Pod jednym dachem z TEŚCIAMI

66 komentarze
Autor: Agnieszka Roszkowska

Nie ma się co oszukiwać – mieszkanie pod jednym dachem z teściami to nie jest sytuacja komfortowa ani dla was, ani dla waszych rodziców (i teściów jednocześnie). Wspólne mieszkanie z teściami może rodzić konflikty, zwłaszcza gdy na świecie pojawi się dziecko. Co je wywołuje i czy można im zapobiec?

Najlepiej byłoby od razu mieszkać na swoim, po swojemu prowadzić dom i nie być od nikogo zależnym. Jednak skoro na razie nie ma takiej możliwości – obie strony powinny dołożyć starań, by wspólne mieszkanie było znośne dla wszystkich. Przecież wszystkim zależy (a przynajmniej powinno zależeć) na tym, by relacje w rodzinie były jak najlepsze.

Zalety wspólnego mieszkania z teściami

Niewątpliwym plusem mieszkania z teściami jest to, że zwykle nic to nie kosztuje. A nawet jeśli dorzucacie się do czynszu, i tak wynosi to znacznie mniej niż utrzymanie samodzielnego mieszkania. Złośliwi twierdzą, że na tym zalety się kończą. Ale nie musi tak być. Obie strony mogą mieć ze wspólnego mieszkania korzyści i satysfakcję. Młodzi mogą skorzystać z doświadczenia rodziców i ich rad, gdy będą np. organizować chrzciny czy robić remont. Bardzo dużą pomocą jest możliwość pozostawienia dziecka pod opieką babci czy dziadka, gdy mama musi pójść do lekarza, urzędu czy oboje rodzice chcą wyjść gdzieś razem wieczorem. Jednak i dla rodziców-teściów przyjęcie pod swój dach dziecka i jego drugiej połowy może mieć zalety. Młodzi też mogą im pomóc – zrobić zakupy, posprzątać, zawieźć do lekarza czy kościoła, jeśli rodzice nie mają samochodu. Wspólne mieszkanie zwiększa też poczucie bezpieczeństwa, a jeśli relacje są bardzo dobre – może dać wiele satysfakcji w sensie emocjonalnym. To okazja do nawiązania ciepłych więzi z synową (zięciem) i wnukami. Dla niektórych dziadków i babć ważna jest także świadomość, że bliscy ich potrzebują. To wzmacnia ich poczucie własnej wartości. Dobre relacje między młodym małżeństwem a teściami nie zdarzają się często, ale są możliwe. Od czego to zależy? Co może rodzić problemy i jak postępować, by wzajemne stosunki były jeśli nie idealne, to przynajmniej poprawne?

Zrób to koniecznie

Zrób to koniecznie

Mamo męża

  • zaakceptuj odrębność młodej rodziny i przyjmij zasadę, że będziesz im doradzać tylko wtedy, gdy cię o to poproszą
  • jeśli w drobnych sprawach chcesz udzielić wskazówki, nie używaj formy rozkazującej - niech to będzie propozycja lub pytanie: „Nie sądzisz, że mała jest za lekko ubrana?”- taką radę o wiele łatwiej przyjąć
  • pamiętaj, że twoja wiedza o opiece nad dzieckiem jest często nieaktualna; dziś inaczej niż 20–30 lat temu podchodzi się np. do kwestii karmienia czy układania malucha do snu
  • nie zniechęcaj młodego ojca (a twojego syna) do zajmowania się dzieckiem; jeśli twój mąż nie zmieniał pieluch, to nie znaczy, że syn też ma tego nie robić

Młoda mamo

  • to wy jesteście tu gośćmi, a zatem w pierwszej kolejności to wy powinniście dostosować się do panujących w tym domu obyczajów
  • to, co możesz uznać za wtrącanie się, często wynika z dobrej woli i chęci pomocy, a nie złośliwości czy zarozumialstwa; kiedy np. teściowa twierdzi, że dziecko jest za lekko ubrane, to martwi się, że ono zmarznie, a nie wytyka ci, jak źle je ubrałaś
  • jeśli denerwują cię dobre rady, okaż to grzecznie, ale stanowczo: „Mamo, niech się mama nie gniewa, ale ja sama wiem, co robić”, „Dziękuję za rady, ale nie są one konieczne” albo: „Wolę słuchać tego, co mówi lekarz”
  • pamiętaj, że to sytuacja tymczasowa, nie pal więc mostów: zawsze lepiej mieć z teściami dobre relacje

Młody tato

  • jeśli między twoją żoną a matką pojawi się konflikt, musisz zareagować - tobie jest znacznie łatwiej niż żonie zwrócić uwagę matce
  • staraj się być obiektywny i dąż do łagodzenia napięcia, ale pamiętaj, że teraz jesteś przede wszystkim mężem i ojcem, a nie dzieckiem swojej mamy, a twoja żona musi czuć, że ma w tobie oparcie
  • twoim najważniejszym teraz celem jest jak najszybsza przeprowadzka – rób wszystko, by ją przyspieszyć.
Ostatnio dodane na forum
zobacz wszystkie »
 
 
danusia48, 03.05.2015 9:13
Mam znajomych którzy mieszkają z teściami i często narzekają, więc poradziłam żeby koleżanka z mężem wyprowadzili się od jego rodziców, to co usłyszałam od niej zamurowało mnie mianowicie, mieszkają tam bo ona nie musi gotować, sprzątać, prać, zajmować się dzieckiem bo wyręcza ją teściowa, i w tedy kobieta jest dobra, ale jak ma inne zdanie do czego ma prawo to koleżanka jest zła że ona się wtrąca. Zamiast prowadzić wygodne życie u boku teściowej i narzekać to lepiej zacząć żyć na własny rachunek osobno, trzeba wynająć mieszkanie podkasać rękawy i po pracy wykonywać czynnoci domowe które do tej pory robiła teściowa. Najlepiej jest mieszkać osobno wiadomo jak to u młodych mają wymianę zdań potem dochodzą do porozumienia i jest ok, a tak to teściowa wysłuchuje. Ja nie mieszkałam z teściami ani z rodzicami, szybko poszliśmy na swoje i nikt nam się nie wtrącał. Spotykaliśmy się jako jedna wielka fajna rodzina na imprezach. A to że mama czy teściowa chcą nam służyć dobrą radą względem dziecka to nie niema się co gniewać, wiadomo starsi ludzie mają większe doświadczenie, ja byłam zadowolona jak o coś zapytałam i dostałam obszerną odpowiedź, więcej tolerancji dla naszych rodziców nie spychajmy ich na boczny tor tylko dlatego że mamy własną rodzinę i chcemy żyć po swojemu, wysłuchajmy rad nie koniecznie stosując się do nich. Pamiętajmy że nikt nie jest wieczny, więc korzystajmy z tego że jeszcze ich mamy.
marysia82, 10.03.2015 10:29
moim zdaniem nie da się mieszkać z teściami. Nie wyobrażam sobie jak to było dawniej w domach wielopokoleniowych. Znam przypadki rozwodówgdy młodzi mieszkali z rodzicami jednego z nich, np znajomi mieli większość domu oddzielnie ale była wspólna kuchnia, dwie gospodynie i pojawiły się straszne konflikty. Moim zdaniem jak dacie radę to od razu uciekać na swoje. My mieszkamy na swoim a i tak pojawiają się konflikty. Teściowa akurat jest taka, że sama nie lubiła jak ktoś jej się wtrącał i raczej jest cicho albo mówi że to nasza sprawa, nasze dzieci. Moim rodzice natomiast są przyzwyczajeni do mieszkania z rodzicami, mieszkaliśmy z dziadkami i uważają że wiedzą więcej i lepiej i sporo się wtrącali nawet mieszkając osobno. Moja mama raz była jak mój facet karmił syna a ja byłam w pracy i pouczała go że powienien go inaczej karmićalbo dać co innego. Jak nie mogłam się wyrobić z przygotowaniem roczku poprosiłam żeby przyjechała wcześniej i pomogła mi w kuchni, to zamiast robić to o co prosiłam i gotować to zdjęła wszystko z kuchenki i zaczeła ją myć bo stwierdziła że przyjadą goście i zobaczą że mam brudno.Masakra. Teraz już kilka spraw wyjaśniliśmy ale i tak uważam że razem byłoby jeszcze gorzej
 

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: East News

Aktualizacja: 30.01.2014

Komentarze (1 - 10 z 66)
synowa, 27.03.2015 23.29
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
coz artykul o mnie i swietny prawdziwy, narazie sie nie wyprowadzilam do tesciowej ona jest chora wiem ze potzrebuje pomicy syna zwlaszcza wiec odpuscilam niesnaski i konflikty ale jeden jej falszywy ruch i juz mnie nie ma tam.
 
BASIA, 27.01.2015 13.47
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Kochana, ja też niestety mieszkam z ohydną teściową. Nie dość, że jest wredna, ciekawska i paskudnie brzydka, to na dodatek ciągle trzaska drzwiami i drze mordę, jakby była w buszu. Oczywiście opcji wyprowadzki nie ma, bo nas po prostu nie stać, więc muszę się męczyć z tym pasztetem. Dodam, że ma 73 lata i już jej chyba bije na dekiel. Moim dzieckiem zupełnie się nie interesuje, natomiast synusiem swojej córusi (ten bachor ma 15 lat) jak najbardziej. Dla niego ma zawsze czas i siły, bo by przyjąć na wakacje czy ferie (to dla mnie najgorszy czas w roku, bo to gumowe ucho wszędzie zajrzy i wszystko usłyszy, a potem klepie mamuśce i babce), natomiast moją córką interesuje się tylko przy swoich wsiowych kumochach. Wybacz, że to powiem, ale już czekam, aż wreszcie jej nie będzie, bo wtedy dopiero odżyję i poczuję, co to znaczy tak naprawdę szczęśliwe życie rodzinne. Trzymaj się, może podasz jakiś kontakt e-mailowy? Mój basia.paszko@wp.pl
 
wkurzona, 24.09.2014 20.52
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
prawda jest taka, że najgorszymi synowymi, zięciami, córkami, synami są ci którzy mieszkają we wspólnym domu z rodzicami, teściami, rodzeństwem małżonka itp. Tak było, jest i będzie! Najlepiej przyjechać od czasu do czasu, z uśmiechem na ustach, wypić kawkę, pociuciać i pojechać do swojego domu.
 
mila, 09.02.2014 20.05
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
witam ja tez niestety mieszkam z teściową nie było innego wyjścia wyszłam za mąż za greka i mieszakmy w grecji gdy zapoznała sie z mężem nie znałam wogóle jego rodziców jesteśmy razem 5 lat i nigdy nie słyszałam od niej jednego dobrego słowa na mój temat z poczatku nie pozwalała mi nic zrobić to co gotowałam twierdziła ze było niejedalne (wszyscy jedli tylko ona nie) chce być w centrum uwagi czasami udaje ze jest chora zeby zwrócić na siebie uwaga ciagłe kłutnie sprzeczki o byle co o najmniejszą rzecz bezsensowne dwa razy byłam gotowa zabrać swoje rzeczy i wyprowadzić sie do polski z dzieckiem ale teściu mnie prosił i jakoś została może to był bład nigdy nas nie wspierała jak nie mieliśmy pracy ciagłe słowa krytyki zanim zamieszkacie z teściową zastanówcie sie bardzo dobrze najlepiej z daleko
 
A,, 23.01.2014 12.00
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Naprawdę nie warto mieszkać z rodzicami/teściami. Jesteśmy pół roku po ślubie i mieszkamy z moimi rodzicami. To był największy błąd jaki mogliśmy zrobić. Prawdą jest to, że pomagają. Szczególnie Mama, jestem w zagrożonej ciąży, nie mogę stać nawet zrobić obiadu, a ona nas wyręcza gdy Mąż jest w pracy. Jesteśmy w trakcie remontu domu moich dziadków, stara budowa i ile do poprawienia łącznie z wymianą kabli, przeniesieniem licznika, rurami i krzywiznami na podłodze i ścianie. Mój mąż po pracy codziennie tam pracuje, jednak mój Tata uważa, że wszystko co zrobi jest źle, rzuca narzędziami, wyśmiewa się z męża w pracy przy kolegach, że nic nie umie,(niestety razem pracują) . Nawet u Męża w pracy koledzy zaczęli go bronić i tłumaczyć Tacie, że przesadza. Nie chcę pyskować z rodzicami, w końcu ja teraz jestem leżąca, Męża nie ma prawie cały dzień domu, widzimy się tylko nocą. Ale ta sytuacja jest nie do wytrzymania. Mój mąż wielki twardziel bierze tabletki na uspokojenie, mój Tata go wykańcza, a jak ja to widzę, to serce mi się kroi. Naprawdę od początku- młodzi osobno!
 
AKO, 30.12.2013 16.40
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam, mam problem i nie wiem do kogo się z nim udać - otóż jakieś 7 miesięcy temu wyszłam za mąż -zamieszkałam z teściami :/ o i tu zaczyna sie problem , bo mój mąż jest taki że bardzo szanuje swoich rodziców ok ja tez szanuję swoich ale on przesadnie, strasznie ich słucha w wielu kwestiach.Mało tego oni jeszcze razem pracują -o tej pory jak mąż nie był ze mną to praktycznie cały czas spędzał z nimi -najpierw paca a że był sam to w weekendy też z nimi przebywał to do ciotek ich woził do rodziny na zakupy razem itp itd duża lista tego poważnie.No i teraz kiedy pojawiłam się ja chyba ciężko się im z tym pogodzić bo raz,że cały zcas zmuszają nas tego żeby w weekendy spędzać z nimi i z resztą ich dzieci, siedzieć przy stole i nic nie robić pożytecznego a gdzie czas dla nas samych(już czasami zatsanwaim się czy m,ęzowi zależy na mnie czy na tym,żeby nie urazić rodziców i spędzać czas z nimi i jak oni to mówią "rodzinnie" jak to słyszę to mi ciśnienie się podnosi a nie mogę się denerwować ponieważ jestem w ciąży.Często są takie sytuację,że mimo iż mąż wkurza się na rodziców jak każą mu coś zrobić czy wtrącają się w coś to nic nie powie bo nie może wyrazić własnego zdania prze rodzicami a tym bardziej przed ojcem. Nie wspomnę o teściowej która jest tak przyzwyczajona do mojego męża , że chyba dosłownie jest w nim zakochana , cały czas chce go wyciągać,że niby razem ą żebyśmy jeździli to do jego siostry, do jego brata do ciotek wujków znajomych jak i ich swatów masakra ( co nic nas z nimi nie łączy) Najgorsze jest to że mojemu mężowi niektóre sytuację wcale nie wydają się dziwne tak jak mi I ( teraz nie wiem czy mówi tak ze względu na rodziców czy myśli tak samo jak oni ) i mówi że cały czas wyolbrzymiam.Najgorsze jest to że mnie to psychicznie wykańcza nerwowo gdzieś tam w środku ( stresuje się strasznie, bo naprawdę w 80% robimy to co oni nam każą a przecież my też mamy swoje życie :/ jesteśmy młodzi ja mam 26 lat wolałabym robić os innego (ps oni też tzn teściowie nie potrafią spędzać czasu sami we dwoje nie potrafią ) zawsze muszą mieć przy sobie dzieci jak jakieś maluchy bądź niepełnosprawni naprawdę , doprowadza to do szału.WRRRRRR !!!!!!!!!!! mają jeszcze młodszego syna, dlaczego jego tak nie męczą. On ma swoje życie jest młody , studentem no i nie robi tego wszystkiego co oni mu każą ma swoje życie i potrafi o pokazać. Ratujcieeee bo zwariuje co ja mam robić albo sobie coś, albo wyprowadzę się od męża . Czasami jestem bezsilna tym bardziej,że nie mam bliskiej rodziny przy sobie -mieszkają troszkę dalej i nawet nie mam na kogo liczyć w tych ciężkich momentach -chociaż na odrobinę wsparcia.Rozmawiam z mamą dużo przez telefon ale to ie to samo. Masakra co robić. Oni mnie zg
 
tesciowa, 16.05.2013 23.14
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Kochani jestem tesciowa 9 miesecy,nie mieszkamy ze synem i synowa mimo ze mamy bardzo duzy dom.Oni mieszkaja u synowej rodzicow.Coz moge powiedziec...nie chca .....trudno ich decyzja..Dom stoi pusty,bo mieszkamy z mezem za granica.Ja mieszkałam u tesciow 9 lat i uwazam ,ze to był koszmar.Z perspektywy tylu lat ,uwazam,ze młodzi NIE POWINNI mieszkac z rodzicami.Kosztowało mnie to nerwica,depresja i zanizona samoocena.Dlatego tak bardzo jest mi smutno ,ze synowa przekonała syna do mieszkania u swoich rodzicow,mimo ze mogli mieszkac sami....... Chyba takie,, chore,,sytuacje sa tylko w naszym kraju,bo nigdzie na swiecie młodzi nie musza mieszkac z rodzicami. Moja synowa ma tesciowa 1000 km dalej,nie wiem czy narzeka,w sumie to nie obchodzi mnie to.tylko czuje ze jest zazdrosna o syna.Wiem ze nigdy nie pokocha mnie jak matke.Nie miałam corki,,staram sie,ale co z tego wyniknie nie wiem.Nie umie byc jeszcze tesciowa,to jest trudne,,waze kazde słowo itp.
 
Eliza, 25.02.2013 22.14
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
U mnie sytuacja jest bardzo podobna jak u wielu z Was, moja teściowa od 6 lat jak zamieszkaliśmy pod jednym dachem wtrąca się i chce mieć wszystko pod kontrolą, jest bardzo ciekawska, taka typowa baba ze wsi. Na początku udało nam się wyremontową na górze łazienkę i tak przez kolejne lata aż nie nazbieraliśmy pieniędzy na kuchnie żywiliśmy się na dole u teściowej i tym sposobem mając prawie 30 lat nie mogłam nawet ugotować sobie obiadu, bo co bym robiła inaczej to zawsze źle i tak za każdym razem byłam pouczana i tak byłam skazana na jedzenie tego na co ona miała ochotę.Po kilka latach odkładania na wymarzoną kuchnie udało nam się ją wyremontować, ale koszmar się nie skoczył bo codziennie przychodzi z jakimś jedzeniem, które i tak wyrzucam bo na samą myśl mnie mdli...Teraz jesteśmy na etapie oczekiwana na dzidziusia i powiem ,że aż płakać mi się chce jak tylko pomyślę co będzie jak mały się urodzi, te jej przed wojenne doradzania.Mam jej już na tyle dosyć że myślę o wyprowadzeniu się z tego kręgu zła.Jeszcze na swojej drodze nie spotkałam kogoś tak cynicznego, złośliwego i aroganckiego jak ona, przez cały okres ciąży aż do teraz nęka mnie swoją złośliwością, chce żeby wszystko było tak jak ona sobie tego życzy i tak cały cza słyszę że powinnam zaraz po urodzeniu dziecka wrócić do pracy, a ja chcę wychować sobie dziecko,a nie zostawić jej do wychowywania, przecież i tak musimy pracować prawie do końca swojego życia, więc lata pracy się nie liczą, to nie te czasy co kiedyś,a poza tym czy w ogóle doczekamy się jakiejkolwiek emerytury, dla mnie teraz naważniejsze jest dziecko,a praca może poczekać.Jeżeli czyta to osoba która zastanawia się czy zamieszkać z teściami to błagam nie rób tego, mnie ostrzegały koleżanki ale ja nie wierzyłam że może być ta źle, bo przecież była taka fajna jak przyjeźdzaliśmy na niedzielne obiadki , a teraz uważam że największą moją porażką była rezygnacja z wynajętego mieszkania i zamieszkanie z teściami.Życzę Wszystkim żeby mieszkali osobna i cieszyli się spokojom, którego mnie tak bardzo brakuje.Pozdrawiam
 
Lena, 16.02.2013 20.43
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mieszkanie z wredną teściową
 
Daria, 19.01.2013 21.58
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
mam tak jak niezapominajka i inne osoby na tych komentarzach ja już słucham że jestem chora psychicznie bo po wizytach u psychologów z mężem nic się nie zmienia na lepsze tylko na gorsze liczy się mamusia a ja chciałam tak żyć jak mówią psycholodzy a mamy dwoje dzieci ona wie lepiej jak ich wychować bo swoich miała dwóch i też miała tak jak robi mnie bo też przyszła do teściowej
 
następne »
strona 1 z 7
reklama
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Jak zwalczyć w sobie ZAZDROŚĆ? 9 sposobów na zazdrość Jak zwalczyć w sobie ZAZDROŚĆ? 9 sposobów na zazdrość

Psychologowie są zgodni: zazdrość jest chorobą i to nieuleczalną. Dlatego trzeba nauczyć się z nią...

więcej

10568

Życie z wiecznym chłopcem czyli jak radzić sobie z mężczyzną z syndromem Piotrusia Pana Życie z wiecznym chłopcem czyli jak radzić sobie z mężczyzną z syndromem Piotrusia Pana

Jak długo trwa dzieciństwo? Dla większości z nas 10, 12 lat. Ale dla niektórych – całe życie....

więcej

7622

Jak utrzymać ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ? Historie związków i porady psychologa Jak utrzymać ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ? Historie związków i porady psychologa

Czy miłość może przetrwać, jeśli partnerów dzielą setki kilometrów? Jak ocalić związek na...

więcej

6187

Miłosna alchemia, czyli co dzieje się z nami w stanie ZAKOCHANIA Miłosna alchemia, czyli co dzieje się z nami w stanie ZAKOCHANIA

Czy wiesz, dlaczego się zakochujemy? To, co na początku przyciąga ludzi do siebie, to chemia....

więcej

3545

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Znajdź badanie

Wybierz badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

U trzylatka mowa jest w okresie bardzo intensywnego rozwoju i błędy w wymowie oraz szyku mają prawo się zdarzać. Warto jednak udać się na konsultację logopedyczną, żeby mieć pewność prawidłowego...

Nie mogę za panią zdecydować, czy pani ma się ze swoim partnerem rozstać czy nie. To jest indywidualna decyzja każdego człowieka. Wiem jednak, jak bywają takie decyzje trudne, tym bardziej że się...

Na pewno radziłabym udać się na konsultację psychologiczną. Jak sam pan zauważył, problemy wracają w sytuacjach stresowych, więc dopóki nie nauczy się pan, jak sobie z nimi radzić, trudno będzie...

Grupy wsparcia
data

Maj 29, 2015

Jak chcecie robić soki to musicie troszkę bardziej się postarać. Ponieważ piszecie takie bzdury, że tego czytać się nie da. Po pierwsze najważniejsza jest wyciskarka która ma jak najmniej obrotów. Z tego co wiem to hurom ma dwie generacje, 1 posiada obroty w granicach 80 obr/min. Za to...

data

Maj 29, 2015

Widzę, że Green Barley Slim coraz popularniejszy :) I super bo to na prawdę fajny wspomagacz odchudzania. Stosuję razem z dietą i ćwiczeniami już od miesiąca i póki co 4 kg mniej :)

data

Maj 26, 2015

Polecam pożywny środek dietetyczny Fit+ Feelgood, który wspomaga utratę nadmiernych kilogramów. Składa się z 3-składnikowego białka, które buduje suchą masę ciała. Uzupełnione jest ono o włókna prebiotyczne, L-karnitynę i kwasy omega-3, które poprawiają trawienie i redukcję tkanki...

data

Maj 28, 2015

Nie wierzę , że ludzie wierzą w takie głupoty. Cudowny suplement diety , który każdy może wyprodukować.

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.