- Analiza naukowa z 2024 roku potwierdza, że można zarazić się próchnicą poprzez przenoszenie bakterii Streptococcus mutans w ślinie
- Jeden 10-sekundowy pocałunek prowadzi do transferu nawet 80 milionów bakterii, w tym tych wywołujących ból zęba
- Badacze wskazują, że największe ryzyko zarażenia dziecka próchnicą przez rodzica występuje między 19 a 31 miesiącem jego życia
- Skuteczne leczenie zębów u matki jest kluczowe i może zmniejszyć ryzyko próchnicy u dziecka nawet 22-krotnie
Czy można zarazić się próchnicą? Tak, a winna jest bakteria przenoszona w ślinie
Sama próchnica nie jest chorobą zakaźną w potocznym tego słowa znaczeniu - zarażliwe są bakterie, które ją wywołują. Głównym winowajcą problemów z zębami jest Streptococcus mutans, która z łatwością przenosi się przez ślinę. Oznacza to, że dzielenie się sztućcami, picie z tej samej butelki czy namiętny pocałunek mogą realnie wpłynąć na zdrowie naszej jamy ustnej.
Mechanizm działania tej bakterii jest prosty, ale destrukcyjny: rozkłada ona cukry dostarczane w pożywieniu i wytwarza kwas mlekowy, który dosłownie rozpuszcza szkliwo zębów. Jak wynika z analizy opublikowanej w naukowej bazie danych PMC w 2024 roku, proces ten otwiera drogę do powstawania ubytków, które nieleczone mogą powodować ból zęba. Im więcej bakterii *S. mutans* w jamie ustnej, tym większe ryzyko rozwoju próchnicy.
80 milionów bakterii w 10 sekund. Tyle wymieniasz podczas jednego pocałunku
Romantyczny pocałunek to nie tylko wymiana czułości, ale również... ogromnej liczby drobnoustrojów. Badanie, którego wyniki przytoczono we wspomnianej analizie, pokazuje, że jeden, zaledwie 10-sekundowy pocałunek prowadzi do transferu średnio 80 milionów bakterii. To odkrycie wyjaśnia, dlaczego pary całujące się regularnie (co najmniej dziewięć razy dziennie) mają bardzo podobny skład mikroflory w ustach.
Choć nie każda z wymienianych bakterii jest szkodliwa, w tej mieszance znajduje się także *Streptococcus mutans*. Ryzyko jej transmisji zależy od liczby tych bakterii u partnera. Autorzy analizy wskazują, że jeśli jedna z osób ma ich bardzo wysoki poziom w ślinie (ponad 100 tysięcy na mililitr), szansa na przekazanie ich partnerowi wynosi ponad 50 procent.
Jak rodzice zarażają dzieci próchnicą? Największe ryzyko między 19. a 31. miesiącem
Bakterie próchnicotwórcze przenoszą się nie tylko między partnerami, ale przede wszystkim z rodziców na dzieci. Proces ten, nazywany wertykalną transmisją, zachodzi najczęściej podczas oblizywania smoczka, całowania w usta czy próbowania jedzenia tą samą łyżeczką. Niestety, jak pokazują dane naukowe, prawie 30% polskich rodziców w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy, co stanowi poważną lukę w edukacji na temat higieny jamy ustnej u najmłodszych.
Szczególnie wrażliwy jest okres między 19. a 31. miesiącem życia dziecka, kiedy wyrzynają się pierwsze zęby mleczne. To tak zwane „okno podatności na infekcję”, gdy bakterie *S. mutans* najłatwiej zasiedlają jamę ustną malucha. Badanie opublikowane na łamach „European Journal of Dentistry” już w 2015 roku było bezlitosne: u dzieci, których matki miały aktywną próchnicę, ryzyko rozwoju próchnicy u dzieci było aż 22,5-krotnie wyższe.
Jak zmniejszyć ryzyko próchnicy u siebie i dziecka? Leczenie zębów u rodzica jest kluczowe
Kluczowe jest ograniczenie liczby bakterii *Streptococcus mutans* w swojej jamie ustnej, co bezpośrednio zmniejsza ryzyko ich przeniesienia na bliskich. Podstawą jest więc dbanie o własną higienę: regularne szczotkowanie i nitkowanie zębów oraz wizyty kontrolne u stomatologa, które pozwolą wyleczyć wszystkie ubytki i zachować zdrowe zęby.
Jak dowodzą badania naukowe, poprawa stanu zdrowia jamy ustnej u rodzica może opóźnić transmisję bakterii i zmniejszyć ryzyko próchnicy u dziecka nawet o 70%. Warto też wyrobić sobie proste nawyki, takie jak unikanie dzielenia się sztućcami, oblizywania smoczków czy dmuchania na gorące jedzenie dziecka, by nie przenosić bakterii wraz ze śliną.