WHO: Omikron wywołuje łagodniejsze objawy zakażenia niż poprzednie warianty

2022-01-05 7:53

We wtorek Abdi Mahamud, specjalista Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ds. zapobiegania zakażeniom oświadczył, że pojawia się coraz więcej dowodów na to, że wariant Omikron atakuje górne drogi oddechowe, powodując łagodniejsze objawy zakażenia niż poprzednie warianty.

Omikron
Autor: Getty Images

"To może być dobra wiadomość, ale naprawdę potrzebujemy więcej badań, aby to udowodnić" - powiedział Mahamud. 

Przypominamy, że choć Omikron spowodował gwałtowny przyrost liczby zakażeń, to wykazuje się niską śmiertelnością.

Od czasu wykrycia Omikronu w listopadzie 2021 roku dane WHO pokazują, że wariant ten jest już obecny w co najmniej 128 państwach. Choć liczby dobowych zakażeń w wielu krajach wzrosły do rekordowych poziomów, ilość hospitalizacji i zgonów jest często niższa niż we wcześniejszych fazach pandemii.

Badania kontrolne po COVID-19 – jakie wykonać?

"To, co teraz widzimy, to zjawisko oddzielenia zakażeń od zgonów" – powiedział Mahamud ostrzegając jednocześnie, iż wysoka zakaźność Omikronu oznacza, że w ciągu kilku tygodni stanie się on dominujący i będzie stanowił spore zagrożenie w miejscach, w których duża część populacji pozostaje niezaszczepiona.

Specjalista dodał również, że wszystko wskazuje na to, iż dotychczasowe szczepionki przeciw Covid-19 nadal zapewniają ochronę przed zakażeniem, które może wywołać Omikron. "Nasze stanowisko jest takie, że ochrona przed ciężkimi objawami, hospitalizacją i śmiercią jest utrzymana" – powiedział i dodał, że dotyczy to również szczepionek opracowanych przez firmy Sinopharm i Sinovac, które są stosowane w Chinach.

"Wyzwaniem nie było stworzenie szczepionki, ale zaszczepienie ludzi i dotarcie do osób z grup wysokiego ryzyka" - ocenił Mahamud.

Ekspert WHO wyjaśnił również, że najlepszym sposobem na zmniejszenie wpływu wariantu Omikron na kondycję zdrowotną społeczeństw byłoby spełnienie celu WHO, którym jest zaszczepienie co najmniej 70 proc. populacji w każdym kraju do lipca br., co mogłoby poskutkować rezygnacją z oferowania trzeciej i czwartej dawki preparatu.