- Stylistka paznokci (160 odpowiedzi)
- Leczenie łysienia (12 odpowiedzi)
- Psycholog (2622 odpowiedzi)
- Ginekolog (3719 odpowiedzi)
- Dietetyk (2255 odpowiedzi)
- Chirurg plastyczny (338 odpowiedzi)
- Kardiolog (67 odpowiedzi)
- Anestezjolog (26 odpowiedzi)
- Pedagog (454 odpowiedzi)
- Ginekolog - położnik (21894 odpowiedzi)
- Urolog (2250 odpowiedzi)
- Psycholog - seksuolog (595 odpowiedzi)
- Chirurg (26 odpowiedzi)
- Dermatolog (6384 odpowiedzi)
poradnikzdrowie.pl
›Ciąża i macierzyństwo
›KARMIENIE DZIECKA pokarmem odciągniętym z piersi - dziecko, karmienie dziecka, karmienie piersią, laktator, noworodek
KARMIENIE DZIECKA pokarmem odciągniętym z piersi
Niedługo wracasz do pracy, ale nadal chcesz karmić dziecko swoim mlekiem? Nic trudnego, wystarczy tylko odciągać pokarm z piersi przy pomocy laktatora. Podpowiadamy, jak to robić i jak prawidłowo przechowywać pokarm.
Nie tak dawno, bo jeszcze 10 lat temu, karmiące mamy miały kłopot – nie mogły spokojnie wyjść do kina czy załatwić sprawy w urzędzie, bo gdzieś z tyłu głowy cały czas miały świadomość, że w domu czeka dziecko, któremu zaraz trzeba będzie podać pierś. Nie mówiąc już o sytuacji, kiedy chciały nadal karmić piersią po powrocie do pracy po urlopie macierzyńskim. Na szczęście, dziś laktatory i akcesoria do przechowywania pokarmu można kupić w każdym sklepie z artykułami dziecięcymi. Wystarczy odciągnąć mleko z piersi i zostawić je niani albo babci wraz z prostą instrukcją, jak ma je podgrzać i o której godzinie podać dziecku.
Karmienie dziecka odciągniętym pokarmem - co będzie potrzebne
Zacznij od zakupów. Jeśli jeszcze nie masz laktatora, rychły powrót do pracy to dobry pretekst, by go kupić. W sklepach znajdziesz różne modele – ręczne i elektryczne. Oba rodzaje działają na tej samej zasadzie: po przyłożeniu do piersi specjalnej plastikowej otoczki pokarm jest wysysany przez podciśnienie wytwarzane w laktatorze. Laktatory ręczne są tańsze i łatwiejsze w obsłudze. Mają za to spory minus – odciąganie pokarmu jest męczące, bo trzeba rytmicznie, przez przynajmniej kilkanaście minut, naciskać ręką specjalną pompkę. Urządzenie elektryczne jest dużo droższe, za to bardziej efektywne, bo pozwala odciągnąć szybciej większą ilość mleka. Spora siła ssąca laktatorów elektrycznych bywa też ich wadą – niewprawnym użytkowniczkom zdarzają się wypadki w postaci naderwanej brodawki. Laktator można również wypożyczyć (o taką możliwość spytaj w poradni laktacyjnej), trzeba do niego tylko dokupić osłonkę na piersi. Jeśli zdecydujesz się na zakup, lepiej wybrać model, do którego pasuje jak najwięcej akcesoriów – butelki, torebeczki do przechowywania pokarmu itp. Potrzebne będą również smoczki (dopasowane do wieku dziecka), specjalna szczotka do mycia butelek i podgrzewacz.
Jak odciągać pokarm dla dziecka
Przygotuj się na to, że – zwłaszcza na początku – odciąganie pokarmu nie będzie proste i może trwać długo, nawet do 20 minut. Zanim nie nabierzesz wprawy, używaj laktatora wtedy, kiedy maluch śpi, byś mogła skoncentrować się tylko na tym, co robisz. Zanim zaczniesz, przygotuj sobie wszystko, co będzie ci potrzebne – świeżo wysterylizowany laktator, butelkę albo torebkę do przechowywania mleka, wodę do picia. Potem umyj piersi i ręce. By pobudzić laktację, możesz wypić szklankę ciepłego napoju, położyć na piersiach ciepły kompres albo po prostu myśleć o dziecku. Pomaga też delikatny masaż obu piersi; ruchy powinny przypominać głaskanie. Laktator przyłóż do piersi zgodnie z instrukcją na opakowaniu, tak by sutek znalazł się w specjalnym otworze. Zacznij odciągać pokarm z minimalną siłą ssania, stopniowo zwiększając moc laktatora. Odciąganie pokarmu na początku może trochę boleć, dlatego warto zaopatrzyć się w specjalną maść na popękane brodawki.
W czym trzymać odciągnięty pokarm
Odciągnięte mleko możesz wlać do butelki, starannie wymytego szklanego naczynia z przykrywką albo plastikowego pojemnika do żywności. Najbardziej praktyczne są specjalne jednorazowe woreczki do pokarmu. Ich wadą jest to, że pasują tylko do laktatorów tej samej fi rmy. Zaletą – wygoda, bo można w nich przechowywać odmierzone porcje mleka, w ilościach wystarczających na jedno karmienie. Przed użyciem upewnij się, czy są sterylne (taka informacja powinna być na opakowaniu). Na pojemniku albo torebce napisz datę i godzinę odciągnięcia pokarmu oraz jego objętość.
Gdzie przechowywać odciągnięty pokarm?
Pokarm powinnaś odpowiednio przechowywać. Jak? To zależy od tego, na jak długo wychodzisz z domu i... od pogody. Nawet jeśli nie będzie cię tylko przez 2–3 godziny, w upalne dni nie zostawiaj mleka w butelce na stole. Teoretycznie może ono stać w temperaturze pokojowej 8–12 godzin, ale lepiej nie ryzykować. Kobiecy pokarm psuje się szybciej niż mleko krowie z kartonika, bo przecież nie jest pasteryzowany. Gdy jest gorąco, proces ten zachodzi szybciej, bo bakterie szybciej się mnożą. Odciągniętą z piersi porcję mleka najlepiej wstawić do lodówki albo do torby chłodniczej z wymiennymi wkładami (tzw. lodówka turystyczna). Jeśli robisz większe zapasy mleka, bo np. chcesz wrócić do pracy na pełen etat, najlepiej zamrozić je w zamrażalniku lodówki (gdzie może stać nawet 2 tygodnie) albo w zamrażarce (będzie dobre przez rok).
Jak rozmrażać i podawać dziecku odciągnięty pokarm?
Schłodzone lub zamrożone mleko można rozmrażać albo podgrzewać wyłącznie w kąpieli wodnej, w temperaturze do 50ºC. Nie wolno go gotować, podgrzewać w kuchence mikrofalowej ani bezpośrednio w garnuszku, bo można w ten sposób zniszczyć cenne witaminy i mikroelementy. Po rozmrożeniu pokarm można przechowywać w lodówce przez 24 godziny, dla wcześniaków – maksymalnie 9 godzin. Rozmrożonego nie wolno ponownie zamrażać. Przed podaniem mleka dziecku trzeba sprawdzić jego temperaturę, wylewając kilka kropli na nadgarstek. Jeśli dziecko nie wypije całej porcji, resztę wylej. Lepiej też nie mieszać porcji mleka odciągniętych w różnym czasie.
No właśnie dobrze, że są teraz smakowe bo przynajmniej nie trzeba ich w niczym przemycać, moje dzieci piją bez problemu, a też należą do tych marudzących i wybrzydzających ;)
Wysoka temperatura niszczy zdrowe kwasy omega, więc lepiej nie dodawać ich do zupek.... Ja podaję dzieciom te kwasy w syropie, jestem zadowolona z efektu. Dodawałam tran do zup, ale nie do gotującej się, tylko takiej ...
Wiem, ze pytanie do mam starszych dzieci, ale moze takie tu tez sa. Chodzi mi oprezent dla 5 letniego chlopaca, mojego chrzesniaka. Co mozecie zaproponowac by nie musialo byc koniecznie drogie ale madre i oryginalne. ...
mailam z tej firmy nosidelko ale inne, klasyczne i bylo warto kupic, przydalo sie







więcej