- Dietetyk (2255 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (338 odpowiedzi)
- Kardiolog (68 odpowiedzi)
- Anestezjolog (26 odpowiedzi)
- Pedagog (455 odpowiedzi)
- Ginekolog - położnik (21922 odpowiedzi)
- Urolog (2252 odpowiedzi)
- Psycholog - seksuolog (596 odpowiedzi)
- Chirurg (26 odpowiedzi)
- Dermatolog (6386 odpowiedzi)
- Stomatolog (2894 odpowiedzi)
- Okulista (1427 odpowiedzi)
- Logopeda - pedagog (174 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1716 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Zdrowie
›QIGONG odmienił moje życie - ĆWICZENIA, które leczą - ćwiczenia, energia, medycyna chińska, meridiany, qigong
QIGONG odmienił moje życie - ĆWICZENIA, które leczą
Żyjemy w stresie, podlegamy szkodliwym wpływom środowiska, zbyt często towarzyszy nam napięcie. Jak sobie z tym radzić? - Ćwiczyć qigong! - mówi mistrz Liu Zhongchun. Qigong reguluje ciśnienie, pomaga na bóle kręgosłupa, usuwa stres i przywraca równowagę.
Podnosimy do góry ręce, jakbyśmy trzymali ogromną kulę. Powoli wprowadzamy energię: przez głowę, wzdłuż całego ciała, aż do samego dołu. Ciepły strumień przepływa przez meridiany... - głos mistrza kieruje ruchami ćwiczących. Zgromadzeni na sali gimnastycznej ludzie w skupieniu, z przymkniętymi oczami wykonują tajemnicze, powolne ruchy. Unoszenie rąk, falowanie ramion, skręty tułowia, „krok żurawia”. - Myśl biegnie za ruchem, za myślą podąża energia - kontynuuje powoli nauczyciel.
Na zajęcia qigongu prowadzone przez Liu Zhongchuna przyjeżdżają ludzie z całej Polski. Spokojny, pełen ciepła, skromny Chińczyk w przerwach między ćwiczeniami objaśnia zasady tradycyjnej chińskiej medycyny i taoistycznej filozofii. Zgodnie z nimi każdy z nas jest cząstką wszechświata i otrzymuje od niego energię - qi (czi). Qi to nasz potencjał, esencja życia. Jest wszędzie. Obmywa nas niczym woda, przepływa przez ciało jak strumień gorącej lawy. Qi jest w każdym oddechu. - Nie wiadomo, jak wygląda, ale my, Chińczycy, odczuwamy jej obecność, ponieważ świadomość istnienia qi jest wpisana w chińską kulturę, na niej opiera się nasza medycyna - mówi Liu Zhongchun. - Ludziom Zachodu trudno to zrozumieć, bo zwykle wierzą tylko w to, co jest widzialne. Jeśli ktoś regularnie, z koncentracją ćwiczy qigong, wtedy czuje na przykład ciepło, mrowienie, przyciąganie czy odpychanie - to energia przepływa przez ciało, a razem z nią krew.
- Qigong odmienił moje życie. Najpierw ustąpiły migreny. Teraz ataki zdarzają się sporadycznie i są łagodniejsze. Gdy ćwiczę systematycznie, staję się silniejsza, odporniejsza na stres. Mam pewność, że moje życie toczy się właściwym torem, a to, co mnie spotyka, jest takie, jakie być powinno - nawet jeśli są to trudne doświadczenia.
Qigong - w zgodzie z naturą
Podobno qigong narodził się z obserwacji natury. Być może przed tysiącami lat jakiś człowiek patrzył na go-dowy taniec pary żurawi. Zaczął naśladować ruchy ptaków i po chwili poczuł radosny przypływ energii. Odkrył, że dzięki pewnym sekwencjom gestów ustępuje zmęczenie, jego ciało nabiera sprężystości, a umysł pracuje jaśniej. Zapamiętał te ruchy i powtarzał je, ilekroć poczuł się źle.
- Żuraw w Chinach jest symbolem długowieczności i pokojowego nastawienia do życia - tłumaczy mistrz. - Nie przypadkiem stał się symbolem uzdrawiających ćwiczeń qigong.
Według medycyny chińskiej tajemnica zdrowia tkwi w równowadze między energią, która nas otacza, a tą, która krąży w organizmie. Jeżeli przepływ energii jest zakłócony (przez stres lub nieodpowiedni tryb życia), chorujemy. Ćwiczenia qigong służą przywróceniu harmonii i gromadzeniu energii. Według Chińczyków ta forma ruchu gwarantuje zachowanie zdrowia do późnej starości.
Krystyna z Warszawy jest rehabilitantką i trenerką gimnastyki akrobatycznej, którą sama kiedyś uprawiała. Prowadzi zajęcia gimnastyczne dla kobiet. Kilka lat temu jej aktywność została nagle ograniczona. - Miałam problemy z kręgosłupem - opowiada. - Dwie przepuklinki dyskowe wywoływały ogromny ból. Nie mogłam się pochylać, leżeć ani normalnie chodzić. Przestałam prowadzić zajęcia. Lekarze z Konstancina chcieli mnie operować, ale nie dałam się pokroić. Przypomniałam sobie o qigongu, z którym kiedyś się zetknęłam. I pojechałam na obóz do Zwardonia. Początkowo ćwiczenia sprawiały mi ból, szybko jednak zaczęłam odczuwać ciepło i przepływ energii. Pod koniec obozu mój stan się poprawił, a po kilku miesiącach odzyskałam pełną sprawność i wróciłam do pracy.
witam...w odchudzaniu wazne jest wsparcie zapraszam: schudnijmyrazem.bnx.pl zapraszam
Witam czy ktoś z was ma jeszcze tą metodę APE?? oraz czy mógłbym prosić o podesłanie na maila paulus128@o2.pl z góry wielkie dzięki. pozdro
Gier jest cala masa, ja osobiscie lubie gry z Adamigo
akurat mielismy okazje nosic w tym nosidle i szczerze polecam, bardzo dobrze wykonane





więcej