Szpital urologiczny należy do Grupy Mazovia, która podobne placówki prowadzi m.in. na Śląsku. To tu po raz pierwszy w Europie wykonano zabieg z użyciem chińskiego robota, będącego poważną konkurencją dla powszechnie znanych już w chirurgii maszyn Da Vinci. Własne zaplecze diagnostyczne szpitala ma z kolei maksymalnie skrócić czas od podejrzenia choroby nowotworowej do leczenia. Podczas oficjalnej inauguracji działalności szpitala, pracujący w nim lekarze podkreślali, że inwestycja wpisuje się w rosnące potrzeby w zakresie onkourologii i nowoczesnej chirurgii małoinwazyjnej oraz że to właśnie czas jest kluczowy dla skutecznego leczenia.
– Każdy dzień, każdy tydzień, który ucieka działa na niekorzyść pacjenta – tłumaczył prof. Igal Mor, specjalizujący się w urologii onkologicznej. Jak podkreślał, pacjenci z podejrzeniem nowotworów układu moczowego mają być diagnozowani „od A do Z” maksymalnie w ciągu dwóch tygodni. Kolejne dwa tygodnie to czas do rozpoczęcia leczenia zabiegowego.
Diagnostyka i leczenie w jednym miejscu
Nowa placówka została zaprojektowana jako autonomiczny szpital diagnostyczno-zabiegowy. Na miejscu funkcjonuje zakład patomorfologii, co pozwala uzyskać wynik badania histopatologicznego nawet w 72 godziny. Szpital dysponuje również własnym zapleczem diagnostyki obrazowej. Dzięki wyposażeniu i przeszkolonemu personelowi, szpital ma też możliwość prowadzenia tzw. biopsji fuzyjnej (łączącej obraz z rezonansu i USG i pozwalającej na bardzo precyzyjne pobranie wycinków do badań) oraz biopsji przezkroczowej (pobranie wycinków przez skórę krocza, co znacznie zmniejsza ryzyko infekcji), wykorzystywanych przede wszystkim w diagnostyce raka prostaty.
– Pacjent, który trafia do nas z podejrzeniem patologii urologicznej lub onkourologicznej, jest szybko diagnozowany i kwalifikowany do leczenia. Dzięki temu nie jesteśmy uzależnieni od zewnętrznych ośrodków – podkreśla prof. Mor.
Placówka rozpoczęła działalność operacyjną już 4 maja, kiedy sale zabiegowe oraz pokoje chorych były gotowe, po przeprowadzce z dotychczasowej lokalizacji na warszawskim Ursynowie. Jak tłumaczy Gabriela Moczeniat, dyrektor zarządzająca szpitala - zarówno oddział, blok operacyjny, jak i poradnia urologiczna działają już w pełnym zakresie.
- Udało nam się wyposażyć ten szpital m.in. ze środków Krajowego Planu Odbudowy. Dostaliśmy dofinansowanie w wysokości 15,5 mln zł, dzięki czemu udało nam się kupić szereg nowoczesnego sprzętu, m.in. nowoczesne aparaty do znieczulenia, wideolaparoskopy, platformy elektrochirurgiczne oraz wyposażyć oddział szpitalny. Dzięki temu możemy tutaj świadczyć wysokospecjalistyczną opiekę szpitalną i również ambulatoryjną. – zapewnia dyrektor Moczeniat.
Robotyka chirurgiczna standardem leczenia
Jednym z najważniejszych elementów nowego szpitala jest rozwinięta chirurgia robotyczna. W Ząbkach pracują dwa systemy robotyczne – znany system Da Vinci oraz robot Kang Duo, dopiero raczkujący jako narzędzie pracy chirurgów w Europie, ale już zbierający pozytywne recenzje.
– Robotyka pozwala znacząco zmniejszyć traumę operacyjną, ograniczyć ryzyko powikłań i skrócić rekonwalescencję nawet dwukrotnie w porównaniu z klasyczną chirurgią – tłumaczył podczas otwarcia szpitala prof. Igal Mor.
Jak zaznaczył, w przypadku operacji raka prostaty pacjenci po zabiegu z użyciem robota często opuszczają szpital już następnego dnia. Robotyka daje również możliwość wykonywania bardziej precyzyjnych operacji oszczędzających narządy.
– Przy guzach nerek robot pozwala często usunąć jedynie zmianę nowotworową, bez konieczności usuwania całej nerki. To ogromna zmiana jakościowa dla pacjentów – podkreślał.
Coraz więcej młodszych pacjentów
Podczas inauguracji dużo miejsca poświęcono także profilaktyce nowotworów urologicznych. Lekarze zwracali uwagę, że coraz częściej diagnozowani są młodsi pacjenci.
– To nie oznacza, że nowotwory nagle zaczęły częściej występować u młodych mężczyzn. Po prostu coraz więcej osób zgłasza się na badania profilaktyczne – wyjaśniał profesor Mor.
Eksperci podkreślali, że rak prostaty przez długi czas rozwija się bezobjawowo. Dlatego regularne kontrole urologiczne powinny rozpoczynać się już po 40. roku życia, a nie – jak dawniej rekomendowano – po pięćdziesiątce.
– Pacjenta nic nie boli, nic nie alarmuje. Tylko regularne badania pozwalają wykryć chorobę odpowiednio wcześnie i skutecznie ją leczyć. Powtórzę ten banał, który często wykorzystuję, ale to naprawdę ważne: potrafimy zadbać o swój samochód, zadbajmy też o siebie – zaznaczał urolog.
Szpital także miejscem szkolenia lekarzy
Nowy ośrodek ma pełnić również funkcję centrum szkoleniowego dla młodych lekarzy. Grupa Mazovia od 2016 roku posiada status ośrodka szkolącego rezydentów. Obecnie kształci się tam 24 lekarzy specjalizujących się w urologii, z czego ośmiu odbywa szkolenie właśnie w Ząbkach.
Placówka zatrudnia również ośmiu certyfikowanych operatorów robotycznych, a kolejni specjaliści przechodzą szkolenia z zakresu chirurgii robotycznej.
– Nie chodzi tylko o to, by posiadać nowe technologie, ale przede wszystkim umieć z nich korzystać – podsumowuje Gabriela Moczeniat.
Podczas uroczystego otwarcia, placówkę wizytowała też Jolanta Hibner z Departamentu Oceny Inwestycji Ministerstwa Zdrowia, która odniosła się do wykorzystania ponad 15-to milionowej dotacji z Krajowego Planu Odbudowy.
- Pacjent jest tu prowadzony od momentu zdiagnozowania choroby do wyleczenia, z pełną kontrolą także w trakcie leczenia. Jest mi więc niezmiernie miło oglądać takie miejsca, cieszę się, że powstają. Najbardziej cieszy mnie to, że do powstania takich miejsc może przyczynić się KPO. – zaznaczała Jolanta Hibner z resortu zdrowia.
Szpital Urologiczny w Ząbkach dysponuje 24-oma łóżkami dla pacjentów. Dzięki kontraktowi z Narodowym Funduszem Zdrowia, może przyjmować, diagnozować i leczyć chorych z całej Polski. Tylko w ubiegłym roku w szpitalach Grupy Mazovia przeprowadzono ponad 1000 operacji onko-urologicznych, z użyciem specjalistycznych robotów chirurgicznych.