Arachnofobia: przyczyny i objawy. Jak leczyć lęk przed pająkami?

2017-04-28 16:57 Izabela Orlicz

Arachnofobia, czyli lęk przed pająkami objawia się panicznym, a zarazem paraliżującym strachem, poczuciem zagrożenia, a także rosnącym niepokojem, któremu towarzyszy uczucie wstrętu i obrzydzenia. Arachnofobia jest jedną z najczęściej występujących fobii na świecie. Na szczęście istnieją metody terapeutyczne, by lęk przed pająkami skutecznie leczyć.

Arachnofobia (z gr. "arachne" - "pająk" i "phobia" - "strach") może być mniej lub bardziej nasilona, ale osoba cierpiąca na ten  rodzaj lęku nie tylko odczuwa strach na widok pająka, ale też ma zniekształcone wyobrażenie na jego temat.

Nieprzyjemne odczucia wywołuje wygląd pajęczaka, ale również przekonanie, że jest niebezpieczny, podstępny, zagraża zdrowiu, a nawet życiu. Osoby z silnym lękiem przed pająkami nie muszą nawet widzieć ich na własne oczy, wystarczy, że sobie wyobrażą, np. pająka chodzącego im po ręku lub zaplątującego się we włosy, by zaczęły odczuwać obezwładniający strach. Do tego, jak wykazali naukowcy z Ohio State University, arachnofobia powoduje, że zmienia się percepcja obiektu wywołującego lęk. Na podstawie badań okazało się, że osoby cierpiące na ten rodzaj fobii postrzegają pająki jako zdecydowanie większe niż są one w rzeczywistości, co dodatkowo potęguje ich przerażenie.

Jakie są przyczyny arachnofobii?

Naukowcy są zgodni co do tego, że zdecydowana większość przypadków arachnofobii bierze swój początek w dzieciństwie. Dziecko może być straszone pająkami np. przez starsze rodzeństwo czy rówieśników.

Lęk może wynikać też z obserwacji zachowania dorosłych i powielania strachu. Jeśli rodzice ze strachem, wstrętem lub obrzydzeniem reagują na widok pająków, to uczą podobnej reakcji swoje dzieci.

Zarazem jednak część naukowców jest zdania, że pierwotny lęk przed pająkami zapisany mamy w genach. W wyniku ewolucji wytworzył się naturalny mechanizm, który podpowiada ucieczkę przed niebezpieczeństwem, jakie w tym wypadku stanowią pająki.

Objawy arachnofobii (lęku przed pająkami)

Irracjonalnemu, zazwyczaj zupełnie nieuzasadnionemu strachowi towarzyszą dodatkowe, fizyczne objawy, podobne do tych przeżywanych w trakcie bardzo silnego stresu. Są to:

  • przyspieszone bicie serca,
  • zawroty głowy, które mogą doprowadzić do omdlenia,
  • dreszcze,
  • gęsia skórka,
  • drżenie lub uczucie wewnętrznego roztrzęsienia,
  • czasem też nudności, a nawet wymioty.
Osoby z arachnofobią odczuwają tak silny lęk przed pająkami, że unikają miejsc ich występowania, czyli m.in. lasów, brzegów jezior i rzek, łąk, ale też zaciemnionych piwnic czy strychów.

Niektóre osoby z arachnofobią reagują piskiem, krzykiem, płaczem na widok pająka i najczęściej błyskawiczną ucieczką, inni są tak sparaliżowani strachem, że nie potrafią się poruszyć. Co więcej, nie przemawiają do nich żadne racjonalne argumenty, dotyczące tego, że np. tylko niewielki odsetek pająków na świecie (ok. 3-4 proc.) jest jadowity, a wszystkie pozostałe są zupełnie niegroźne.

Leczenie leku przed pająkami

Cierpiący na arachnofobię odczuwają nieuzasadniony, ale na tyle paraliżujący lęk, że nie wyobrażają sobie, by mogli go przezwyciężyć. Tymczasem istnieją metody terapeutyczne, które pozwalają nie tylko oswoić strach, ale też zupełnie się go wyzbyć.

Jedną z najskuteczniejszych metod jest desensytyzacja (odwrażliwianie), czyli stopniowe zmniejszanie nadmiernej reakcji na obiekt wywołujący strach. To taktyka małych kroków, bo najpierw pacjent ogląda zdjęcia pająków, słucha też racjonalnych wyjaśnień i argumentów terapeuty (np. o tym, że są pożyteczne), który buduje w ten sposób bardziej pozytywny ich obraz.

Zarazem lekarz neguje nieprawdziwe przeświadczenia pacjentów o tym, że pająki w jakikolwiek sposób im zagrażają. Kolejny krok to próby oswajania się z żywymi pająkami – podchodzenie do terrarium, przyglądanie się im, a ostatnim etapem jest dotknięcie pająka, a najlepiej trzymanie go na dłoni.

Desensytyzacja przynosi trwale rezultaty, bo jak wykazały badania osób, które się jej poddały, nie odczuwały one lęku przed pająkami nawet kilka miesięcy po zakończeniu terapii.

Inną metodą jest terapia implozywna, polegająca na tym, że osobę odczuwającą strach gwałtownie wystawia się na kontakt z bodźcem wywołującym lęk. W rzeczywistości to rzucanie się głęboką wodę, bo pacjentowi np. kładzie się bez wstępnych przygotowań, pająka na ramieniu. Po kilkukrotnym powtórzeniu takiego zachowania reakcja na bodziec lękowy powinna być coraz słabsza.

Bez względu na wybór metody terapeutycznej warto spróbować terapii, by stawić czoła arachnofobii, bo uwolnienie się od lęku wzmacnia nie tylko naszą psychikę, ale też pewność siebie.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 12/2019 "Zdrowia" wszystko o fizjoterapii, operacja "przez dziurkę", leczenie raka trzustki, kim jest asystent zdrowienia, zielone biuro, antyrakowe menu, idealna koloryzacja. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 12/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
مارتينو بيطار
|

A ja nie cierpię tych wiekszych pająków czyli kątników, normalnie mam ciarki, a te z cienkimi odnóżami to mi są obojętne i nawet je moge wziąść do ręki. Co dziwne mój lęk jest okresowy ...ostatnio nie mogłem wejść do garażu bo było kilka tych wielkich a rok temu nie zwracałem uwagi a na pewno były i nawet wlazłem do kanału gdzie one tam siedzą. Tona pewno na tle psycgicznym z dzieciństwa....ktoś mnie straszył po prostu ale kuzyni też sie bali za dzieciństwa. Co ciekawe mój dziadek który mnie wychował nie bał sie pająków i takie duże kątniki trzymał w ręku. Kiedys taki kątnik wylazl mi z kórtki w samochodzie i zauważyłem go na dywaniku ... zabiłem go ale nie wpadłem w panike...massakra. Dzis to nie wiem jakbym zareagował. Aha i mam coś takiego że wyczuwam pająki te duże że gdzieś są w danym pomieszczeniu gdzie jeszcze nie byłem i zawsze się sprawdza.

Magdu Lama
|

Jakby mi ktoś zrobił taki skok na głęboką wodę i położył pająka na ręce, to zaraz po tym jakbym zaczęła z powrotem oddychać i tętno by zeszło z 200 na normalne, to na lekkim pobiciu by się nie skończyło

Qu7r3s
|

A może tak spalić, zalać jakimś kwasem obojętnie co żeby te gadziny zdechły? Takiego stworzenia nawet nie powinno być na świecie, dla mnie są nie potrzebne i już...

.
|

Nie ma to jak wstawiać zdjęcie pająka w artykule dotyczącym arachnofobii i jej leczenia. Czy nie jest oczywiste to, że większość ludzi, którzy tu wchodzą właśnie >boją< się pająków?! Brawo prostu brawo.

Borsuk
|

Po pierwsze - fobia z definicji jest irracjonalna. Wiem, że dany pając jest wielkości główki od igły i nic mi nie zrobi, ale lęk jest podświadomy, poza kontrolą.
Po drugie - KAŻDY pająk jest jadowity, bez wyjątków! Każdy zabija swoje ofiary jadem, tym (miedzy innymi) różnią się pająki od kosarzy!
Sprawdzajcie dobrze informacje nim je opublikujecie, bo to o pomstę do nieba woła

Zła na świat
|

Kurka jak mogliście wstawić takie zdjęcie!!!! jesteście nie normalni na tą stronę wchodzą przeważnie ci co mają arachnofobie szukać sposobu lub rady a wy tym zdjęciem możecie kogoś o zawał zabić jestem tak wkurzona rzuciłam telefonem od razu i sie rozplakalam wiecie jak ciężko potem jest przestać myśleć o tym i przestać widzieć tego pająka przecież ja teraz nie usne to nie jest śmieszne dla nas to naprawdę poważny problem, a ten obrazek nie jest konieczny!!!!!!

Tamara
|

No gratulacja! Pisząc tekst o arachnofobii dodać zdjęcie pająka!