Pod jednym dachem z TEŚCIAMI

76 komentarze
Autor: Agnieszka Roszkowska

Nie ma się co oszukiwać – mieszkanie pod jednym dachem z teściami to nie jest sytuacja komfortowa ani dla was, ani dla waszych rodziców (i teściów jednocześnie). Wspólne mieszkanie z teściami może rodzić konflikty, zwłaszcza gdy na świecie pojawi się dziecko. Co je wywołuje i czy można im zapobiec?

Najlepiej byłoby od razu mieszkać na swoim, po swojemu prowadzić dom i nie być od nikogo zależnym. Jednak skoro na razie nie ma takiej możliwości – obie strony powinny dołożyć starań, by wspólne mieszkanie było znośne dla wszystkich. Przecież wszystkim zależy (a przynajmniej powinno zależeć) na tym, by relacje w rodzinie były jak najlepsze.

Zalety wspólnego mieszkania z teściami

Niewątpliwym plusem mieszkania z teściami jest to, że zwykle nic to nie kosztuje. A nawet jeśli dorzucacie się do czynszu, i tak wynosi to znacznie mniej niż utrzymanie samodzielnego mieszkania. Złośliwi twierdzą, że na tym zalety się kończą. Ale nie musi tak być. Obie strony mogą mieć ze wspólnego mieszkania korzyści i satysfakcję. Młodzi mogą skorzystać z doświadczenia rodziców i ich rad, gdy będą np. organizować chrzciny czy robić remont. Bardzo dużą pomocą jest możliwość pozostawienia dziecka pod opieką babci czy dziadka, gdy mama musi pójść do lekarza, urzędu czy oboje rodzice chcą wyjść gdzieś razem wieczorem.

Jednak i dla rodziców-teściów przyjęcie pod swój dach dziecka i jego drugiej połowy może mieć zalety. Młodzi też mogą im pomóc – zrobić zakupy, posprzątać, zawieźć do lekarza czy kościoła, jeśli rodzice nie mają samochodu. Wspólne mieszkanie zwiększa też poczucie bezpieczeństwa, a jeśli relacje są bardzo dobre – może dać wiele satysfakcji w sensie emocjonalnym. To okazja do nawiązania ciepłych więzi z synową (zięciem) i wnukami.

Dla niektórych dziadków i babć ważna jest także świadomość, że bliscy ich potrzebują. To wzmacnia ich poczucie własnej wartości. Dobre relacje między młodym małżeństwem a teściami nie zdarzają się często, ale są możliwe. Od czego to zależy? Co może rodzić problemy i jak postępować, by wzajemne stosunki były jeśli nie idealne, to przynajmniej poprawne?

Nie przegap

Zrób to koniecznie

Zrób to koniecznie

Mamo męża

  • zaakceptuj odrębność młodej rodziny i przyjmij zasadę, że będziesz im doradzać tylko wtedy, gdy cię o to poproszą;
  • jeśli w drobnych sprawach chcesz udzielić wskazówki, nie używaj formy rozkazującej - niech to będzie propozycja lub pytanie: „Nie sądzisz, że mała jest za lekko ubrana?”- taką radę o wiele łatwiej przyjąć;
  • pamiętaj, że twoja wiedza o opiece nad dzieckiem jest często nieaktualna; dziś inaczej niż 20–30 lat temu; podchodzi się np. do kwestii karmienia czy układania malucha do snu;
  • nie zniechęcaj młodego ojca (a twojego syna) do zajmowania się dzieckiem; jeśli twój mąż nie zmieniał pieluch, to nie znaczy, że syn też ma tego nie robić.

Młoda mamo

  • to wy jesteście tu gośćmi, a zatem w pierwszej kolejności to wy powinniście dostosować się do panujących w tym domu obyczajów;
  • to, co możesz uznać za wtrącanie się, często wynika z dobrej woli i chęci pomocy, a nie złośliwości czy zarozumialstwa; kiedy np. teściowa twierdzi, że dziecko jest za lekko ubrane, to martwi się, że ono zmarznie, a nie wytyka ci, jak źle je ubrałaś;
  • jeśli denerwują cię dobre rady, okaż to grzecznie, ale stanowczo: „Mamo, niech się mama nie gniewa, ale ja sama wiem, co robić”, „Dziękuję za rady, ale nie są one konieczne” albo: „Wolę słuchać tego, co mówi lekarz”;
  • pamiętaj, że to sytuacja tymczasowa, nie pal więc mostów: zawsze lepiej mieć z teściami dobre relacje.

Młody tato

  • jeśli między twoją żoną a matką pojawi się konflikt, musisz zareagować - tobie jest znacznie łatwiej niż żonie zwrócić uwagę matce;
  • staraj się być obiektywny i dąż do łagodzenia napięcia, ale pamiętaj, że teraz jesteś przede wszystkim mężem i ojcem, a nie dzieckiem swojej mamy, a twoja żona musi czuć, że ma w tobie oparcie;
  • twoim najważniejszym teraz celem jest jak najszybsza przeprowadzka – rób wszystko, by ją przyspieszyć.
Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
mimooo, 19.05.2016 15:09
Nie chcę za bardzo generalizować, ale niestety prawda jest taka, że w większości przypadków mieszkanie z rodzicami/teściami psuje związek.
Anna89, 28.04.2016 12:16
Ja niestety nie mogę dogadać się ze swoją teściową - na szczęście jakiś czas temu wyprowadziliśmy się od niej - ale było bardzo cięzko.
 

Przyczyny konfliktów między młodymi a teściami

"Bo ja wiem lepiej" - to hasło lapidarnie określa jedną z najczęstszych przyczyn wzajemnej niechęci, zwłaszcza między synową a teściową. Nawet jeśli matka męża nie mówi tego głośno, zwykle ma takie przekonanie. Często zresztą uzasadnione, bo młoda mama być może jeszcze nie wie, że np. wygodniej jest karmić, układając dziecko na poduszce. Ona dopiero się uczy.

Ale jest i druga strona medalu: wiedza teściowej na temat postępowania w ciąży czy z dzieckiem pochodzi sprzed 20–30 lat. I o ile polecane przez nią domowe sposoby na zgagę mogą się sprawdzić, to już np. przekonywanie, że najlepsze dla dziecięcej pupy są pieluchy tetrowe, nie ma żadnego uzasadnienia. Aby uniknąć konfliktów, teściowie muszą zaakceptować fakt, że synowa i syn stanowią odrębną rodzinę i że to osoby dorosłe, nie można więc traktować ich jak dzieci.

Na początku na pewno nie potrafią opiekować się dzieckiem tak dobrze jak ktoś doświadczony, ale trzeba im pozwolić na to, by się nauczyli. A nie sprzyja temu ciągłe pouczanie, zwłaszcza z pozycji osoby wszystkowiedzącej. Niech młodzi decydują sami, niech uczą się na swoich błędach. Rad trzeba im udzielać tylko wtedy, gdy o to poproszą.

Ważne, by teściowie stworzyli przyjazną atmosferę, a młodzi dostosowali się do panujących w domu zasad

"To mój dom i ja w nim rządzę" - mocny argument, ale nie do końca prawdziwy. Bo skoro rodzice (teściowie) zgodzili się przyjąć do siebie młodych, muszą zrozumieć, że teraz jest to także ich dom (chwilowo). I trzeba stworzyć taką atmosferę, by wszyscy czuli się w nim dobrze. Ostatnie słowa dotyczą już obu stron. Młodzi powinni się dostosować do obowiązujących w domu zasad, i np. nie zapraszać gości bez uprzedzenia albo nie robić rewolucji w kuchennych szafkach, ustawiając po swojemu talerze. A starsi nie mogą im wypominać, że zużywają dużo wody, bo się codziennie kąpią (!) i zbyt często piorą (przecież jest małe dziecko) ani meblować im małżeńskiego pokoju.

Konflikty z teściami spowodowane różnicami zdań na temat wychowania wnuków

"Wiem, co dobre dla mojego wnuka". Na pewno. Trzeba jednak pamiętać, że to do rodziców, a nie dziadków, zawsze należy ostatnie słowo w sprawie dziecka. Wychowanie to ich zadanie i nikt nie może ich w tym zastąpić. Dziadkowie mogą pomóc i ich rady na pewno zostaną uważnie wysłuchane – wtedy, gdy zostaną o nie poproszeni. Nie powinni się jednak z nimi narzucać ani obrażać, gdy np. wybrane przez nich imię nie podoba się rodzicom dziecka.

Czasem różnice charakterów i konflikty zmuszają do wyprowadzki od teściów

Konflikty powstają najczęściej na linii teściowa–synowa, lecz także mama–córka albo teściowie–zięć (jeśli młodzi mieszkają z rodzicami żony). Po obu stronach są ludzie, ze swoimi wadami i emocjami. Jednak wydaje się, że sytuacja synowej mieszkającej z teściową zawsze jest trudniejsza, niż córki mieszkającej z matką. Zwykle więc to, jak ułożą się wzajemne relacje, zależy właśnie od teściowej. Jeśli ma dobrą wolę i potrafi wczuć się w sytuację tej drugiej osoby – szanse na dobry układ są ogromne. Czasami jednak różnice charakterów są tak duże, a wzajemne pretensje tak narosły, że szybko trzeba się wyprowadzić. Trudno, nie udało się. Ale przecież ślubu nie bierze się z teściami, tylko z mężem. Jeśli wam jest ze sobą dobrze, to nawet brak zażyłości z teściami nie powinien być tragedią.

Polecamy
GENOGRAM - psychologiczna mapa relacji w rodzinie

GENOGRAM - psychologiczna mapa relacji w rodzinie

Po przodkach dziedziczymy nie tylko wygląd i cechy charakteru, ale również mechanizmy zachowań czy sposoby reakcji na sytuacje stresowe. Aby ...

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Opieka nad starszą osobą: jak rozmawiać ze starszymi rodzicami?

Opieka nad starszą osobą: jak rozmawiać ze starszymi rodzicami?

Jak przygotować JEDYNAKA na powiększenie się rodziny?

Jak przygotować JEDYNAKA na powiększenie się rodziny?

Wpływ kolejności urodzenia na OSOBOWOŚĆ człowieka

Wpływ kolejności urodzenia na OSOBOWOŚĆ człowieka

Gdy mama staje się babcią - siedem dobrych rad

Gdy mama staje się babcią - siedem dobrych rad

Święta z rodziną: twórzmy nasze własne tradycje!

Święta z rodziną: twórzmy nasze własne tradycje!

Zdjęcia: East News

Aktualizacja: 19.10.2015

Komentarze (1 - 10 z 76)
blah, 08.05.2016 08.51
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Słuchajcie, zgadzam się z większością. Teściowe to wiedźmy, aktorki, mieszają w życiu młodych i tak można wymieniać. Nie dziwię się że takie baby chodzą co tydzień do komunii - w końcu to ich ostatnia nadzieja na dobre życie po drugiej stronie. Kiedyś jak byłem dzieckiem miałem inną teorię na ten temat, wręcz podziwiałem "matki polki" za tą świętość, ale jak się okazało to tylko przykrywka. Dziwi mnie tylko jedno. Na tym forum wypowiadają się praktycznie same młode dziewczyn/kobiety. Pamiętajcie tylko że kiedyś także będziecie teściowymi i pewnie przeobrazicie się w takie wiedźmy jak te które obecnie atakują Was. Strzeżcie się przed tym. Ja sam mam problem z teściową, tzn bardziej z niezdrowym podejściem mojej żony do swojej mamusi. Z wiatrakami nie będę walczył, niestety nie mam wsparcia żony. Żona jest zapatrzona w mamusie, a mamusia ją wykorzystuje. Taki pasożyt, wrzód na dupie naszego związku. Plus jest taki że mieszkamy daleko od tej wiedźmy, fakt - przylatuje raz na jakiś czas na tej swojej miotle, ale zaraz wraca na łysą górę. A tak na serio, ostatnio zastanawiam się coraz częściej nad rozwodem. Niestety. Żona zostanie sama z dzieckiem bo oczywiście przegram batalię sądową, jakżeby inaczej. Może w końcu będzie szczęśliwa ze swoją ukochaną mamusią i niestety z moim dzieckiem... Tragedia.
 
Ania M, 13.11.2015 12.54
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja mieszkałam z rodzicami 7 lat po ślubie i mimo dobrych, wręcz bardzo dobrych stosunków, uważam że lepiej mieszkać osobno. Nam się udało kupić dom z dofinansowaniem z programu MDM i od jakiegoś czasu jesteśmy już na swoim. Czuć różnicę, uwierzcie. O programie polecam wam poczytać tutaj: http://mieszkaniedlamlodych.com/
 
Ania, 13.11.2015 12.53
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ja mieszkałam z rodzicami 7 lat po ślubie i mimo dobrych, wręcz bardzo dobrych stosunków, uważam że lepiej mieszkać osobno. Nam się udało kupić dom z dofinansowaniem z programu MDM i od jakiegoś czasu jesteśmy już na swoim. Czuć różnicę, uwierzcie. O programie polecam wam poczytać tutaj: http://mieszkaniedlamlodych.com/
 
Pietruszka, 20.10.2015 12.50
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Program dofinansowania MDM to dobre rozwiązanie. Ja dostałem całkiem sporą dopłatę, co umożliwiło i przyspieszyło wszystkie sprawy i formalności związane z kredytem i kupnem. Na ich stronie wszystko jest dobrze i klarownie przedstawione: http://mieszkaniedlamlodych.com/program-miesz kanie-dla-mlodych-podstawowe-zagadnienia-cz-1-najczestsze-py tania/
 
....., 01.08.2015 19.41
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Dziwię się, że ci "młodzi" dożyli do takiej mądrej niesamodzielnej dorosłości mając takich rodziców. Dobrze by było, żeby ze swojej sytuacji wyciągnęli naukę i już dziś zaczęli oszczędzać na mieszkanie dla swoich dzieci. niedługo będzie jak znalazł.
 
matka, teściowa i babcia, 11.07.2015 22.31
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Ze mną i moim mężem mieszka moja córka jedynaczka z mężem, dzieckiem i następnym w drodze. Wspólna kuchnia i łazienka, niefunkcjonalny dom. Nie układa się za dobrze. Nie stać ich na osobne mieszkanie, chociaż chcieli by tego na pewno. Mają dobre relacje z moim mężem ale ze mną nie wychodzi. Córka ma pretensje,że się wtrącam w pielęgnację dziecka. Niestety, na pewne rzeczy nie mogę patrzeć - np. przegrzewanie, śmieciowe jedzenie. Miewamy ciche dni. Szkoda mi dziecka. Męczy mnie to wspólne mieszkanie, bo wolałabym być sama na swoim (trochę dziwnie to brzmi, bo na swoim jestem). A zamiatać pod dywan nie bardzo potrafię, robić dobrej miny do złej gry też nie, udawać głupa też nie. Nie wiem jak to będzie dalej - moja wyobraźnia jest za mała.
 
Patrycja Ułamek, 01.07.2015 01.41
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
CZĘŚĆ 3 ! kibelek dzieli tak cienka sciana ze z powodzeniem mogę nazwać ją tekturą ! ;/ ani pierdnac za przeproszeniem nie ma jak bo uslysza a jak slysze jak pijany tesc chrapie to mi sie gowno cofa :/ jak chce sie kapac o 24 "za pozno o tej porze sie nie kapie" aj ak mam biegunke ? lubie sie wykapac potem.. co z tego e 4 rano... w normalnym domu , mieszkaniu , bloku czy u mamy czy wgosciach czy jak sama mi8eszkalam moglam robic co chce kapac sie i robic kupe kiedy mi sie podobalo a tu sie cos ciagle nie podoba, wiec prosilam o osobna toalete" nie stac ich" ale pare dni po wielkich klotniach gastronomicznych , tesciowe postawili wlasna kuchnie .. dowiedzialam sie od szwagerki foch skur...synski ze ona musi gotowac we wlasnej kuchni.. - na to ich bylo stac... rachunki ? oplaty takie same mimo ze ja nie uzywam czajnika elektrycznego, oni owszem. zaczelo sie tez ten wielki foch od tego ze byl elektryczny czajnik w kuchni "mamusi" uzywalismy ale powiedziala ze woda z biedronki psuje jej czajniczek i go schowala... ja osobiscie w dupie mam kamien kupilam wlasny czajnik za 50 zl.. i byl foch, "czemu go nie dacie do kuchni ? raz mąż sie tylko jedyny odezwal ze zabrala swoj, kupilismy wlasny "Bo sie okamienial" ... .ku..... jaki czajnik nie okamienia !?!?!?!?! potem ta kuchnia powstala bo niby "zeby dziecka nie budzic" a i tak zolza wlazi rano i napie.... gratami w kuchni naszej zeby nas pobudzic ja prawie nie sypiam przez nia ! ... zabrala najladniejsze rzeczy do siebie "Bo zielone i jej pasuje " ... mogla se pomalowac inaczej kuchnie skoro ją bylo na to stac.. ja dalej nie mam kibla, kąpie sie jak ich nie ma albo nie spia, czyli na ich zawolanie a nie moje a sram za przeproszeniem w wychodku na dworze (polu) bo tu tak mowia,.. czy to zima czy lato .. mroz czy upal.. cos potwornego.. i wez mieszkaj z tesciami ! a najgorsze.. chce sie wyprowadzic i co slysze "chcecie nas zostawic z kredytami ! chlip chlip... jestesmy chorzy . starzy myslelismy ze sie nami zajmiecie ale wy uciekacie zostawiacie nas na pastwe losu umrzemy sami " ale nie chca zeby sie corka nimi zajela tylko my ! a ja tez mam rodzine ,tez chorą i tez sie musze nimi zająć.. mam wziac rozwod ? nei chce... ale moj mąż to cipka jakby nie patrzec i co tu zrobic ehhhhhh ....
 
patusia1230@gmail.com, 01.07.2015 01.40
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
wyzysk totalny, a ja mam męża maminsynka -zegareczka, jak ja prosze to czekam pare godzin do pare dni, jak przycisne z nerwem to od razu ale sporadycznie i tak poczekam pare min.. wejdzie mamusia "wyjmij, podaj, wez" od razu leci jak na skrzydlach... to samo ojciec.. nawet telefon a on juz zwraty i gotowy, bo dzwonia do niego z pokoju obok -żenada... psuje nam sie malzenstwo przez nich - ostrzegalam e sie wyprowadzimy stwierdzili e nie mamy za co.. owszem nie mamy ale stanelam na glowie, chce w lipcu tylko ze maz prawko robi i nie wiem kiedy zda dzisiaj ma 1 egzamin praktyczny a potem trzeba to odebrac nie wiem ile potrwa a kasa z mopsu juz poszla na jedzenie itp :( jestesmy w czarnej dupie jak to sie zwie.. ja sie lecze psychiatrycznie przez szanowna mamusie męża mojego a leki nie daja nic (citabax) .. :/ dostalam od slubu biegunek z ktorymi sie nie da zyc raz w miescie mnie tak "zesralo" ze wybiegalm s trawaju i walilam przy lini ;( wstyd jak cholera 2 h meki , dobrze ze sklep obok byl mąż kupil papier bo ja rachunkami sie wycieralam ( bylismy na wyjezdzie w moim miescie 300 km od tesciow) ale stres wciaz pozostal i od tamtej pory bole brzucha , kolotanie serce i biegunki mam codziennie, laremid srednio pomaga ehh schudlam 20 kg w pare miesiecy :/ a co do gotowania... "tego sie nie daje, jak mozesz nas tak truc, co to ku** jest duszonka ja tego gowna nie zjem, tego sie nie robi tamto nie wyglada a tamto nie smakuje" nie musze mowic ze ów mamusia robi takie jedzenia ze mdli bo jak mozna robic zupe z mrozonki dodajac do tego lisc laurowy i bobki skoro tam takiego w przepisie nie bylo ? - to jej metoda ale ja tez tak uwazam co do niektorych przypraw bo sorki ale jazynowa mozna zrobic zdrowo domowa metoda zwlaszcza ze ma ogrodek i zadnych lisciow sie nie dodaje ! ://// jak ja robilam krupnik czy cos innego wyzywala mnie za kostke mięsną a sama wsadzala 3 drobiowe rosolowe.. osobiscie wole w zupe przewage smaku mięsa choc jednai druga kostka jest nie zdrowa... odkad mam problemy przestalam jesc uluboone dania typu, tluste, smazone, cebulke, kapustke i inne.. jej jedznie bylo paskudne, ciezkostrawne , przyprawiane takim czyms czeg moj organizm nie znosi, moje sa delikatne , mocno ziolowe i pyszne ale ona uwazala ze ja truje jej syna... prosilam o osobny kibel bo mamy wspolny na 2 rodziny ja z mezem i synem 3 letnim i tescie.. CZESC2
 
patusia1230@gmail.com, 01.07.2015 01.39
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Rozumiem kochana jestem w tej samej sytuacji i nie umiem doradzic chociaz ja mam inaczej , mieszkam z nimi od 2013.. z początku (2 miesiace) sielanka.. potem wyszlo szydlo z worka,tesc raz na 2 miesiace pije tydzien czasu, mąż go przynosi , odnosi, robi jedzenie ,kawe , sniadanie, odgrzewa, podgrzewa (SZKODA ZE MU KU... DUPY NIE MYJE) zbieraja go polmartwego z drogi.. mamusia.. ma komputer , co z tego ze nie umie go uzywac skoro ma synalka, a jak ! seksy nie wchodza w gre, syn moj nie przesypia mi poludnia tylko w nocy i to doslownie zasypia jak ja juz zasne z mężem i budzi sie jak my wstaniemy albo nas budzi... seksy poodpadaly, romantyczne chwile ? nigdy nie bylo.. maz nie mowi komplementow, stal sie lekko zobojetnialy a tesciowie? maja to w nosie, mamusia jego kaze mu zrobic to tamto siamto, posmazyc, zrobic, wymieszac, ugotowac, nawet rozumiecie, "wyjmij mi rower zaraz jade" ku... rączki bolą... a tesc? kaze wykosic, podciac zywoplot, sprzatnac i w domu i na zewnatrz, malowac, bla bla bla... czesc 1
 
p1230, 01.07.2015 01.06
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
rady są tak zajebiste ze skopiowalam je na facebooka, aby obejrzal moj mąż (Tesciowa zablokowana) szwagierka odznaczona do ogladania bo od razu zawola mamusie do ekranu i jędza bedzie trzaskala znowu drzwiami i oknami :) ale fakt faktem, MĘŻU, TY POWINIENES ZN IA ROZMAWIAC, TY POWINIENES LAGODZIC SPORY I TY PRZYSPIES TA PRZEPROWADZKE BO MAM JEJ DOSYC ZMIJI JEDNEJ :)
 
następne »
strona 1 z 8
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
UWODZENIE: co uwodzi mężczyzn, a co kobiety UWODZENIE: co uwodzi mężczyzn, a co kobiety

Okazuje się, że na kobiety i mężczyzn działają zupełnie odmienne bodźce. Sprawdź, co uwodzi...

więcej

9666

Jak zwalczyć w sobie ZAZDROŚĆ? 9 sposobów na zazdrość Jak zwalczyć w sobie ZAZDROŚĆ? 9 sposobów na zazdrość

Psychologowie są zgodni: zazdrość jest chorobą i to nieuleczalną. Dlatego trzeba nauczyć się z nią...

więcej

7055

Chemia MIŁOŚCI - co się dzieje w organizmie w czasie zakochania Chemia MIŁOŚCI - co się dzieje w organizmie w czasie zakochania

Każdy kocha inaczej, miłość miłości nierówna. Niektórzy zachowują się jak ogarnięci szałem, inni...

więcej

6083

Miłość: gdy w związku jest duża RÓŻNICA WIEKU między partnerami

On jest po pięćdziesiątce, ona ma zaledwie dwudziestkę. Ona dobiega czterdziestki, on dopiero...

więcej

5224

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Pani niepokój związany z nową sytuacją jest jak najbardziej zrozumiały. Faktem jest, że przełożony kierując pracownika na sesje z coachem, szkolenie zawodowe czy jakąkolwiek inną formę wsparcia,...

To bardzo trudne, o co Pani pyta, gdyż każde dziecko inaczej reaguje, bo jego wrażliwość jest zupełnie inna... Dobrze, aby w tej kwestii skontaktować się z profesjonalistą w tej dziedzinie, czyli z...

Opisane przez Panią objawy mogą świadczyć o wielu zaburzeniach, od zwykłej nieuwagi po uszkodzenie jakiegoś obszaru mózgu. W takiej sytuacji każdy przypadek należy zbadać indywidualnie. Polecałabym...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.