WADY WZROKU w natarciu, czyli dlaczego nasze oczy są w coraz gorszej kondycji

2011-04-26 12:17 Rozmawiała Anna Jarosz

Z badań wynika, że 10 mln Polaków nosi okulary, a milion soczewki kontaktowe. Aż 46 proc. uczniów szkół średnich ma wady wzroku, zwłaszcza krótkowzroczność i wysuszenie gałki ocznej. Osoby starsze często chorują na jaskrę, zaćmę i zwyrodnienie plamki żółtej.

Dlaczego współczesny człowiek ma coraz więcej problemów ze wzrokiem, pytamy dr. n. med. Piotra Fryczkowskiego, okulistę.

» Dlaczego widzimy gorzej niż nasi przodkowie?
Dr n. med. Piotr Fryczkowski: Powiedziałbym raczej, że coraz więcej wymagamy od swojego wzroku. Jesteśmy cywilizacją słowa pisanego. Wiele godzin spędzamy na czytaniu, pisaniu. A przecież oczy człowieka nie są przystosowane do widzenia z bliska. Miały raczej wypatrywać zwierzyny, dostrzec niebezpieczeństwo, czyli dobrze widzieć z daleka. A teraz głównie wpatrujemy się w cyfry, litery i obrazki na monitorze.

» Jakie wady wzroku dominują wśród młodych?
P.F: Najpoważniejszym problemem okulistycznym u młodzieży jest krótkowzroczność. Szacuje się, że cierpi na nią co czwarty młody człowiek. Choć jeszcze brak badań na ten temat, prawdopodobnie powodem powszechnej krótkowzroczności jest przeciążenie wzroku patrzeniem z bliska. Kolejnym problemem, także związanym z nadmierną eksploatacją wzroku, jest wysuszenie gałki ocznej. Siedzenie 10 godzin przed komputerem, w klimatyzowanym pomieszczeniu, często w dymie, zapominanie o potrzebie mrugania wystarczy, aby oczy były źle nawilżone, a mięśnie oka bardzo zmęczone z powodu stałego ich napinania.

» Jakie problemy z oczami mają osoby starsze?
P.F: To zwyrodnienie plamki, które też ma związek z wysilaniem wzroku przy patrzeniu z bliska, jaskra, a także zaćma i zespół suchego oka. Wśród seniorów wady wzroku sa często następstwem chorób metabolicznych, np. cukrzycy. Powodem osłabienia wzroku są również problemy naczyniowe. Można mieć zakrzep żyły siatkówki, zator tętnicy siatkówki, schorzenia, które prowadzą do utraty wzroku lub poważnego ograniczenia widzenia. Warto pamiętać o nowotworach oczu – wprawdzie nie występują one zbyt często, ale się zdarzają. Najgroźniejszy z nich – czerniak – najczęściej jest skutkiem nadmiernego nasłonecznienia oczu.

»
Choroby oczu można dziedziczyć?
P.F: Można. Taką chorobą jest jaskra, która wysuwa się na pierwsze miejsce chorób oczu u osób w średnim wieku. Chociaż precyzyjnie rzecz ujmując, dziedziczymy skłonności do chorób oczu, a nie samo schorzenie. W rodzinach krótkowidzów zdarza się, że dzieci też mają tę wadę, ale często w znacznie mniejszym nasileniu niż rodzice.


»
Współczesna okulistyka zrobiła wielki postęp.
P.F: Na pewno doskonale radzimy sobie z optyką. Co przez to rozumiem? Otóż, gdy w układzie przesyłającym sygnały z siatkówki do mózgu nic nie jest zepsute, to wymiana rogówki (w przypadku bielma rogówki czy stożka rogówki) pozwala przywrócić sprawność widzenia. Bardzo dobre rezultaty terapeutyczne osiąga się przy przeszczepie rogówki. Jest to najlepiej rokujący rodzaj przeszczepu, u nas takich zabiegów wykonuje się wciąż za mało. Powód jest jeden – brak dawców. Doskonałe rezultaty osiągamy dzięki wymianie soczewek, np. w leczeniu zaćmy. Dobrze radzimy sobie z usuwaniem wylewów do ciała szklistego.

» Jednak wciąż są obszary, gdzie jako specjaliści niewiele możecie zrobić.
P.F:Gdy uszkodzeniu ulega siatkówka oka, czyli gdy mamy do czynienia ze zwyrodnieniem plamki żółtej albo gdy doszło do zatoru lub zakrzepu w naczyniach siatkówki – często jesteśmy bezradni. Nie potrafimy naprawiać uszkodzeń nerwu wzrokowego ani skutecznie leczyć jaskry. W przypadku zwyrodnienia plamki żółtej czy retinitis pigmentosa (zwyrodnienie barwnikowe siatkówki) wielkie nadzieje budzi stosowanie implantów pod- i nasiatkówkowych, które mają zastąpić zniszczone fotoreceptory, czyli te komórki siatkówki, które przetwarzają sygnały wzrokowe na sygnały elektryczne odczytywane przez mózg. Płytkę ze światłoczułymi diodami, połączona z kamerą umieszczoną w oprawce okularów, wszczepia się na lub pod siatkówkę. Pacjent jest wyposażony w komputer, który przetwarza bodźce odbierane przez kamerę na impulsy elektryczne. Urządzenie wykorzystuje niezniszczona część siatkówki do przesyłania sygnałów do mózgu. To wielka nadzieja dla osób np. ze zwyrodnieniem plamki, gdzie fotoreceptory są uszkodzone, lub w niektórych genetycznych schorzeniach oczu polegających na zwyrodnieniu siatkówki.

» Wiele problemów wynika z przemęczenia...
P.F: Tak. Praca przy komputerze, oświetlenie jarzeniowe niszczą wzrok. Często słyszę od pacjentów, że po urlopie poprawił im się wzrok. Nic dziwnego – poprawił się, bo oczy odpoczęły. Samo przebywanie na powietrzu, naturalne nawilżenie oczu, patrzenie w dal działają leczniczo.

» Na co zwrócić uwagę, by nie przegapić rozwijającej się wady wzroku?
P.F: Z oczami jest podobnie jak z rękoma, zawsze jedno jest dominujące. U każdego z nas jedno oko jest okiem głównym, a drugie towarzyszącym. Jeżeli w oku towarzyszącym dochodzi do zmian chorobowych, to często nie wiemy, że coś się stało. Przypadek sprawia, że dowiadujemy się, że nie widzimy na jedno oko. Mam wielu takich pacjentów, którzy o chorobie dowiedzieli się, gdy oko dominujące zostało na chwile wyłączone z widzenia. Podstępną chorobą jest jaskra, która powoli odbiera pole widzenia. Najtrudniejsza do zaobserwowania jest stopniowa utrata wzroku. Człowiek szybko przystosowuje się do tego, że gorzej widzi. Nawet gdy dostrzega tylko 10 proc. tego, co powinien, dobrze funkcjonuje, więc nie odwiedza okulisty. Tak dzieje się w przypadku jaskry czy niektórych postaci zaćmy. Trudna do uchwycenia jest też utrata widzenia na odległość. Jeżeli możemy czytać, wypełniać druki, to nie martwi nas, że nie widzimy numeru zbliżającego się autobusu. Zachęcam, by po 40. roku życia raz do roku odwiedzić okulistę.

»
Niektórzy kupują okulary na bazarze. Co Pan o tym sądzi?
P.F:Nie demonizowałbym tego. Nikt, kto ma poważną wadę wzroku, nie kupi okularów na bazarze, bo nie dobierze takich, w których będzie lepiej widział. Przy niewielkiej wadzie wzroku, potrzebie używania okularów do czytania, jeżeli rzeczywiście nie stać kogoś na porządne okulary, można się posiłkować takimi z bazaru. Zresztą nie ma dowodów na to, że okulary kupione poza salonem optycznym pogorszą wzrok. Ale trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że źle dobrane okulary mogą być przyczyną bólu głowy. Zdecydowanie jednak jestem przeciwnikiem kupowania okularów przeciwsłonecznych poza salonem optycznym. Także wyłącznie u optyka powinniśmy zaopatrywać się w soczewki zmieniające wygląd źrenicy i kolor tęczówki.

» Jak powinny dbać o oczy osoby, które jeszcze nie mają problemów ze wzrokiem?
P.F: Oczy muszą mieć czas na odpoczynek. Kto pracuje przy komputerze, powinien co godzinę, dwie spojrzeć daleko, za okno, w odległy kąt pokoju itp. Gdy oczy pieką albo szczypią, warto zrobić okład z herbaty, świetlika lekarskiego lub z rumianku, jeżeli nie ma się uczulenia. Oczy są wyjątkowo wytrzymałe, ale wymagają troski. Powinna się ona skupiać na trzech działaniach. Po pierwsze powinniśmy ograniczać dostęp ostrego światła, a więc nie patrzeć prosto w słońce, nosić okulary przeciwsłoneczne, bo światło słoneczne nieodwracalnie uszkadza plamkę żółtą, która pozwala nam widzieć szczegóły. Druga rzecz to relaks. Gdy patrzymy z bliska, mięśnie oczu są napięte, rozluźniają się zaś, gdy spoglądamy daleko. A więc relaksujmy oczy, bo kilkuminutowe patrzenie w dal pozwala im powrócić do pełnej sprawności. Trzecim elementem ochrony wzroku jest nawilżanie. Gdy oczy są wysuszone, należy je nawilżać sztucznymi łzami. Łzy, chociaż nie płyną po policzkach, są wydzielane bez przerwy. Dzięki temu odżywiana jest rogówka, a powieka nie dotyka do powierzchni oka, tylko przesuwa się po łzach. Łzy wypłukują zanieczyszczenia i są barierą dla bakterii.

» Trzeba też zadbać o oświetlenie miejsca pracy...
P.F: Oświetlenie powinno zapewniać komfort widzenia. A to, jaka jasność jest potrzebna, to rzecz indywidualna. Jednemu potrzebna jest pełna iluminacja, drugiemu wystarczy światło punktowe. Najlepsze oświetlenie powinno przypominać światło słoneczne, rozproszone równomiernie po całym otoczeniu. Przy oglądaniu telewizji warto zapalić niewielką lampę, aby nie męczyć wzroku.

» Czy dieta ma wpływ na oczy?
P.F: Tak. Okuliści polecają dużo zieleniny, warzywa żółte i pomarańczowe, jagody, czyli produkty z dużą ilością witamin A, E i C, z luteiną i zeaksantyną. Cynku dostarczymy, jedząc chude mięso, drób, ryby, kasze, chleb pełnoziarnisty, zaś molibdenu – kaszę gryczaną, produkty z pełnego ziarna, nasiona roślin strączkowych, zielone warzywa liściaste, czerwoną kapustę, a także mięso, mleko i sery. Kieliszek czerwonego wina jest korzystny, gdyż zawiera ono resweratrol – związek utleniający wolne rodniki uszkadzające wzrok.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 12/2019 "Zdrowia" wszystko o fizjoterapii, operacja "przez dziurkę", leczenie raka trzustki, kim jest asystent zdrowienia, zielone biuro, antyrakowe menu, idealna koloryzacja. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 12/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Katarina
|

No niestety, większość czasu spędzamy tak, że oko zamiast pracować i ćwiczyć się, to sie męczy. Przed komputerami, smartfonami, monitorami itd itd. A gdzie te czasy, że się spacerowało codziennie i oko mogło sobie odpocząć? Nie ma... Czytałam ostatnio trochę o wadach wzroku na stronie Blikpolu - taka klinika okulistyczna w Sopocie i ogólnie jestem przerażona skalą problemu jaki Polacy mają ze wzrokiem - robimy sobie operacje, likwidujemy wady, a potem i tak wracamy do komputerów.. ech

BasiaKołodziej
|

Ja też się boję, że będę musiała nosić okulary. Od razu kojarzy mi się mój dziadek, który miał tak grube szkła jak denka od butelki :) hehe. Wiem, że teraz jest inaczej oraz, że okulary dodają uroku, ale jakoś tak ciężko byłoby mi się z tym pogodzić :)

Karola
|

Po kilku latach pracy przed komputerem, zaczynam odczuwać jego wpływ na moje oczy. Jeszcze nie jest źle, niedawno zaczęłam wspomagać oczy suplementem diety. Mam nadzieję, że na dłuższą metę się to sprawdzi i nie będę musiała iść krok dalej - czyli po okulary...

masadena
|

Moim zdaniem wzrosła świadomość różnych dolegliwości i spadła jakość naszego odżywiania. Oczywiście część chorób może być przekazywana genetycznie, z tego co czytałam na leczeniezacmy.pl może być ona w niewielkim stopniu dziedziczna. W mojej rodzinie też wystąpiła zaćma ale typowo jako choroba wieku starczego.Po operacji wszystko ustąpiło.

trefl
|

W moim otoczeniu nie ma praktycznie żadnej osoby bez wady wzroku, pytanie tylko czy jest to wina postępu, złej diety, czy bardziej zwracamy uwagę na badanie wzroku. U mnie na razie jest krótkowzroczność, ale u mamy wykryto zaćmę. Mam nadzieję, że nie jest dziedziczna.