Niski testosteron u mężczyzn najczęściej kojarzy się z obniżonym libido, zmęczeniem, zaburzeniami erekcji albo spadkiem masy mięśniowej. W medycynie ten stan określa się jako hipogonadyzm męski. Jest częsty zwłaszcza u mężczyzn w średnim i starszym wieku, ale jego znaczenie może wykraczać poza typowe objawy hormonalne. Cleveland Clinic wskazuje, że niski testosteron może zwiększać ryzyko osteoporozy oraz chorób serca i naczyń krwionośnych. Teraz nowe badanie powiązało bardzo niski poziom testosteronu u mężczyzn z wyższym ryzykiem zachorowania na raka i zgonu z powodu nowotworu. Lekarze studzą jednak emocje: analiza pokazuje związek, a nie dowód, że niski testosteron powoduje raka. Nie oznacza też, że terapia testosteronem zapobiega nowotworom.
Niski testosteron może być sygnałem ostrzegawczym
Badanie opublikowane w „The Lancet” było szeroką metaanalizą. Naukowcy połączyli dane z 11 badań, które objęły łącznie 24,5 tys. uczestników. Sprawdzano poziom testosteronu u mężczyzn oraz to, czy w ciągu pięciu lat otrzymali diagnozę raka albo zmarli z powodu nowotworu. Dane skorygowano o czynniki, które mogłyby zaburzać wynik, między innymi wiek i nawyki związane ze stylem życia. To ważne, bo ryzyko nowotworów zależy nie tylko od hormonów, ale też od wielu innych elementów: masy ciała, palenia, alkoholu, aktywności fizycznej, chorób przewlekłych i ogólnego stanu zdrowia. Wyniki pokazały, że mężczyźni z bardzo niskim wyjściowym stężeniem testosteronu częściej chorowali na raka i częściej umierali z powodu nowotworu. Z kolei prawidłowy poziom testosteronu był związany z niższym ryzykiem raka.
To nie jest drobna obserwacja z małego badania. „To istotne odkrycie, ponieważ sugeruje, że testosteron może robić w organizmie więcej, niż zwykle mu przypisujemy” - mówi dr Rohit Gosain, dyrektor medyczny Roswell Park Comprehensive Cancer Center i współprowadzący podcast The Oncology Brothers. „To nie jest małe badanie z wygodnym wnioskiem, który rozpada się przy dokładniejszej analizie” - dodaje. Jak podkreśla, uwagę zwraca właśnie szerokość danych.
Niski testosteron nie oznacza większego ryzyka raka prostaty
Jednym z najważniejszych elementów badania jest to, czego nie wykazano. Niski testosteron nie był związany ze zwiększonym ryzykiem raka prostaty. To istotne, bo wokół testosteronu i raka prostaty przez lata narosło wiele przekonań i obaw. Wyniki tej analizy sugerują, że popularne uproszczenie „testosteron równa się rak prostaty” jest fałszywe. W badaniu wyższe ryzyko rozpoznania raka prostaty było związane nie z niskim testosteronem, lecz z niższym poziomem SHBG i LH. SHBG to globulina wiążąca hormony płciowe, czyli białko transportujące hormony płciowe we krwi. LH to hormon luteinizujący, który uczestniczy w regulacji pracy jąder i produkcji testosteronu. To pokazuje, że gospodarka hormonalna jest bardziej złożona niż samo stężenie testosteronu. Dr Christopher Koller, urolog onkolog z Hackensack University Medical Center, ocenia, że badane hormony mogą być ważnymi biomarkerami ryzyka raka i śmiertelności. Biomarker nie oznacza jednak przyczyny. To raczej sygnał, który może wskazywać, że warto dokładniej przyjrzeć się zdrowiu pacjenta.
Czy niski testosteron powoduje raka?
Nie. To najważniejsze zastrzeżenie. Badanie wykazało korelację między bardzo niskim testosteronem a ryzykiem raka, ale nie udowodniło, że niski testosteron powoduje nowotwory. To różnica, której nie wolno pomijać. Lekarze nie wiedzą jeszcze dokładnie, co stoi za tym związkiem. Dr Gosain uważa, że niski testosteron może nie tyle wywoływać raka, ile wskazywać, że w organizmie już dzieje się coś niepokojącego. „U mężczyzn w średnim i starszym wieku niskie poziomy mogą sygnalizować zmniejszoną odporność fizyczną i ukryte problemy zdrowotne, które nie zawsze dają o sobie znać w inny sposób” - mówi.
Innymi słowy: niski testosteron może być czerwonym światłem na desce rozdzielczej, a nie samą awarią silnika. Może informować o słabszej kondycji organizmu, przewlekłych chorobach, zaburzeniach metabolicznych albo procesach zapalnych, które zwiększają ryzyko różnych problemów zdrowotnych.
Dlaczego testosteron może mieć związek z ryzykiem raka?
Testosteron bierze udział w wielu procesach, nie tylko w regulacji libido i funkcji seksualnych. Pomaga regulować funkcje odpornościowe, skład ciała i stan zapalny. Gdy jego poziom spada, w organizmie mogą pojawiać się zmiany, które same w sobie są powiązane z większym ryzykiem nowotworów. „Kiedy poziomy spadają, zwykle obserwuje się więcej tłuszczu trzewnego, insulinooporność i przewlekły stan zapalny o niskim nasileniu. To wszystko są znane czynniki przyczyniające się do ryzyka raka. To mniej jedna przyczyna, a bardziej zespół stanów, które mogą nakładać się na siebie z czasem” - wyjaśnia dr Gosain. Tłuszcz trzewny, czyli ten gromadzący się wokół narządów wewnętrznych, jest metabolicznie aktywny. Może sprzyjać stanowi zapalnemu i zaburzeniom hormonalnym. Insulinooporność oznacza, że komórki słabiej reagują na insulinę, co może prowadzić do zaburzeń metabolicznych. Przewlekły stan zapalny, nawet jeśli jest niewielki, może przez lata obciążać organizm.
To właśnie ten pakiet czynników może tłumaczyć, dlaczego bardzo niski testosteron pojawia się w badaniach jako sygnał zwiększonego ryzyka nowotworów i zgonu z powodu raka.
Kiedy warto zbadać testosteron?
Nowe wyniki mogą skłaniać wielu mężczyzn do natychmiastowego sprawdzania poziomu testosteronu. Onkolodzy radzą jednak zachować ostrożność, zwłaszcza jeśli nie ma objawów niedoboru. Dr Amar Rewari, szef radioterapii onkologicznej w Luminis Health i adiunkt w Johns Hopkins School of Medicine, przypomina, że obecne zalecenia nadal mówią o badaniu mężczyzn, którzy mają objawy niedoboru testosteronu, a nie o przesiewowym testowaniu wszystkich. Do takich objawów należą niskie libido, zaburzenia erekcji, zmęczenie, spadek masy mięśniowej i osteoporoza.
To oznacza, że samo przeczytanie o nowym badaniu nie jest powodem, by każdy mężczyzna bez objawów natychmiast wykonywał panel hormonalny. Jeśli jednak objawy występują, warto porozmawiać z lekarzem i ustalić, czy badanie testosteronu ma sens.
Kiedy sprawdzić hormony?
Jeśli lekarz i pacjent zdecydują się sprawdzić hormony, nie należy oczekiwać, że jedna próbka krwi od razu rozstrzygnie sprawę. Diagnostyka testosteronu wymaga powtarzalności. Dr Gosain podkreśla, że krew trzeba pobrać rano, na czczo, co najmniej przy dwóch oddzielnych okazjach. „Pojedynczy niski wynik nie wystarcza, żeby działać, a jeśli poziomy konsekwentnie wracają niskie, kolejnym krokiem są dodatkowe badania krwi, żeby zrozumieć, skąd bierze się problem” - tłumaczy.
To istotne, bo poziom testosteronu może się wahać. Wpływają na niego pora dnia, sen, stres, choroby, masa ciała, leki i ogólna kondycja organizmu. Dlatego rozpoznanie niedoboru nie powinno opierać się na przypadkowym, pojedynczym wyniku.
Czy terapia testosteronem chroni przed rakiem?
Nie ma podstaw, by tak twierdzić. To jedno z najważniejszych ostrzeżeń wynikających z komentarzy lekarzy. Badanie nie sprawdzało, czy terapia testosteronem zapobiega rakowi. „Tego badania nie należy interpretować jako dowodu, że terapia zastępcza testosteronem zapobiega nowotworom, ponieważ nie badało ono leczenia” - podkreśla dr Rewari. To oznacza, że nawet jeśli niski testosteron wiąże się z wyższym ryzykiem raka, nie można automatycznie uznać, że podanie testosteronu to ryzyko obniży. Korelacja nie jest dowodem skuteczności terapii.
Terapia zastępcza testosteronem, znana jako TRT, może być rozważana u mężczyzn z potwierdzonym niskim poziomem testosteronu i uciążliwymi objawami. Nie powinna jednak być reakcją na sam wynik laboratoryjny oderwany od obrazu klinicznego.
TRT nie jest pierwszą odpowiedzią na niski wynik
Jeśli mężczyzna ma niski testosteron i objawy, lekarz może rozważyć terapię zastępczą testosteronem. Eksperci podkreślają jednak, że TRT nie jest pierwszym krokiem tylko dlatego, że w badaniu wyszedł niski poziom hormonu. „To nie jest pierwsza odpowiedź na liczbę w raporcie laboratoryjnym” - mówi dr Gosain. Lekarz prawdopodobnie najpierw zaleci zmiany stylu życia. Powód jest prosty: u wielu mężczyzn poprawę można osiągnąć przez redukcję masy ciała, regularne ćwiczenia, odpowiednią ilość snu i obniżenie stresu.
Dr Koller zwraca uwagę, że TRT ma własne możliwe ryzyka, między innymi problemy z płodnością i potencjalne skutki sercowo-naczyniowe. Dlatego decyzja o leczeniu musi być indywidualna i podejmowana po ocenie korzyści oraz ryzyka. „Znaczące poprawy często można osiągnąć przez kontrolę masy ciała, regularne ćwiczenia, odpowiednią ilość snu i redukcję stresu” - dodaje dr Koller.
Co powinien zrobić mężczyzna z niskim testosteronem?
Najrozsądniejsze podejście to rozmowa z lekarzem, zwłaszcza jeśli występują objawy niedoboru testosteronu. Niskie libido, zaburzenia erekcji, przewlekłe zmęczenie, spadek masy mięśniowej albo osteoporoza to sygnały, których nie warto ignorować. Jeśli poziom testosteronu jest przewlekle niski, może warto spojrzeć szerzej na ogólny stan zdrowia. „Niski testosteron zaczyna wyglądać na znaczący sygnał ryzyka raka i śmiertelności” - mówi dr Gosain. „Jeśli twój testosteron jest przewlekle niski, warto zapytać lekarza, czy wymaga to dokładniejszego spojrzenia na ogólny obraz zdrowia” - dodaje. To nie oznacza paniki ani natychmiastowego leczenia testosteronem. Oznacza raczej konieczność sprawdzenia, czy za niskim poziomem hormonu nie stoją problemy metaboliczne, przewlekły stan zapalny, nadmiar tkanki tłuszczowej, zaburzenia snu, choroby sercowo-naczyniowe albo inne czynniki ryzyka.
Profilaktyka raka u mężczyzn
Nawet jeśli niski testosteron okaże się ważnym biomarkerem ryzyka, podstawą profilaktyki nowotworów nadal pozostają metody najlepiej potwierdzone w badaniach. Dr Rewari wskazuje, że największe znaczenie mają utrzymywanie zdrowej masy ciała, regularna aktywność fizyczna, unikanie tytoniu, ograniczanie alkoholu i wykonywanie zalecanych badań przesiewowych w kierunku nowotworów. To są działania, które mają najmocniejsze dowody i wpływają szerzej niż tylko na testosteron. Pomagają zmniejszać ryzyko chorób serca, cukrzycy, udaru, części nowotworów i przedwczesnej śmierci. W praktyce mężczyzna z objawami niskiego testosteronu nie powinien skupiać się wyłącznie na samym hormonie. Ważniejszy jest pełny obraz: masa ciała, aktywność, sen, stres, dieta, alkohol, palenie, wyniki badań i zalecone badania przesiewowe.
Niski testosteron a rak
Nowa metaanaliza opublikowana w „The Lancet” powiązała bardzo niski poziom testosteronu u mężczyzn z większym ryzykiem rozwoju raka i zgonu z powodu nowotworu w ciągu pięciu lat. Prawidłowy poziom testosteronu był związany z niższym ryzykiem raka. Jednocześnie niski testosteron nie wiązał się ze zwiększonym ryzykiem raka prostaty. To ważne, ale nie rozstrzygające odkrycie. Badanie pokazuje związek, nie przyczynę. Niski testosteron może być sygnałem osłabionej kondycji organizmu, chorób metabolicznych, przewlekłego stanu zapalnego, insulinooporności albo nadmiaru tłuszczu trzewnego. Mężczyźni z objawami niedoboru testosteronu powinni porozmawiać z lekarzem o diagnostyce. Badanie hormonu powinno być wykonane rano, na czczo, co najmniej dwa razy. Terapia testosteronem nie jest metodą zapobiegania rakowi i nie powinna być traktowana jako szybka odpowiedź na pojedynczy niski wynik. Najmocniejsze podstawy profilaktyki nadal są proste: zdrowa masa ciała, ruch, niepalenie, ograniczenie alkoholu i regularne badania przesiewowe.