Po zakrzepicy pijesz kawę? Wyniki badania mogą zaskoczyć

Czy codzienna kawa może mieć znaczenie dla osób, które przeszły zakrzepicę lub zatorowość płucną? Norwescy naukowcy przez kilka lat obserwowali pacjentów po pierwszym takim incydencie. Gdy porównali ich zwyczaje, jeden z codziennych nawyków zwrócił szczególną uwagę.

Uśmiechnięta kobieta siedzi z psem na kanapie i trzyma kubek. O wpływie kawy na zakrzepicę przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: getty/ Getty Images Po zakrzepicy pijesz kawę? Wyniki badania mogą zaskoczyć

Żylna choroba zakrzepowo-zatorowa może wystąpić jako zakrzepica żył głębokich lub zatorowość płucna. Problem nie kończy się przy tym na pierwszym epizodzie. W ciągu 10 lat nawrót może wystąpić u około 30 proc. pacjentów, a wiele kolejnych incydentów zdarza się już w pierwszych latach. Leczenie przeciwkrzepliwe zmniejsza to ryzyko, ale jego przedłużanie zwiększa prawdopodobieństwo poważnego krwawienia. Naukowcy szukają więc także czynników związanych ze stylem życia, które mogą towarzyszyć mniejszemu ryzyku nawrotu. Wcześniejsze badania wskazywały już na związek między piciem kawy a mniejszym ryzykiem pierwszego epizodu żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej. Tym razem badacze sprawdzili, co dzieje się u osób, które zakrzep miały już wcześniej.

Zakrzepica żył głębokich

Kawa a zakrzepy. Badaniem objęto ponad 2 tys. osób

Analiza opublikowana w „Research and Practice in Thrombosis and Haemostasis” objęła 2071 osób z Norwegii. Wszystkie przeszły pierwszy w życiu objawowy i potwierdzony badaniami epizod żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej. Dane pochodziły z dwóch dużych norweskich projektów: Tromsø Study oraz Trøndelag Health Study (HUNT). Informacje o piciu kawy zebrano za pomocą kwestionariuszy jeszcze przed wystąpieniem pierwszego epizodu choroby. Uczestnicy podawali, ile filiżanek wypijają dziennie. Badacze uwzględnili także m.in. wiek, płeć, BMI, palenie papierosów, aktywność fizyczną oraz wcześniejsze choroby układu krążenia i nowotwory. Obserwacja trwała do ponownego wystąpienia zakrzepicy lub zatorowości płucnej, śmierci, wyprowadzki uczestnika albo do 2020 roku. Mediana czasu obserwacji wyniosła 2,8 roku. W tym okresie odnotowano 310 nawrotów.

1-2 filiżanki kawy dziennie wiązały się z najniższym ryzykiem nawrotu

Najciekawszy wynik dotyczył osób pijących niewielkie ilości kawy. Po uwzględnieniu wieku i płci uczestnicy deklarujący 1–2 filiżanki dziennie mieli o 51 proc. niższe szacowane ryzyko nawrotu niż osoby, które kawy nie piły. Wynik pozostał podobny po uwzględnieniu BMI, palenia papierosów i wcześniejszych chorób układu krążenia. Nie zaobserwowano jednak zasady „im więcej, tym lepiej”. Przy spożyciu przekraczającym dwie filiżanki dziennie szacowane ryzyko również było niższe, ale różnice nie osiągnęły istotności statystycznej. Gdy wszystkich pijących kawę połączono w jedną grupę i porównano z osobami niepijącymi jej wcale, wynik także nie był istotny statystycznie. Ważne jest również to, że grupa niepijąca kawy była niewielka. Liczyła zaledwie 140 osób, co ogranicza precyzję takich porównań.

Zakrzepica żył głębokich i zatorowość płucna. Wyniki nie były takie same

Badacze sprawdzili również, czy znaczenie ma rodzaj pierwszego incydentu. Wśród osób, które przeszły zakrzepicę żył głębokich, picie 1–2 filiżanek kawy dziennie wiązało się z niższym ryzykiem nawrotu. U pacjentów, których pierwszym epizodem była zatorowość płucna, analogiczny wynik nie był istotny statystycznie. Szczególnie wyraźna zależność pojawiła się natomiast po podziale pacjentów ze względu na okoliczności powstania pierwszego zakrzepu. Żylna choroba zakrzepowo-zatorowa może być sprowokowana konkretnym czynnikiem, np. operacją, urazem, ostrą chorobą, nowotworem lub unieruchomieniem. Może też wystąpić bez takiej uchwytnej przyczyny.

Wśród osób, u których pierwszy incydent był sprowokowany, picie 1–2 filiżanek kawy dziennie wiązało się z o 67 proc. niższym szacowanym ryzykiem nawrotu w porównaniu z niepiciem kawy. Przy większym spożyciu również notowano niższe wartości, ale ponownie nie pojawiła się zależność wskazująca, że wraz z każdą kolejną filiżanką ryzyko dalej spada. W przypadku niesprowokowanej żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej nie stwierdzono istotnego związku między piciem kawy a nawrotem.

Czy kawa chroni przed zakrzepami? Tego badanie nie dowodzi

Wyników nie można traktować jako zalecenia, by po zakrzepicy zacząć pić kawę. Badanie było obserwacyjne, dlatego wskazuje na zależność, ale nie pozwala stwierdzić, że to kawa odpowiada za mniejsze ryzyko nawrotu. Jest jeszcze jeden istotny szczegół. Informacje o spożyciu kawy zebrano przed pierwszym epizodem choroby, a późniejszych zmian w jej piciu już nie monitorowano. Nie wiadomo więc, czy uczestnicy po diagnozie nadal pili tyle samo kawy. Na podstawie tych danych nie można również ocenić, czy rozpoczęcie picia kawy po zakrzepie wpłynęłoby na ryzyko kolejnego incydentu.

Autorzy wskazują też na brak pełnych danych dotyczących czasu stosowania leków przeciwkrzepliwych oraz możliwość wpływu innych, nieuwzględnionych czynników. Większość uczestników stanowili biali Norwegowie, dlatego wyników nie można automatycznie odnosić do wszystkich populacji.

Badanie przyniosło więc interesujący trop: najniższe szacowane ryzyko nawrotu obserwowano przy 1–2 filiżankach kawy dziennie, a zależność była szczególnie wyraźna po zakrzepach wywołanych konkretnymi czynnikami. Czy odpowiada za nią sama kawa, będzie wymagało potwierdzenia w kolejnych badaniach.

news-medical.net