- Dermatolog (6386 odpowiedzi)
- Stomatolog (2894 odpowiedzi)
- Okulista (1427 odpowiedzi)
- Logopeda - pedagog (174 odpowiedzi)
- Fizjolog żywienia (1716 odpowiedzi)
- Stylistka paznokci (160 odpowiedzi)
- Leczenie łysienia (12 odpowiedzi)
- Psycholog (2624 odpowiedzi)
- Ginekolog (3748 odpowiedzi)
- Dietetyk (2255 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (338 odpowiedzi)
- Kardiolog (68 odpowiedzi)
- Anestezjolog (26 odpowiedzi)
- Pedagog (455 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Zdrowie
›Ćwicz barki - unikniesz bolesnego zapalenia stawu barkowego - bark, ból stawów, przykurcz, staw barkowy, stawy
Ćwicz barki - unikniesz bolesnego zapalenia stawu barkowego
Szorujemy podłogi, myjemy okna, nosimy ciężkie siaty z zakupami. A latka lecą. No i pewnego razu – trach! Nazajutrz po świątecznych porządkach, unosząc ramię, czujemy przeszywający ból stawów. Specjaliści opowiadają, jak dbać o barki, by uniknąć zwyrodnienia stawu barkowego i związanego z nim bolesnego stanu zapalnego.
Bark potrafi dać się we znaki – kiwa głową doktor Zbigniew Straszak, ortopeda. – To duży staw, a nie ma dobrego osadzenia. Panewka łopatki jest płytka i nie obejmuje całkowicie głowy kości ramiennej. Staw trzymają tkanki miękkie. Ręka wisi. Możemy zataczać nią koła, wykonując tzw. ruchy obwodzenia, ale wtedy łatwo sforsować mięśnie, ścięgna, więzadła, przekroczyć granicę ich wytrzymałości i uszkodzić stawy.
Nadmierna eksploatacja stawów barkowych
Urazy barków zdarzają się najczęściej sportowcom: koszykarzom, siatkarzom, pływakom, gimnastykom. Najgorsze jest wielokrotne powtarzanie ruchów w nienaturalnej pozycji – mówi doktor Straszak. – Kilkaset jednakowych energicznych zamachów uniesioną ręką przeciąża bark. Tak samo dźwiganie. Staw się rozciąga i zapalenie gotowe. Zwłaszcza gdy przekroczyliśmy już czterdziestkę. Najpierw pojawia się ból, a zaraz potem kłopoty z poruszaniem ręką w barku. Nie można wyciągnąć ramienia w bok ani nim obrócić. Kobietom nie udaje się zapiąć stanika. Tak się objawia stan zapalny. Ból sam nie przechodzi, a wręcz się nasila z każdym dniem. Broniąc się przed bólem, prawie nie ruszamy ręką. Skutki takiego postępowania bywają opłakane.
Długotrwałe bóle barków są trudne do zlikwidowania. Mówi się, że jeżeli boli trzy miesiące, to przestanie też po trzech miesiącach leczenia. Nie wolno więc bagatelizować bólu. Zamiast łykać tabletki przeciwbólowe i czekać, aż przejdzie, trzeba szybko likwidować stany zapalne. Po to są leki przeciwzapalne w zastrzykach i tabletkach oraz fizykoterapia (pole magnetyczne, laser, ultradźwięki, prądy), która działa przeciwzapalnie, przeciwwysiękowo, przeciwbólowo. Miejscowo stosuje się też maści, byle nie rozgrzewające. Chory staw jest gorący, trzeba go chłodzić, np. żelem z dodatkiem mentolu lub innych olejków eterycznych. Dobrze jest co kilka godzin na 10–15 min robić zimny okład (nie może być przykryty folią), a nawet na krótko przykładać lód.
Stawy powinny pracować
W nieużywanym stawie stan zapalny po jakimś czasie sam się wycisza. Ale to złudna poprawa. – Unikanie ruchu, a przede wszystkim zaniedbanie ćwiczeń prowadzi do przykurczu – ostrzega doktor Straszak. – Jeśli nic z tym nie zrobimy, grozi nam powstanie tak zwanego barku zamrożonego. Wtedy na zdjęciu rtg. nie widać zmian, staw nie boli, ale nie da się nim ruszyć. Fatalna rzecz! To się zdarza np. u starszych ludzi ze złamanym nadgarstkiem w gipsie. Każe się im nosić rękę na temblaku, żeby nie puchły palce, ale zapomina się, że stawy powinny pracować. Zwłaszcza gdy są zwyrodniałe, mocno zużyte. Po jakichś czterech tygodniach kości się zrosną, ale może się zdarzyć, że ktoś już nie wyprostuje ręki w łokciu i nie ruszy barkiem. Mniejszy lub większy przykurcz pozostanie na zawsze.
Nie wolno dopuścić do przykurczu
Aby nie dopuścić do przykurczu, należy parę razy dziennie ruszać chorym ramieniem, zwłaszcza w ten sposób i w tym kierunku, przy którym występuje ból, ale tylko do tzw. granicy bólu. Gdy go poczujemy, w tym samym momencie przerywamy ćwiczenie, by nie powodować dodatkowego uszkodzenia. Zmuszajmy staw do pracy powoli. Dopóki ból jest mocny, wykonujmy po dwa, trzy ruchy, ile da się wytrzymać. Nic na siłę. Stopniowo ćwiczmy coraz więcej. Pamiętajmy, że stawy żyją, dopóki nimi poruszamy. Dzięki temu powierzchnie chrzęstne są smarowane płynem stawowym, który je odżywia i pozwala sprawnie, z poślizgiem zmieniać pozycje. Gdy nie mieszamy płynu w stawie, w warstwie przychrzęstnej wyczerpuje się zawartość glukozy i innych energetycznych składników. Staw, można powiedzieć, zasycha.
witam...w odchudzaniu wazne jest wsparcie zapraszam: schudnijmyrazem.bnx.pl zapraszam
Witam czy ktoś z was ma jeszcze tą metodę APE?? oraz czy mógłbym prosić o podesłanie na maila paulus128@o2.pl z góry wielkie dzięki. pozdro
Gier jest cala masa, ja osobiscie lubie gry z Adamigo
akurat mielismy okazje nosic w tym nosidle i szczerze polecam, bardzo dobrze wykonane





więcej