Śmiertelny zawał serca częściej występuje rano. Te powszechne błędy zwiększają ryzyko

2022-12-14 8:33

Zawał serca to wynik niedokrwienia mięśnia sercowego. W jego przebiegu, na skutek zwężenia lub zamknięcia tętnicy wieńcowej dochodzi do blokady dopływu krwi do serca, co skutkuje częściową martwicą tkanki. Co trzecia osoba z zawałem serca umiera nagle, jeszcze przed dotarciem do szpitala. Badania dowiodły, że zawał serca kończący się zgonem częściej ma miejsce w godzinach porannych. Ryzyko jego wystąpienia zwiększają błędy, które popełnia wiele osób.

Śmiertelny zawał serca częściej występuje rano. Te powszechne błędy zwiększają ryzyko
Autor: Getty Images Śmiertelny zawał serca częściej występuje rano. Te powszechne błędy zwiększają ryzyko

Zawał serca dotyczy nie tylko osób, u których już stwierdzono chorobę wieńcową, czyli stan, w którym zwężona jest któraś z tętnic wieńcowych, co objawia się m.in. bólem w klatce piersiowej i łatwym męczeniem się. Może on wystąpić również u osób, które dotychczas nie miały żadnych objawów chorób serca.

Najczęściej ma miejsce w godzinach porannych, między 6, a 12. Wynika to m.in. ze zwiększonej aktywności płytek krwi i aktywności adrenergicznej, poza tym o tej porze występuje najwyższe stężenie kortyzolu, hormonu stresu, który negatywnie wpływa na pracę układu krążenia.

Badanie naukowców z Harvard Medical School, którego wyniki opublikowano w Trend in Endocrinology and Metabolism sugeruje również, że we wczesnych godzinach porannych we krwi jest więcej komórek zapobiegających rozpadowi skrzepów, które mogą doprowadzić do zawału.

Poradnik Zdrowie: zawał serca

Poranny zawał serca częściej kończy się zgonem

Poranne zawały są nie tylko częstsze, ale również bardziej śmiertelne. Wynika to m.in. z braku równowagi chemicznej w organizmie, co zakłóca naturalną obronę przed zakrzepami.

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Madrytu na grupie 811 pacjentów przyjętych do szpitala z powodu zawału pokazało, że zawał serca, do którego dochodzi między 6, a 12 rano, pozostawia średnio o 20 proc. większe pole martwej tkanki, niż zawały, do których doszło o innej porze doby.

Zawał serca między 6, a 12 miała w tym badaniu największa liczba chorych - doszło do niego u 269 osób. Dla porównania: 240 osób miało zawał serca między 12 a 18, 161 osób między 18 a północą, z kolei między północą a szóstą rano wystąpił on u 141 osób.

Ryzyko zawału zwiększają te błędy

Jak ostrzegł na łamach pisma Heart prof. Srinath Reddy, kardiolog, epidemiolog, prezes Indyjskiej Fundacji Zdrowia Publicznego, ryzyko porannego zawału mogą nasilać pewne nawyki. -  Zwykle wcześnie rano następuje wzrost ciśnienia krwi. Wyższa jest wtedy tendencja do krzepnięcia krwi. Jeśli osoba, u której występują czynniki ryzyka choroby wieńcowej jest odwodniona i zaczyna ćwiczyć, niestabilność blaszki miażdżycowej może doprowadzić do jej pęknięcia i powstania dużego skrzepu.

Jego zdaniem dobrym sposobem zmniejszenia ryzyka zawału serca we wczesnych godzinach porannych to odpowiednie nawodnienie, dobry sen i opóźnienie treningu. 

Z kolei eksperci CDC (Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom) wyjaśniają, że na problemy z sercem narażeni są dorośli, którzy śpią mniej niż siedem godzin każdej nocy - ale ważny jest nie tylko czas snu, ale też jego jakość. Zarówno zbyt krótki sen, jak i sen przerywany częstymi pobudkami to dobrze znany czynnik ryzyka poważnych incydentów sercowo-naczyniowych. Jak podkreślają eksperci, osoby, które mają elastyczny czas pracy i w związku z tym nieregularnie sypiają, powinny ćwiczyć później w ciągu dnia. Każdy poranny trening należy natomiast zaczynać powoli i stopniowo zwiększać jego intensywność, pamiętając o dobrym nawodnieniu organizmu.