nadciśnienie, miały problemy z cukrzycą, układem krążenia lub nerkami (choć może pojawić się także u kobiet nieobciążonych wcześniej nadciśnieniem tętniczym - tzw. gestoza pierwotna). Gestoza często jest wiązana także z chorobą wątroby, konfliktem serologicznym i obecnością zaśniadu groniastego (niezłośliwa postać ciążowej choroby trofoblastycznej). Według niektórych lekarzy zaburzenia psychiczne, np. brak akceptacji ciąży, również mogą przyczynić się do wystąpienia objawów zatrucia ciążowego.

Zatrucie ciążowe (gestoza) – objawy

Zatrucie ciążowe charakteryzuje się zespołem objawów chorobowych, na który składają się:

1. Nadciśnienie tętnicze (powyżej 140/90 mmHg). Nadciśnienie to może być pierwotne, tzn. występowało już przed zajściem w ciążę, lub indukowane ciążą. Należy zaznaczyć, że podwyższone ciśnienie u ginekologa nie musi wskazywać na zatrucie ciążowe, może być bowiem wynikiem stresu (tzw. efekt białego fartucha).

2. Białkomocz, czyli zbyt duża obecność białka w moczu, może oznaczać kolejny stopień zaawansowania choroby, zwłaszcza jeśli przekroczy 0,3 g na dobę.

3. Obrzęki, które są wynikiem zatrzymania wody w organizmie, zwłaszcza nóg, są częstą dolegliwością u kobiet w ciąży. Obrzęki te nie są patologią, jeśli ustępują po nocnym wypoczynku. Powodem do niepokoju są obrzęki uogólnione (które oprócz kończyn dolnych obejmują kończyny górne, twarz i brzuch), nieustępujące po przespanej nocy i utrzymujące się przez cały dzień. Istotne jest również tempo przyrostu masy ciała (zbyt szybkie i nadmierne może oznaczać powstawanie obrzęków), dlatego ważne jest regularne śledzenie masy ciała w czasie ciąży.

Należy przy tym zaznaczyć, że nie wszystkie objawy muszą występować jednocześnie. Czasem ciężarna może mieć problemy tylko z jednym z nich. Jeżeli jednak nadciśnieniu i obrzękom towarzyszy białkomocz, można przypuszczać, że u ciężarnej rozwija się  tzw. stan przedrzucawkowy - drugi stopień rozwoju choroby. Na tym etapie choroby nadciśnienie tętnicze może powodować zaburzenia przepływu krwi przez łożysko, a co za tym idzie - nieprawidłowe dotlenienie i odżywienie płodu, doprowadzając do tzw. hipotrofii, czyli wewnątrzmacicznego zahamowania wzrostu płodu.

Ważne

Groźna rzucawka

Rzucawka to trzeci i najgroźniejszy stopień zaawansowania choroby. Wówczas pojawia się zespół objawów stanu przedrzucawkowego połączony z drgawkami przypominającymi napad padaczki. Jak rozpoznać zbliżającą się rzucawkę? Ciężarna może skarżyć się na silne bóle i zawroty głowy i być niespokojna. Dodatkowo mogą pojawić się zaburzenia świadomości, zaburzenia widzenia (mroczki przed oczyma, widzenie za mgłą, podwójne widzenie), jak również bóle brzucha i wymioty. Czasem dochodzi do utraty przytomności.

Brak interwencji lekarskiej może doprowadzić m.in. do przedwczesnego porodu, odklejenia się łożyska i niedotlenienia dziecka. U matki zatrucie ciążowe może doprowadzić do obrzęku płuc, rozwoju zespołu rozsianego wykrzepiania wewnątrznaczyniowego (zespołu DIC), niewydolności nerek, zawału serca, udaru i pojawienia się objawów zespołu HELLP.

Jak wynika z badań, śmiertelność matek, spowodowana rzucawką, wynosi 5-20 procent, a umieralność okołoporodowa płodów i noworodków sięga 20 procent.

Zatrucie ciążowe (gestoza) - leczenie

Leczenie zatrucia ciążowego jest uzależnione od stopnia zaawansowania choroby i czasu trwania ciąży. Gdy pojawiły się wszystkie trzy ww. objawy, a dodatkowo lekarz stwierdza zaburzenia wzrostu płodu, konieczna jest hospitalizacja. Wówczas zalecane jest leżenie w łóżku i podawanie leków na obniżenie ciśnienia krwi. W zaawansowanej ciąży lekarz może zaproponować wcześniejsze jej zakończenie, np. poprzez cesarskie cięcie. Lżejsza postać zatrucia ciążowego zwykle przechodzi samoistnie, nie wymaga więc interwencji lekarza.

Ważne

Objawy alarmujące, czyli kiedy jak najszybciej udać się do lekarza

  • obrzęk całego ciała, który nie ustępuje po nocnym odpoczynku
  • gwałtowny przyrost masy ciała - więcej niż 0,4 kg tygodniowo w drugim trymestrze ciąży i więcej niż 0,5 kg tygodniowo w trzecim trymestrze
  • wzrost ciśnienia krwi (gdy wynosi ono 140/90 mmHg lub więcej)
  • nagłe bóle i zawroty głowy, zaburzenia widzenia, wymioty oraz bóle w górnej części brzucha

Zatrucie ciążowe (gestoza) - jak zapobiegać?

Przede wszystkim należy systematyczne mierzyć ciśnienie tętnicze, kontrolować masę ciała i wykonywać okresowe badania moczu u każdej kobiety w ciąży (zazwyczaj w kilkutygodniowych odstępach). Warto, aby ciężarna miała własny ciśnieniomierz i mierzyła ciśnienie 2–4 razy dziennie w domu. Ponadto ciężarna powinna dbać o właściwą dietę. Jadłospis kobiety w ciąży powinien być bogaty w produkty białkowe i ubogi w sól i tłuszcze. W diecie ciężarnej powinny znaleźć się przede wszystkim warzywa, owoce, sery i chude mięso. Ważny jest także wypoczynek oraz przebywanie na świeżym powietrzu.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, czy w ciąży można zaszczepić się przeciwko grypie oraz jakie pozycje porodowe przyspieszają przejście dziecka przez kanał rodny. Przeczytaj również o tym, co przysługuje studiującej mamie i kiedy dziecko jest gotowe do siadania

Kup dostęp od 2,50 zł
mjm 11/19
KOMENTARZE
Zaea
|

To miałam wielkie szczęście, że żyję ja i dziecko. U mnie lekarz ginekolog wcale nie zauważył patologicznego stanu mojej pierwszej ciąży, czyli mocno objawiającej się obrzękami ,gestozy. Dopiero w szpitalu położniczym, gdy dostałam rzucawki i straciłam przytomność... Dzięki Ci Panie, za to, że dałeś mnie i dziecku, szansę na życie. A z drugiej strony..., co to za opieka lekarska??? Tylu mamy w tej służbie zdrowia konowałów???

Tasiunia
|

Ja trafiłam do szpitala w końcówce mojej trzeciej ciąży, to był 35 tydzień. W nocy zaczęłam mieć regularne skurcze co 20 minut. Choć dużo za wcześnie ale wydało mi sie to podejrzane. Pojechaliśmy więc z mężem do szpitala. Stwierdzono u mnie lekko podniesione ciśnienie i rozwarcie już na jeden palec. Położono mnie na oddziale, zaczęto podawac leki rozkurczowe i kazano mi odpoczywac. Pierwszą noc przespałam spokojnie, jednak kolejnej nocy mimo podawanych mi leków skurcze ponownie wróciły. I tak bylo co drugą noc. W czwartej dobie mojego pobytu, wcześnie rano koło godziny 4.00 bardzo rozbolał mnie tył głowy i górna część brzucha. Po dwóch godzinach zgłosiłam to do położnej, ta kazała mi pić gorącą wodę gdyż stwierdziła że zapewne mam niesprawności. Oczywiście tak zrobiłam. Mijały kolejne godziny a mi nie przechodziło, wręcz miałam wrażenie że jest coraz gorzej. Kilkakrotnie zgłaszałam że źle się czuję, to usłyszałam, że mam niestrawności i zapewne gdzieś mnie zawiało. Rano zbadał mnie lekarz, który podobno jest dobrym fachowcem i powiedział, że porostu się rozradzan (bo pomomo leków które dostawałam, szyjka się skracała a rozwarcie powiększało). To tyle jezeli chodzi o fachową opiekę na ten moment! Gdy wieczorem pielęgniarki się zmieniły, ja ponownie zgłosiłam, że przez cały dzień bardzo źle się czułam i jest coraz gorzej. Dopiero ta pielęgniarka zapytała się mnie czy mierzył mi ktoś ciśnienie. Oczywiście że nie. Gdy mi zmierzyła okazało się, że mam 180/100! Przeraziła się i poszła szybko do dyżurującego lekarza i po chwili przyniosła mi tabletkę, którą dostawałam co godzinę bo ciśnienie nie chciało spaść. W efekcie końcowym dostałam zastrzyk z ketonalu i kropówkę. Owszem pomogło ale na krótko. Rano o 6.00 pobrano mi krew nie mowiąc po co i kazali nie jeść śniadania bo jak usłyszałam, oni nie wiedzą co mi jest. Przypuszczałam że szykują mnie na cesarkę. Jednak koło 9.00 dostałam normalnie śniadanie i tym sposobem kolejny dzień się męczyłam bo oni rozkładali ręce gdyż nie wiedzieli co mi jest!!! Nastała kolejna nieprzespana noc z powodu potwornego bólu głowy i brzucha, który powodował, że miałam problemy z oddychaniem. Rano, jak zawsze koło godziny 6.00 zostałam podpięta pod ktg i zgłosiłam, że znowu od godziny 4.00 mam regularne skurcze, ci spowodowało że o 7.00 odeszły mi wody. Urodziłam miesiąc wcześniej zdrowego synusia, ale nie dzięki lekarzom tylko natura sama tu przejęła pałeczkę bo ja nie wiem na co ONI czekali!!! Nie wiem co by było ze mną i moim dzieckiem. Przecież pobrali mi krew dobę wcześniej, mieli wyniki i co, wciąż nie wiedzieli co mi jest? Kary godne!!! Dzięki Bogu, że to tak się skończyło!!!

Mamcia
|

W pierwszej ciąży lekarze nie dopilnowali mojego stanu zdrowia. Mimo iż w 7 miesiącu przez 2 tyg przebywałam w szpitalu nikt nie zorientował się w jakim stanie jestem faktycznie. Dzień po planowanym terminie stawilam się do szpitala przy czym lekarz który mnie zapamiętał stwierdził że mogłam się nie rejestrować bo nie widzi powodu abym przebywała na oddziale a skoro już się zapisałam to te 3 dni musze siedzieć. Ostatni tydzień ciąży ledwo przeżyłam. Miałam tak spuchniete nogi iż nie mogłam wsadzić stopy w klapka, ciężko mi się oddychalo i byłam strasznie nerwowa. Oczywiście myślałam że to normalne przy końcówce. Co się jednak okazało po wieczornym mierzeniu ciśnienia w szpitalu miałam bardzo wysokie ciśnienie przez co mój lekarz kazał natychmiast zrobić badanie moczu. Miałam 2 g białka !! Do cesarski przygotowali mnie w 30 min przy czym czekaliśmy chwile na anastezjologoa. Gdybym nie poszła wtedy do tego szpitala raczej bym nie przeżyła . Teraz jestem w 37 tyg drugiej ciąży od dawna na lekach jednak od dwóch dni jestem strasznie spuchnieta tj stopy dłonie twarz. Szybko mi ręce mdleja i czasami przed oczyma mam zielone plamki. Matrwie się bo to 37 tydzień i chyba powinnam zgłosić się do lekarza najbliższą wizytę mam za tydzień .