Elektroniczna karta pacjenta. Co będzie zawierała elektroniczna karta pacjenta?

Elektroniczna karta pacjenta (EKP) ma się pojawić w przychodniach lekarskich już na przełomie 2014 i 2015 roku. Prace nad tym projektem mają ruszyć jeszcze w tym roku. Według Ministerstwa Zdrowia będzie to kolejny krok na drodze do cyfrowej ochrony zdrowia. Jednak kto będzie zarządzał naszymi elektronicznymi kartami po planowanej na koniec tego roku likwidacji centrali NFZ? 

Elektroniczna Karta Zdrowia
Autor: Photos.com Elektroniczna Karta Zdrowia

Elektroniczna karta pacjenta - co to jest?

Elektroniczna karta pacjenta (EKP) jest niczym odcisk palca lub skan naszej siatkówki oka. Dzięki niej lekarz będzie mógł zidentyfikować pacjenta, sprawdzić, czy jest ubezpieczony i ma prawo do opieki zdrowotnej. Na elektronicznej karcie pacjenta będzie także zapisany rodzaj usługi medycznej, jej czas i miejsce wykonania. 

Jak poinformowała prezes NFZ, Agnieszka Pachciarz, pierwsze elektroniczne karty pacjenta mają być wydrukowane w ciągu 15 miesięcy od uruchomienia projektu. Dzięki nim każdy lekarz będzie miało dostęp do informacji dotyczących naszej historii choroby. Okazuje się jednak, że pojęcie"historia choroby" jest bardzo pojemne. Pod tym hasłem znajdują się wszystkie wizyty u lekarza, wykonywane zabiegi, ilość wykupionych recept, a nawet cena, jaką zapłaciliśmy za przepisane leki.

E-karta to e-zagrożenie?

Jednak entuzjazm pomysłodawców elektronicznej karty zdrowia nie każdemu może się udzielić. Chodzi o odpowiednie zabezpieczenie systemu, a tym samym naszych danych. Istnieje ryzyko, że osoba, która zdobędzie dostęp do danych za pośrednictwem systemu online, nie będzie do tego uprawniona. Z każdego systemu informatycznego może nastąpić "wyciek", dlatego elektroniczna karta pacjenta nie musi się okazać tak wielkim sukcesem.

Elektroniczna karta pacjenta - ułatwi czy utrudni życie pacjentom?

Elektroniczna karta pacjenta, jak każdy system elektroniczny, nie jest doskonały, dlatego w najmniej oczekiwanych momentach może się zawiesić, ulec awarii lub po prostu może nie zdążyć zapisać potrzebnych danych. Nie od dziś wiadomo, że ZUS z opóźnieniem przesyła do NFZ-tu informacje o osobach, które opłacają składki na ubezpieczenie zdrowotne. To może  spowodować sytuację analogiczną do tej, która miała miejsce po uruchomieniu systemu e-WUŚ, kiedy każdy z nas musiał przynieść do lekarza dowód, że opłaca składki. 

Co z elektroniczną kartą pacjenta po likwidacji NFZ-tu?

Po likwidacji NFZ-tu elektroniczne karty pacjenta prawdopodobnie trafią do Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Byłoby to korzystne rozwiązanie, ponieważ dzięki niemu elektroniczne karty pacjenta mogłyby obowiązywać nie tylko w systemie stworzonym przez NFZ, lecz także w systemach konkurencyjnych ubezpieczycieli.