Ministerstwo potwierdza: sklepy mogą nie obsługiwać klientów bez maseczek

2020-06-24 8:39 Katarzyna Hubicz

Nie nosisz maseczki w sklepie? Możesz zostać poproszony o jej założenie, a jeśli odmówisz - wyproszony ze sklepu. Obsługa może również wezwać policję. Takie możliwości dają właścicielom sklepów i ich pracownikom obowiązujące aktualnie przepisy, o czym przypomina rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

To, jak bardzo przestaliśmy przejmować się epidemią, widać przede wszystkim w sklepach, w których wiele osób - mimo obowiązującego ciągle nakazu zakrywania ust i nosa w przestrzeni zamkniętej, w której znajdują się również inni ludzie - chodzi bez maseczek. Efektem takiej niefrasobliwości może być - jak przestrzegają eksperci - ponowny nagły wzrost zakażeń koronawirusem.

O to, by nosić maseczki w sklepach, zaapelowała do klientów Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji. "Apelujemy do konsumentów o noszenie maseczek i tym samym poszanowanie pracy i zdrowia pracowników handlu i ich rodzin" - podkreśliła prezes POHiD Renata Juszkiewicz

Wskazała również, że wszyscy pracownicy sklepów zostali wyposażeni w środki ochrony osobistej, m.in. maseczki, przyłbice, rękawiczki, żele do dezynfekcji rąk oraz osłony pleksi. W sklepach emitowane są komunikaty głosowe, wywieszono plakaty informacyjne i wprowadzono oznaczenia przy kasach.

"Dzięki podjętym wysiłkom pracownicy handlu pozostali zdrowi i mogli zapewnić konsumentom stały dostęp do towarów w tym trudnym czasie" - dodała Renata Juszkiewicz.

A rzecznik prasowy ministra zdrowia Wojciech Andrusiewicz przypomniał, że obowiązujące przepisy dają obsłudze sklepu możliwość nieobsłużenia klienta, który nie ma maseczki. Przypomniał, że właściciel lub obsługa sklepu powinni zwrócić klientowi uwagę, mogą też wezwać odpowiednie służby: 

- Jeżeli klient przyjdzie do sklepu bez maseczki, rozporządzenie daje możliwość nieobsłużenia tego klienta. Jeżeli nie będzie chciał się dostosować do obowiązku założenia maseczki, proponujemy nieobsługiwanie tego klienta, chociażby z troski o pozostałych klientów, którzy znajdują się w tym momencie sklepie – wyjaśnił Andrusiewicz. Dodał, że jeżeli klient nie zareaguje na prośbę, to "zawsze można wezwać policję".

Jak informuje PAP, zdaniem rzecznika, jeśli będziemy ten obowiązek lekceważyć, to przekonamy się o tym, jak "drastyczne konsekwencje" może to wkrótce przynieść. "Może okazać się, że do pewnych obostrzeń będziemy musieli powrócić" – ostrzegł Wojciech Andrusiewicz.

Źródło: PAP

To będzie ambulans dedykowany osobom z koronawirusem - mówi Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego
Koronaporadnik Adama Federa "Będzie dobrze": Rozluźnianie zwyczajów epidemiologicznych

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE