Epidemia, której nie widać
Wysoki cholesterol nie boli. Przez lata nie daje żadnych objawów, po cichu niszcząc naczynia krwionośne, prowadząc do miażdżycy, zawału i udaru. Skala problemu w Polsce jest alarmująca: szacuje się, że zbyt wysoki poziom cholesterolu LDL dotyczy aż 70% Polaków, a powikłania miażdżycy pozostają jedną z głównych przyczyn zgonów i niesprawności w naszym kraju.
Co istotne, utrzymanie cholesterolu LDL na właściwym poziomie może zmniejszyć ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych nawet o 55% – to wynik, o którym marzą lekarze zajmujący się wieloma innymi chorobami.
Tymczasem statystyki nie pozostawiają złudzeń: zawał serca co roku pochłania życie 80 tysięcy Polaków, udar niedokrwienny – 74 tysięcy. Choroby tętnic obwodowych dotykają co piątego lub siódmego pacjenta. Profilaktyka, wczesna diagnostyka i skuteczne leczenie to nie hasła – to realna kwestia życia i śmierci.
Nowe wytyczne: nie tylko kardiolog, nie tylko LDL
Już w marcu Polskie Towarzystwo Lipidologiczne opublikuje nowe wytyczne dotyczące zaburzeń lipidowych – dokument przygotowany we współpracy z aż 14 towarzystwami naukowymi. To zmiana jakościowa, nie tylko redakcyjna.
Dotychczas leczenie podwyższonego cholesterolu kojarzyło się przede wszystkim z kardiologiem i wynikiem LDL. Nowe wytyczne rozsadzają te ramy. Podkreślają, że skuteczna opieka nad pacjentem z zaburzeniami lipidowymi wymaga zaangażowania wielu specjalistów - nie tylko kardiologów, ale także m.in. neurologów, chirurgów naczyniowych, onkologów i hepatologów, a obok nich dietetyków, diagnostów laboratoryjnych i farmaceutów.
Nowością jest też rozszerzenie celów diagnostycznych: obok cholesterolu LDL, jako równorzędne wskaźniki uwzględniono cholesterol nie-HDL oraz apolipoproteinę B. To podejście daje pełniejszy obraz ryzyka sercowo-naczyniowego, szczególnie u pacjentów z cukrzycą, otyłością czy zespołem metabolicznym.
– Nowe wytyczne po raz pierwszy kładą nacisk na konkretny, namacalny wskaźnik w zakresie aktywności fizycznej, czyli codzienną liczbę kroków. Przełomowe jest także szerokie zaangażowanie specjalistów z różnych dziedzin medycyny, którzy wspólnie dbają o kompleksową opiekę nad pacjentem – mówi prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i założyciel Koalicji „Liga Walki z Cholesterolem".
To ważna zmiana dla pacjentów: codzienna liczba kroków jako mierzalny cel terapeutyczny to dużo bardziej konkretne zalecenie niż ogólnikowe „bądź aktywny fizycznie". Dowody naukowe jednoznacznie pokazują, że regularna aktywność fizyczna istotnie wpływa na profil lipidowy – a dziś zyskuje ona twarde miejsce w wytycznych.
Lekarz rodzinny na pierwszej linii frontu
Kluczową rolę w nowym systemie ma odgrywać Podstawowa Opieka Zdrowotna (POZ). To tutaj, podczas rutynowej wizyty, powinna zapaść diagnoza. Monitorowanie wskaźnika BMI, ciśnienia tętniczego, stężenia glukozy i profilu lipidowego to fundament prewencji.
– W systemie opieki zdrowotnej gabinet lekarza rodzinnego powinien być naturalnym miejscem do postawienia pierwszej diagnozy i dalszego monitorowania. To także miejsce regularnych badań kontrolnych i w razie potrzeby, kierowania do specjalisty. POZ pełni też kluczową rolę w promowaniu prewencji i programów profilaktycznych, co bywa wyzwaniem ze względu na obciążenie oraz ograniczony czas – zaznacza prof. Jacek Jóźwiak, prof. Uniwersytetu Opolskiego, specjalista medycyny rodzinnej i dziekan Wydziału Lekarskiego UO.
Eksperci podkreślają, że w tej sytuacji konieczne jest zaangażowanie całego zespołu POZ – nie tylko lekarza, ale też pielęgniarek, koordynatorów opieki i personelu administracyjnego – w budowanie świadomości pacjentów i wspieranie ich w przestrzeganiu zaleceń. Kluczowe parametry, które należy systematycznie monitorować, to: ciśnienie tętnicze, pełny profil lipidowy, stężenie glukozy i wskaźnik BMI.
Interdyscyplinarny zespół jako standard opieki
Nowe wytyczne i środowisko specjalistów lipidologów zgodnie wskazują: skuteczna walka z zaburzeniami lipidowymi to nie zadanie dla jednej specjalności. W modelu, który Polskie Towarzystwo Lipidologiczne konsekwentnie promuje, obok kardiologa i lekarza POZ kluczową rolę odgrywają: dietetyk (odpowiednio dobrana dieta wpływa nie tylko na masę ciała, ale bezpośrednio na poziom trójglicerydów, LDL i glikemię), diagnosta laboratoryjny (nowoczesna diagnostyka wspiera efektywne monitorowanie terapii) oraz farmaceuta (który może wspierać kontynuację opieki poza gabinetem lekarskim).
– Jako przewodnicząca Sekcji Młodych Lipidologów PTL doceniam współpracę w interdyscyplinarnym gronie. Integrujemy różne specjalności, co sprzyja badaniom międzyośrodkowym i wspiera rozwój młodych naukowców. Dzięki temu możemy spojrzeć na lipidologię kompleksowo – podkreśla dr hab. Joanna Popiołek-Kalisz, kardiolog i dietetyk kliniczny, przewodnicząca Sekcji Młodych Lipidologów PTL.
– Diagnostyka zaburzeń lipidowych intensywnie się rozwija, co przekłada się na coraz skuteczniejszą opiekę nad pacjentami. Współpraca klinicystów z diagnostami oraz promocja wiedzy o tym, jak wykorzystywać badania profilu lipidowego w diagnostyce chorób sercowo-naczyniowych, sprzyja rozwojowi lipidologii – zaznacza dr n. med. Anna Tylutka, diagnosta laboratoryjny i przewodnicząca Sekcji Diagnostyki PTL.
Polskie Towarzystwo Lipidologiczne rozbudowuje struktury wspierające ten model: powołano nową Sekcję Dietetyki (pod kierownictwem dr n. med. i n. o zdr. Adriana Kwaśnego) oraz Sekcję Opieki Farmaceutycznej (kierowaną przez mgr. Michała Gackowskiego).
Europa Środkowa musi nadrabiać zaległości
Problem podwyższonego cholesterolu i chorób sercowo-naczyniowych to nie tylko wyzwanie polskie. Według danych Komisji Europejskiej schorzenia układu krążenia odpowiadają za około 2 miliony zgonów rocznie w całej Unii Europejskiej, generując koszty społeczne przekraczające 282 miliardy euro. Europa Środkowo-Wschodnia – w tym Polska – wciąż pozostaje w tyle za Zachodem pod względem skuteczności profilaktyki i leczenia.
Odpowiedzią na tę lukę był kongres Lublin Prevention in Cardiovascular Disease Summit 2026, który odbył się 29 stycznia w Lublinie. Klinicyści, badacze i decydenci z całej Europy, wraz z przedstawicielami instytucji europejskich i polskiego Ministerstwa Zdrowia, dyskutowali o skutecznych strategiach prewencji. Efektem było podpisanie Memorandum of Understanding przez prawie 50 uniwersytetów, szpitali, fundacji i towarzystw naukowych, a także powołanie Central European Prevention Initiative (CEPI) Alliance.
– Spotkanie w Lublinie było przestrzenią do rozmów o praktycznych rozwiązaniach, które realnie mogą poprawić sytuację pacjentów w Polsce. Dyskutowaliśmy o zmianach systemowych, wymienialiśmy się dobrymi praktykami oraz analizowaliśmy, jak adaptować sprawdzone rozwiązania z innych krajów. Ważnym elementem była także współpraca na rzecz rozwoju nauki i innowacji poprzez wspólne granty i bazy danych. Konsekwencją podpisanej umowy jest powołanie Central European Prevention Initiative (CEPI) Alliance, która umożliwi praktyczną implementację prac Europejskiego Programu dla Prewencji (EPP) – mówi prof. Maciej Banach.
Pacjent, który wie, leczy się skuteczniej
W erze powszechnego dostępu do internetu pacjenci szukają informacji sami – i bardzo często trafiają na treści nierzetelne lub wręcz szkodliwe. Dlatego środowisko lipidologów coraz mocniej inwestuje w edukację pacjencką opartą na wiedzy medycznej i... doświadczeniu samych pacjentów.
Inicjatywą wartą uwagi jest platforma wysokicholesterol.eu, rozwijana przez Tomasza Łaszcza – pacjenta i edukatora, koordynatora sekcji „Wysoki cholesterol – To Się Leczy". Serwis pełni funkcję bazy wiedzy uzupełnionej o praktyczne narzędzia edukacyjne, adresowane bezpośrednio do osób z zaburzeniami lipidowymi.
– Świadomy i wyedukowany pacjent to podstawa skutecznej opieki. Dlatego wspieramy rozwiązania tworzone przez pacjentów, którzy najlepiej rozumieją swoje potrzeby – podkreśla Marek Kustosz, prezes Fundacji To się Leczy. Fundacja planuje w maju konferencję dedykowaną pacjentom, łączącą wiedzę ekspercką z praktycznymi warsztatami dotyczącymi redukcji ryzyka sercowo-naczyniowego.