Nowe modele rozwoju epidemii. Przyspieszy czy osłabnie?

2021-12-28 8:04

Amerykański portal medyczny Stat News podał w poniedziałek, że zdaniem części naukowców w najgorszym wypadku w ciągu kilku najbliższych miesięcy może dojść do najbardziej śmiercionośnej fali COVID-19 od początku pandemii. Ale są też optymistyczne warianty: jeden z nich zakłada, że śmiertelność z powodu zakażeń Omikronem będzie nawet o połowę niższa.

Nowe modele rozwoju epidemii. Przyspieszy czy osłabnie?
Autor: Getty Images

Zdaniem Jeffreya Shamana, epidemiologa z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku droga do zakończenia pandemii COVID-19 ciągle jest bardzo długa. Z badania, jakie przeprowadził ze współpracowniczką Wan Yang wynika bowiem, że wariant Omikron jest o 35 proc. bardziej zakaźny niż wariant Delta, co stanowi odstępstwo od poprzednich szacunków naukowych, wedle których zakaźność najnowszego wariantu koronawirusa jest 2 do 5 razy większa niż poprzednich.

Według amerykańskich badaczy większość mieszkańców RPA była bowiem zakażona SARS-CoV-2 przed falą wariantu Omikron, co oznacza, że jego szybkie rozprzestrzenianie się było raczej spowodowane zdolnością tego wariantu do niszczenia odporności nabytej w drodze wcześniejszego zakażenia lub szczepienia.

Badania kontrolne po COVID-19 – jakie wykonać?

Z kolei badacze z konsorcjum modelowania COVID-19 działającego przy Uniwersytecie Teksańskim w Austin opracowali aż 18 różnych scenariuszy możliwego wpływu Omikrona na Stany Zjednoczone.

Najgorszy z nich zakłada, że Omikron nie jest bardziej zakaźny niż Delta, ale może częściej powodować ciężkie zachorowanie. Gdy dodać do tego niski wskaźnik przyjmowania dawek przypominających szczepionki może się okazać, że w najgorszym przypadku na początku lutego 2022r liczba nowych przypadków osiągnęłaby szczyt, a w ciągu pierwszej połowy 2022r doszłoby do aż 342 tys. zgonów, co oznaczałoby 20-procentowy wzrost w porównaniu do danych za 2021r. Z kolei w najbardziej optymistycznym przypadku, Omikron mógłby spowodować o 50 proc. mniej śmierci niż pozostałe warianty przez cały 2021 rok.

Jak informuje PAP, prezydent USA Joe Biden poinformował o nowych działaniach podjętych przez Biały Dom w celu powstrzymania epidemii. Wśród nich wymienia się dostarczenie ok. 500 mln szybkich domowych testów na obecność koronawirusa od początku stycznia oraz nakłanianie Amerykanów do zaszczepienia się.

Z kolei Instytut Metryki i Oceny Zdrowia Uniwersytetu Waszyngtońskiego opublikował nowe prognozy, zakładające około 3 mld nowych zakażeń wariantem Omikron na całym świecie do końca lutego 2022 r.  "Wierzymy, że wariant Omikron rozprzestrzeni się na całym świecie w niedługim czasie" - przekazał dyrektor instytutu Chris Murray.

Zgodnie z danymi, jakie przekazał portal Stat News, szczególnie narażone na rozwój zakażeń Omikronem są Chiny, gdyż większość chińskich obywateli przyjęło szczepionki Sinopharm lub Sinovac. Tymczasem według wstępnych badań obie te szczepionki zapewniają niską ochronę przeciw Omikronem.

Zdaniem badaczy najnowszy wariant zmienia przebieg epidemii COVID-19. Chociaż nie jest jasne, ile osób zachoruje lub umrze w tym czasie, Chris Murray, dyrektor Instytut Metryki i Oceny Zdrowia Uniwersytetu Waszyngtońskiego twierdzi, że według modeli epidemia może osłabnąć w ciągu 2022 roku. W rezultacie SARS-CoV-2 może stać się koronawirusem endemicznym, co oznacza, że nie zniknie, ale społeczeństwa na całym świecie będą musiały nauczyć się z nim żyć.

Niektórzy badacze uważają również, że wzrost zakażeń wariantem Omikron może oznaczać pierwszą falę endemicznego COVID-19, a nie ostatnią falę pandemii. Jeśli okaże się, że przebycie choroby w związku z zakażeniem Omikronem będzie łagodniejsze, to jego światowa dominacja może okazać się czymś pozytywnym.