Drzemka po obiedzie nie musi być powodem do niepokoju. Czasami wystarczy kilkanaście minut odpoczynku, by odzyskać siły. Co innego, gdy sen przychodzi niespodziewanie, a człowiek przysypia podczas oglądania telewizji, przy biurku czy w fotelu, choć chwilę wcześniej wcale nie zamierzał spać. Szczególnie jeśli takie sytuacje zaczynają się powtarzać.
U osób starszych częste zasypianie w ciągu dnia może mieć związek ze zmianami zachodzącymi w mózgu. Naukowcy postanowili sprawdzić, czy znaczenie ma długość drzemek, ich częstotliwość oraz to, czy seniorzy świadomie decydują się na odpoczynek. Wyniki opublikowane w „The Journals of Gerontology” wskazują, że największą uwagę warto zwrócić na drzemki częste i nieplanowane.
Zasypianie przed telewizorem lub w fotelu. Kiedy drzemki powinny niepokoić?
Nie każda drzemka jest taka sama. Czym innym jest świadomy odpoczynek po obiedzie, a czym innym sytuacja, gdy ktoś zasypia podczas codziennych zajęć, mimo że wcale tego nie planował. W badaniu do nieplanowanych drzemek zaliczano również przypadki, gdy seniorzy czasami kładli się spać z własnej woli, a innym razem przysypiali mimowolnie. Naukowcy przeanalizowali dane 995 osób w wieku co najmniej 65 lat. Na początku badania u żadnego z uczestników nie rozpoznano demencji. Informacje o ich zwyczajach związanych ze snem pochodziły z ogólnokrajowego badania zdrowia i starzenia się. Następnie przez dziesięć lat sprawdzano, u ilu osób rozwinie się choroba.
Po uwzględnieniu wieku, stanu zdrowia i problemów ze snem okazało się, że u seniorów, którzy zasypiali w ciągu dnia bez wcześniejszego zamiaru, ryzyko rozwoju demencji było o 39 proc. wyższe niż u osób, które nie ucinały sobie drzemek.
Jeszcze większą różnicę stwierdzono wśród uczestników drzemiących przez większość dni tygodnia lub codziennie. W ich przypadku ryzyko było wyższe o 48 proc.
Shelby Harris, psycholożka specjalizująca się w medycynie snu i związana z BetterSleep, wyjaśnia, że nieplanowane zasypianie może być oznaką nadmiernej senności w ciągu dnia. Niewykluczone również, że wiąże się z wczesnymi zmianami neurologicznymi, które pojawiają się jeszcze przed rozpoznaniem demencji.
Czy częste drzemki mogą być wczesnym objawem demencji?
Samo stwierdzenie, że osoby często drzemiące częściej zapadają na demencję, nie wyjaśnia, skąd bierze się ta zależność. Nie wiadomo, czy sen w ciągu dnia w jakikolwiek sposób sprzyja rozwojowi choroby, czy może potrzeba częstszego odpoczynku pojawia się wskutek zmian, które już zachodzą w mózgu. – Badanie nie pozwala ustalić, czy drzemki w ciągu dnia przyczyniają się do rozwoju demencji, czy są wczesnym sygnałem zmian neurologicznych, które już zachodzą – wyjaśnia Shelby Harris.
Zdaniem ekspertki częste lub mimowolne zasypianie może wiązać się z zaburzeniami mechanizmów regulujących sen i czuwanie. Takie zmiany mogą występować na długo przed postawieniem diagnozy. – Częste lub nieplanowane drzemki mogą być związane ze zmianami w regulacji snu i czuwania, które pojawiają się przed rozpoznaniem demencji. Jeśli drzemki są objawem, a nie przyczyną, samo ich unikanie niekoniecznie zmniejszy ryzyko demencji – dodaje Harris.
Podobnie ocenia tę zależność dr Hanul Bhandari, neurolog i specjalista medycyny snu związany z New Waters Recovery. Zwraca uwagę, że od dawna trudno jednoznacznie ustalić, co pojawia się wcześniej: problemy ze snem czy zmiany prowadzące do demencji. Wyniki nie oznaczają więc, że drzemki uszkadzają mózg. Równie dobrze większa potrzeba snu może być jednym z następstw rozwijającej się choroby.
Krótka drzemka do 30 minut a demencja. Nie wszystkie wyniki były jednoznaczne
Naukowcy sprawdzili również, czy długość drzemek ma znaczenie. Porównali osoby, które nie spały w ciągu dnia, z seniorami ucinającymi sobie drzemki trwające do 30 minut oraz tymi, którzy odpoczywali dłużej.
W pierwszej analizie u uczestników drzemiących nie dłużej niż pół godziny ryzyko rozwoju demencji było o 40 proc. wyższe niż u osób, które w ogóle nie spały w dzień. Kiedy jednak z analizy wyłączono seniorów, u których demencję rozpoznano w pierwszych pięciu latach obserwacji, zależność osłabła. Różnica przestała być istotna statystycznie, co oznacza, że nie można było już z wystarczającą pewnością powiązać krótkich drzemek z większym ryzykiem zachorowania. – Sugeruje to, że krótkie drzemki mogą czasami być oznaką wczesnych zmian związanych z demencją, zamiast bezpośrednio przyczyniać się do jej rozwoju – tłumaczy Shelby Harris.
Nie ma zatem podstaw, by uznawać każdą kilkunastominutową drzemkę za zagrożenie dla zdrowia. Badanie nie dowodzi również, że rezygnacja z odpoczynku w ciągu dnia może zapobiec demencji.
Ciągle chce ci się spać w dzień? Przyczyną mogą być leki lub bezdech senny
Mimowolne zasypianie nie musi mieć związku z demencją. Nadmierna senność w ciągu dnia może towarzyszyć innym problemom zdrowotnym, w tym zaburzeniom snu. Jednym z nich jest obturacyjny bezdech senny, który utrudnia prawidłowy nocny odpoczynek. Znaczenie mogą mieć również przyjmowane leki i substancje wpływające na sen. – Leki i substancje zaburzające sen, takie jak kofeina i nikotyna, a także preparaty powodujące senność jako działanie niepożądane, również mogą być przyczyną senności – wyjaśnia dr Hanul Bhandari.
Z tego powodu nie warto od razu wiązać częstego przysypiania z chorobą neurodegeneracyjną. Nie należy jednak ignorować sytuacji, gdy potrzeba snu wyraźnie się nasila, szczególnie u osób, które wcześniej nie miały podobnych problemów. Eksperci podkreślają, że wyniki badania nie uzasadniają zmuszania się do pozostawania na jawie w obawie przed demencją. Znacznie ważniejsze jest ustalenie, dlaczego ktoś zaczyna zasypiać częściej niż dotychczas.
– Osoby starsze powinny zwracać uwagę na zmiany w swoim rytmie snu, szczególnie jeśli zaczynają niezamierzenie zasypiać w ciągu dnia lub zauważają znaczny wzrost częstotliwości drzemek – podkreśla Shelby Harris. Ekspertka zaleca również konsultację lekarską, jeśli nadmierna senność utrzymuje się przez dłuższy czas lub trudno znaleźć jej przyczynę.
– Utrzymującą się lub niewyjaśnioną senność w ciągu dnia warto omówić z lekarzem, aby sprawdzić, czy jej przyczyną nie są zaburzenia snu lub inne problemy zdrowotne – dodaje.
Szczególnie istotna jest zmiana dotychczasowych przyzwyczajeń. Jeśli osoba po 65. roku życia zaczyna regularnie zasypiać w ciągu dnia bez własnej woli, warto sprawdzić, co powoduje nadmierną senność. Nawet jeśli nie występują żadne problemy z pamięcią.
prevention.com