Covid-19 spowodował lawinę plastiku!

2020-05-09 13:11 Magda Mazurek

Teoretycznie przez Covid-19 planeta Ziemia trochę się oczyściła. A przynajmniej na chwilę przestaliśmy ją zaśmiecać. Jednak ogromne ilości plastiku nadal są produkowane, a my, często ze strachu przed koronawirusem, wybieramy żywność zapakowaną właśnie w plastik!

Przemysł stanął w miejscu, podróże również. W portach pełno statków, a na lotniskach pustych samolotów. Stoją także niektóre dostawy, a także produkcje. Ludzie siedzą w domach, więc nie śmiecą. A, że koronawirus wywołuje strach ekonomiczny przed jutrem, to i mniej kupują. Mniej też wyrzucają jedzenia. Dla planety to bardzo korzystne - powoli się oczyszcza.

Ale dla producentów nie. Na naszych lękach można na szczęście zarobić. Skoro przestaliśmy spalać ropę podróżując, przemysł petrochemiczny musiał sobie znaleźć inne źródło zysku. Dziś ok. 10 proc. ropy wychodzącej z rafinerii przetwarzane jest na plastik. A będzie jej tylko więcej. 

- Przez koronawirusa gwałtownie przybyło plastikowych śmieci. Ekolodzy boją się, że na stałe- grzmi stacja CNN. I ma rację - kupujemy teraz żywność w plastiku. Bo tak zapakowane jedzenie może nas uchronić przed wirusem. Mit, ale producenci na tym zarobią. A plastiku tylko przybędzie.

- Wiemy, że skażenie plastikiem jest problemem globalnym. Istniało już przed pandemią. Niestety, coraz częściej obserwujemy wysiłki czynione przez przemysł by cofnąć dokonane już zmiany. Musimy uważać, którą drogą pójdziemy już po pandemii – mówi CNN Nick Mallos, z organizacji pozarządowej Ocean Conservancy.

A pod naszymi oknami wręcz fruwają jednorazowe foliowe rękawiczki, trawniki zaśmiecają maseczki, a wrony wygrzebują ze śmietników kolejne porcje plastiku. W Wielkiej Brytanii zawieszono zakaz stosowania plastikowych torebek, sieć kawiarni Starbucks zakazała w swoich lokalach stosowania produktów wielokrotnego użytku ”by chronić klientów przed roznoszeniem COVID-19”. A produkcja plastiku rośnie.

W ostatnich 40 latach wzrosła już 4-krotnie, a teraz produkcja taka może tylko przyspieszyć, bo napędza ją nasz strach o zdrowie. Zupełnie niepotrzebny, bo chociaż jednorazowe maseczki czy rękawiczki wytłumaczymy przed swoim sumieniem, to pudełka po jedzeniu na wynos, czy siatki po zakupach już nie. A wszystko to, porozrzucane po ulicach trafi do kanalizacji. Stamtąd do rzek i do mórz czy oceanów. Problem plastiku już nam dokuczał, a teraz sytuacja może się pogorszyć, jeśli w porę się nie opamiętamy. 

Czytaj też: Jak z maseczki jednorazowej zrobić wielorazową? TO DZIAŁA i jest bezpieczne

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE